10.17951/f.2015.71.65 ANNALES UNIVERSITATIS MARIAE CURIE-SKŁODOWSKA LUBLIN – POLONIA VOL. LXXI SECTIO F 2016 Państwowy Uniwersytet Pedagogiczny im. Iwana Franko w Drohobyczu Wydział Historyczny WITALIJ TELWAK Działalność społeczno-polityczna Mychajła Hruszewskiego w Galicji w ocenach współczesnych. Socio-Political Activity of Hrushevsky in Galicia Estimated by His Contemporaries Abstrakt Artykuł poświęcony jest recepcji działalności społeczno-politycznej M. Hruszewskiego w Galicji w intelektualnej przestrzeni Europy Środkowo-Wschodniej. Wyodrębniono najbardziej kontrowersyjne dla współczesnych momenty publicznej pracy naukowca. Ustalono, jakie były jego działania dotyczące rozwoju galicyjskiego szkolnictwa, próby deideologizacji działalności NTSz (Науко́ве товари́ство ім. Шевче́нка) i nadania jej charakteru akademickiego oraz dążenia do przeformatowania wschodnio-galicyjskiej przestrzeni politycznej. Podsumowano, że zainicjowane przez M. Hruszewskiego dyskusje przyczyniły się do modernizacji ukraińskiego ruchu społeczno-politycznego w Galicji na przełomie XIX i XX wieku. Słowa kluczowe: Hruszewski; działalność społeczno-polityczna; Galicja; recepcja; polemika Znaczenie wpływu Mychajła Hruszewskiego na modernizację wszystkich aspektów współczesnego mu ukraiństwa jest niepodważalne dla badaczy historii intelektualnej jego epoki. Taki wpływ staje się najbardziej widoczny w przypadku zwrócenia szczególnej uwagi na liczne dyskusje, które wywoływały jego różnorodne inicjatywy naukowe i społeczne. Jednocześnie, jeśli pierwsze cieszą się stałym zainteresowaniem historiograficznym, to problem zrozumienia pracy społeczno-politycznej uczonego przez współczesnych jest obecnie niedocenionym wątkiem w hruszewoznawstwie. Z kolei wielokrotnie zwracano uwagę na to, że propozycje historiograficzne M. Hruszewskiego ściśle korelowały z jego aktywnością społeczną, czy to służąc jako inspiracja dla niej, czy też będąc wynikiem potrzeby teoretycznego uzasadnienia wymagań nowoczesnego ukraiństwa. Dlatego nie powinno dziwić, że w wielu ówczesnych tekstach polemicznych oceny pracy naukowej autora „Historii Ukrainy-Rusi” zwykle przeplatały się z interpretacjami jego działalności społeczno-politycznej, ukazując się w oczach krytyków jako spójny program przebudowy ukraiństwa w obliczu aktualnych wyzwań tamtych czasów. Taka optyka badawcza, nawiasem mówiąc, byłaby użyteczna również naszym współczesnym, ponieważ pewną metodą badawczą stało się oddzielne studiowanie dorobku naukowego i praktyki społecznej M. Hruszewskiego. W związku z tym poniżej skupimy się na recepcji właściwych propozycji społeczno-politycznych lwowskiego profesora, co umożliwi nieco zrównoważenie dyskursu historiograficznego i społecznego we współczesnym hruszewoznawstwie i, mamy nadzieję, stanie się impulsem do dalszych specjalistycznych studiów w tym kierunku. Przyglądając się całości polemiki wokół inicjatyw społeczno-politycznych M. Hruszewskiego od początku lat 90. XIX wieku do połowy lat 30. XX wieku, możemy mówić o istnieniu dwóch prawie równoczesnych okresów, których granicą jest wybuch I wojny światowej. Okresy te wyraźnie różnią się między sobą nie tylko okolicznościami i priorytetami twórczej i społecznej działalności uczonego, ale także, co jest dla nas ważniejsze, całkowicie odmiennym kontekstem historiograficznym i polityczno-ideologicznym ich omawiania. W związku z tym poniżej przeanalizujemy polemiczną hruszewskianę stworzoną przed wybuchem Wielkiej Wojny. Jednocześnie zakres literatury polemicznej wywołanej różnorodnymi inicjatywami M. Hruszewskiego okazał się niezwykle duży, ponieważ zarówno dla swoich, jak i dla obcych obserwatorów wybitny historyk często symbolizował ówczesne ukraiństwo. Dlatego poniżej odniesiemy się jedynie do najgłośniejszych dyskusji, które miały zauważalny wpływ na życie społeczności ukraińskiej w Galicji. PROBLEMY ROZWOJU EDUKACJI NARODOWEJ Pierwotnym celem przyjazdu M. Hruszewskiego do Lwowa, jak sam to początkowo widział i jak przedstawiali mu galicyjscy oraz nadnieprzańscy inicjatorzy „nowej ery”, było, według W. Antonowycza, „stać się przewodnikiem i doradcą młodego pokolenia na uniwersytecie, odciągnąć je od próżności społecznej i politycznej, a skierować ku poważnej i podstawowej pracy naukowej i w ten sposób przygotować je do przyszłej służby dla narodu ukraińskiego” [fn: M.S. Hruszewskyj, Autobiografia, 1906, [w:] Wielki Ukrainiec: Materiały z życia i działalności M.S. Hruszewskiego, Kijów 1992, s. 201.]. Mając przed sobą ten idealny cel, młody profesor, jak sam stwierdzał, „rzuciłem się w tę pracę z młodzieńczym zapałem, nie czując jeszcze tych rozczarowań i trudnej sytuacji, która mnie czekała w Galicji” [fn: Ibidem.]. Chodziło o to, że realia Uniwersytetu Lwowskiego okazały się dalekie od zapewnień kijowskich mentorów. W Autobiografii M. Hruszewskyj z żalem pisał: […] że nadzieje na sprzyjające okoliczności dla rozwoju kulturalnego, a zwłaszcza naukowego Ukrainy, na przylgnięcie do idei narodowo-ukraińskiej ze strony rządu i Polaków, z którymi pojechałem do Galicji, oparte na zapewnieniach starszego pokolenia Kijowian, którzy lepiej znali galicyjskie realia, opierają się na fałszywych zapewnieniach Polaków, którzy w ramach „umowy”, za cenę pewnych jałmużn na polu kulturalnym i narodowym, chcieli stłumić wszelki opozycyjny, wolnościowy ruch wśród galicyjskich Rusinów [fn: Instytut Literatury NAN Ukrainy im. T. Szewczenki, f. 135, spr. 24, ark. 364–365.]. Poczucie wyższości Polaków w stosunku do Ukraińców M. Hruszewski odczuł już w pierwszych dniach wizyty u przewodniczącego Krajowej Rady Szkolnej Michała Bobrzyńskiego. Podczas zapoznawczej rozmowy ten ostatni wyraził życzenie, aby młody profesor starał się posługiwać językiem polskim. M. Hruszewski odpowiedział na to, że w celu zachowania zasady równouprawnienia Polacy powinni władać językiem ukraińskim. Na to polski historyk, ku zdumieniu ukraińskiego kolegi, zauważył, że Polacy stanowią dominujący naród w kraju [fn: Sprawozdanie Sekretarza Generalnego z czynności Akademii od maja 1894 roku do maja 1895 roku, „Rocznik Zarządu Akademii Umiejętności w Krakowie” 1895, s. 59.]. Polscy profesorowie na wczesnym etapie wykazywali wyraźną życzliwość wobec M. Hruszewskiego, niekiedy komunikując się z nim językiem ukraińskim. W archiwum naukowca zachowały się zaproszenia od polskich kolegów na spotkania towarzyskie. Dość przyjazne nastawienie w tym czasie prezentował również sam M. Hruszewski. W liście do kijowskich przyjaciół relacjonuje on pierwsze miesiące swojego pobytu we Lwowie: «Utrzymuję [kontakty] z Polakami, Rusinami różnych odłamów, rozglądając się we wszystkich kierunkach […]. Przy obiedzie mam polskie towarzystwo, choć profesorskie i całkiem miłe» [fn: Див. докл.: B. Dybowski, Z powodu artykułu prof. Hruszewskiego, „Słowo Polskie” 1906 (22–23 sierpnia).]. Jako pewien awans dla młodego ukraińskiego naukowca ze strony polskich kolegów można uznać jego wybór 2 maja 1895 r. na członka-korespondenta Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie [fn: Лист проф. Грушевського до декана Твардовського зараз по інциденті з дня 11 сього місяця, [в:] М.С. Грушевський, твори: У 50 т. Л.: Світ, 2002, т. 1: «Сер. Суспільно-політичні твори (1894–1907)», с. 217–219.]. Jednakże ta idylla nie trwała długo. Sam M. Hruszewski był nastawiony dość sceptycznie do demonstracyjnej przyjaźni polskich kolegów, nie zamierzając ustępować własnemu rozumieniu równouprawnienia Polaków i Ukraińców w sferze edukacji regionu. Już w październiku 1894 r. pisał w liście do I. Nečuja-Lewyckiego: «Polacy demonstrują uprzejmość i życzliwość, nie znam jednak granic, jakie w przyszłości zostaną ustanowione w naszych relacjach, ponieważ nie zamierzam schlebiać.» [fn: Львівська національна наукова бібліотека ім. В.Стефаника НАН України, відділ рукописів, № 2483, п. 149, арк. 54–55.]. Zatem w pełni oczekiwane, jak wspominał M. Hruszewski w Autobiografii, «relacje z polskim środowiskiem akademickim, które pragnęło uczynić ze mnie posłusznego satelitę dominacji polskiej, uległy szybkiej degradacji i powodowały znaczne niedogodności.» [fn: Інститут літератури НАН України ім. Т. Шевченка, ф. 135, спр. 38, арк. 213. Див. також: ibidem, спр. 46, арк. 54/3.]. Ilustrując wspomniane „nieprzyjemności”, przypomnijmy na przykład, że praktycznie od samego początku kariery wykładowczej M. Hruszewskiego administracja uniwersytecka, która zasadniczo należała do Polaków, zaczęła w różny sposób kontrolować jego działalność pedagogiczną, obawiając się, że ukraiński profesor na swoich zajęciach prowadzi agitację polityczną wśród młodzieży. Tak już w 1895 roku dziekan wydziału historycznego K. Wojciechowski, odwiedzając seminaria M. Hruszewskiego, określił jego naukowe argumenty na rzecz własnego rozumienia głównych momentów historii ukraińskiej jako „polityczne” [fn: Див. напр.: Об «украинском» университете, «Галичанин» 1910, ч. 114, с. 1–2.]. Postawa M. Hruszewskiego jako obrońcy ukraińskich praw we Lwowskim Uniwersytecie w krótkim czasie zaczęła rodzić konflikty między nim a polską administracją uczelni, które szybko nabierały publicznego rezonansu w stolicy Galicji i w kraju. Pierwszym z kolei najbardziej głośnym okazał się konflikt wokół zakazu M. Hruszewskiemu występowania na posiedzeniach wydziału w języku ukraińskim, co czynił on, opierając się na formalnym równouprawnieniu na uniwersytecie dwóch języków krajowych – ukraińskiego i polskiego. Kiedy przedstawiciele administracji odmawiali uwzględniania interpelacji profesora w sprawach służbowych, demonstracyjnie opuszczał zebrania. Już tego samego dnia lokalne polskie gazety obfitowały publikacjami, w których przedstawiano M. Hruszewskiego jako podburzacza i nazywano go „haidamackim śpiewakiem” [fn: А. Борковський, В справі закладання приватних руских гімназій, «Дїло» 1905, ч. 9, с. 2.]. To z kolei dawało uczonemu możliwość wyrażenia swojej wizji licznych niesprawiedliwości w stosunku do Ukraińców na uniwersytecie, które dominująca ilościowo polska korporacja samowolnie przez wiele lat utrwalała swoimi decyzjami, wbrew prawu państwowemu, etyce akademickiej, a czasami i zdrowemu rozsądkowi [fn: К. Левицький, Борба за народний театр, «Дїло» 1905, ч. 30, с. 1.]. Zdecydowane zachowanie M. Hruszewskiego w obronie ukraińskich interesów w murach uniwersytetu uczyniła z niego najbardziej popularną postać wśród studiującej młodzieży, a zarazem ulubiony obiekt ataków polskiej prasy. M. Hruszewskiego a priori uznawano za winnego wszelkich studenckich zamieszek. Tak było na przykład podczas secesji ukraińskich studentów z Uniwersytetu Lwowskiego w proteście przeciw jego gwałtownej polonizacji. I choć sam M. Hruszewski był przeciwnikiem masowego opuszczania przez Ukraińców Uniwersytetu Lwowskiego, uważając za priorytetowe zadanie młodzieży pilną naukę, polska administracja upatrywała w nim nieomal głównego ideologa i organizatora tych studenckich akcji. Świadczy o tym list Kostiantyna Studynśkiego do Ołeksandra Barwinskiego: «Dodam także, że Polacy wskazują na Hruszewskiego, jako prowokatora (Wojechowski powiedział to publicznie, przy Kolessie), choć Hruszewski jak najbardziej był przeciwny secesji młodzieży. Proszę to ewentualnie wyjaśnić ministrowi, bo tutaj chętnie by zjedli Hruszewskiego» [fn: Львівська національна наукова бібліотека ім. В.Стефаника НАН України, відділ рукописів, № 2483, п. 149, арк. 54–55.]. Przeciwności między Polakami a Ukraińcami na Uniwersytecie Lwowskim tak się zaostrzyły, że, jak notował M. Hruszewski w swoim dzienniku, przez pewien czas «wykładał z rewolwerem w kieszeni» [fn: Щоденники М.С. Грушевського (1904–1910 рр.), «Київська старовина» 1995, № 1, с. 21.]. To starcie wywołało kolejną falę polsko-ukraińskiej polemiki na łamach lokalnej prasy, gdzie strony zaciekle broniły własnego spojrzenia na problemy współżycia narodowościowego w kraju. Choć może się to wydawać paradoksalne, nie wszyscy ukraińscy działacze społeczni popierali zasadnicze stanowisko M. Hruszewskiego wobec przedstawicieli polskiej administracji Uniwersytetu Lwowskiego. Na przykład O. Barwiński uważał jego zachowanie za zbyt radykalne. W wielu swoich publicystycznych wystąpieniach zarzucał dawnemu przyjacielowi «politykowanie», które miało konsekwencje w postaci «destrukcyjnej» postawy wobec kolegów-Polaków z uniwersytetu, a to rzekomo zatrzymała proces tworzenia nowych ukraińskich katedr i powoływania na nie przedstawicieli Naddnieprza: «Polscy profesorowie zaczęli znów odnosić się niechętnie do ruskich dążeń, do czego w części przyczyniło się ostre zachowanie prof. Hruszewskiego» [fn: Інститут літератури НАН України ім. Т. Шевченка, ф. 135, спр. 38, арк. 213. Por. też: ibidem, спр. 46, арк. 54/3.]. Analizując ostre polsko-ukraińskie napięcia w murach Uniwersytetu Lwowskiego, które doprowadziły nawet do śmierci Adama Koczka, M. Hruszewski wysunął ideę utworzenia ukraińskiego uniwersytetu w stolicy Galicji. Propozycja lwowskiego profesora wywołała burzliwą reakcję ze strony polskich, moskofilskich [fn: Por. np.: Об «украинском» университете, «Галичанин» 1910, ч. 114, с. 1–2.] oraz prawosławnych obserwatorów ukraińskiego życia. Innym problemem edukacyjnym dla Ukraińców Galicji było zbyt powolne tempo wzrostu liczby średnich placówek oświatowych w stosunku do rosnących potrzeb społeczeństwa. Polska administracja regionu, dzięki uchwalonym przez polską większość galicyjskiego sejmu prawom, wszelakimi sposobami hamowała ten proces, wydając pojedyncze pozwolenia na zakładanie ukraińskich gimnazjów jedynie w zamian za znaczne ustępstwa ze strony ukraińskich parlamentarzystów. Wynikami takiej polityki, jak zauważał M. Hruszewski, były wymowne liczby – jedna polska szkoła średnia przypadała na około 30 000 Polaków, podczas gdy jedna ukraińska – na 820 000 Ukraińców. W tej sytuacji artykułami „Що ж далі? В справі руських гімназій”, „В справі руських шкіл і руського театру” oraz „Не даймося” naukowiec rozpoczął dyskusję nad problemem, wystąpiwszy z inicjatywą zakładania prywatnych ukraińskich gimnazjów. Tym, jak stwierdził Aleksander Borkowski, po raz kolejny „zelektryzował nasze społeczeństwo” [fn: А. Борковський, В справі закладання приватних руских гімназій, «Дїло» 1905, ч. 9, с. 2.]. W wspomnianych artykułach M. Hruszewski, zdając sobie sprawę z zakresu wydatków na jego projekt, jak i ogólnej niemożności finansowej ukraińskiej ludności regionu, zaproponował skierowanie na tę szlachetną sprawę środków, które przez długi czas akumulowano dla budowy narodowego teatru we Lwowie. Niemniej jednak, nie wszyscy przedstawiciele ukraińskiego środowiska politycznego w Galicji uznali rację przewodniczącego Towarzystwa Naukowego im. Szewczenki (Науко́ве товари́ство ім. Шевче́нка). Budowa teatru, na którą Polacy blokowali przydzielanie środków państwowych, uważana była za sprawę narodowego honoru, dlatego już na początku lat 90. XIX wieku wzniesiono apel, aby Ukraińcy regionu składali datki na ten cel. W ciągu dziesięciu lat udało się zgromadzić znaczną sumę i sprawa przeszła w fazę praktyczną. Uznając ważność również tej sfery pracy kulturalnej, M. Hruszewski jednocześnie podkreślał znacznie większą aktualność organizacji prywatnego szkolnictwa. Naukowiec słusznie zauważył, że niewykształceni i niekulturalni obywatele nie będą potrzebować teatru, a zatem najważniejszym zadaniem jest pokonanie wysokiego poziomu analfabetyzmu w regionie – jednego z najwyższych wśród ludności Austro-Węgier. Z tymi poglądami wybitnego pedagoga nie zgodzili się niektórzy liderzy ukraińskich Galicjan, krytykując ideę M. Hruszewskiego na łamach gazety «Діло». Najbardziej rozpowszechnionym stało się zdanie K. Lewickiego, który zwracał uwagę na straty wizerunkowe wynikające z rezygnacji z rozpoczętych projektów narodowych, nalegając na ich dokończenie [fn: К. Левицький, Борба за народний театр, «Дїло» 1905, ч. 30, с. 1.]. Zwolennicy takiego stanowiska na łamach «ЛНВ» i tego samego «Діла» sprzeciwiali się myślicielom przewodniczącego Towarzystwa Naukowego im. Szewczenki (I. Franko [fn: І. Франко, Львівський театр і народна честь, «Літературно-науковий вістник» 1905, кн. 2, с. 122–132; idem, Замість дискусії – цьвітки полеміки, «Літературно-науковий вістник» 1905, кн. 3, с. 221–237.], I. Trusz [fn: І. Труш, Проект українського театру у Львові, «Артистичний Вістник» 1905, ч. 2–3; idem, Новий театральний будинок і вигляди на будуче, «Артистичний Вістник» 1905, ч. 5.], S. Czerniecki [fn: С. Чернецький, Дещо про теперішній стан галицько-руського театру, «Літературнонауковий вістник» 1905, кн. 4, с. 56–64.] i in.), wskazując na większą wagę narodową jego projektu. O rezonansie sprawy świadczy również to, że zakończyła się ona w sądzie: ówczesny dyrektor teatru M. Hubczak zakwestionował redakcję «ЛНВ» i osobiście I. Franko za publikacje dotyczące budowy teatru i przegrał. Obok argumentu „teatralnego” wysuwano również czysto ekonomiczne kalkulacje dotyczące projektu M. Hruszewskiego. Z tego punktu widzenia najbardziej energicznie sprzeciwiali się mu O. Borkowski i O. Barwiński. Tak, ten ostatni wskazywał, że społeczność wschodniohalicka jest zbyt słaba finansowo, aby utrzymywać swoje średnie szkoły i faktycznie wyśmiewał projekt M. Hruszewskiego jako fantastyczny [fn: [O. Барвінський], Справа приватних гімназій (з нагоди статї проф. Грушевского: Щож далї? в І. кн. Лїтерат. наук. Вістника за 1905), «Руслан» 1905, ч. 84, с. 3. Див. також: Інститут літератури НАН України ім. Т. Шевченка, ф. 135, спр. 48, арк. 501–511.]. Należy zauważyć, że zwolenników i przeciwników ukraińskiego prywatnego szkolnictwa rozstrzygnęło samo życie – na progu wojny w Galicji działała rozbudowana sieć placówek edukacyjnych, które corocznie produkowały coraz większą liczbę wysoko wykwalifikowanych kadr narodowej inteligencji. DEPOLITYZACJA I AKADEMIZACJA NTSz Obok pracy w uniwersytecie, M. Hruszewski już od pierwszych dni pobytu we Lwowie zwrócił szczególną uwagę na rozwój NTSz. W tej pracy poświęcona mu została idea przekształcenia Towarzystwa w Akademię Nauk, podobnie jak to zrobiły inne narody Monarchii Dunajskiej. Inicjatywny kijowski magister został natychmiast po przyjeździe wybrany przewodniczącym Sekcji Historyczno-Filozoficznej; również przejął na siebie redakcję „Zapisków NTSz”. Rozbudowana działalność młodego profesora w tworzeniu komisji naukowych i wydawnictw periodycznych została uhonorowana wyborem go na honorowego członka NTSz. Dążąc do pogłębienia naukowego charakteru działalności Towarzystwa, stanął on niemal od pierwszych dni w obliczu silnych nurtów ideologicznych w jego strukturach. Problem polegał na tym, że NTSz przez długi czas pozostawało niedostępną twierdzą dla każdego, kto nie należał do obozu politycznego narodowców. Dlatego M. Hruszewski postawił sobie za priorytetowe zadanie zdeideologizację NTSz, ustanawiając jedynym kryterium przynależności możliwość prowadzenia wysokiej jakości badań naukowych. Najbardziej wyraźnie takie założenia M. Hruszewskiego uwidoczniły się w przypadku pozyskania do pracy w Towarzystwie I. Franko, który przez długi czas pozostawał poza jego zasięgiem jedynie z powodu przynależności do radykalnych ugrupowań. M. Hruszewski, pomimo wyraźnych ostrzeżeń O. Konyskiego i O. Barwińskiego, natychmiast zaangażował I. Franko w działalność NTSz. Próby M. Hruszewskiego wyeliminowania polityki z forum NTSz często napotykały na opór liderów ugrupowań politycznych. Jednym z przykładów tego przeciwstawienia był pierwszy z kolei kryzys roku 1896 („wydawniczy”), kiedy to na walnym zgromadzeniu postawiono pytanie o dalsze wydawanie w drukarni NTSz czasopism politycznych „Діло” i „Батьківщина”. Kryzys powstał w wyniku odmowy kierownictwa NTSz wspomnianym gazetom w dalszym druku z powodu ich znacznych zaległości. Inną motywacją było zagrożenie utraty, choć niewielkiej, ale stałej dotacji sejmowej, która mogła zostać cofnięta w przypadku publikowania przez instytucję naukową czasopism politycznych. Z protestem przeciw tej uchwale wystąpił K. Lewicki, argumentując tym, że Towarzystwo początkowo zostało utworzone w celu wspierania ukraińskich wydawnictw ludowych. Podczas głosowania zwolennikom K. Lewickiego udało się uzyskać niewielką większość. Wówczas w geście protestu przewodniczący towarzystwa O. Barwiński oraz kierownicy sekcji (M. Hruszewski, I. Franko, I. Werchratśkyj) zrzekli się swoich uprawnień. Taka decyzja posiadała różnorodne uwarunkowania. Kierownicy sekcji kierowali się interesami Towarzystwa i dążeniem do zachowania dla niego państwowej dotacji. O. Barwiński, działając w ten sposób, realizował również własne cele polityczne, pragnąc pozbawić opozycję bazy poligraficznej. Współczesny badacz L. Wynar słusznie dostrzegał w „wydawniczym” kryzysie pierwszy przejaw „międzypartyjnej walki radykałów z narodowcami, przeniesionej na forum Naukowego Towarzystwa” [fn: Л. Винар, Михайло Грушевський і наукове Товариство імені Тараса Шевченка (1892–1930), Мюнхен 1970, с. 16.]. Znajdując się w obliczu realnego zagrożenia rozpadem największej ukraińskiej instytucji naukowej, zwaśnione strony uświadomiły sobie konieczność osiągnięcia porozumienia i na walnym zgromadzeniu w styczniu 1897 roku podjęto kompromisową decyzję. W celu zagwarantowania Towarzystwu ochrony przed dalszymi sporami partyjnymi, przewodniczącym NTSz wybrano M. Hruszewskiego, który w tamtym czasie był daleki od polityki. Jednocześnie, oczywiście, należycie uwzględniono jego znaczące osiągnięcia naukowe. W swoim przemówieniu nowo wybrany przewodniczący podkreślił, że NTSz nie może być areną polityki, a powinno skupić się wyłącznie na pracy naukowej. Kijowscy Ukraińcy ustami N. Mołczanowskiego zaakceptowali takie stanowisko nowego przewodniczącego NTSz [fn: Н.М. [Н. Молчановский], [Рецензія] Записки наукового товариства імені Шевченка, т. ХIV, «Киевская Старина» 1897, т. 57, с. 74–77.]. Już te pierwsze nieporozumienia między Ukraińcami były trudne do zaakceptowania przez M. Hruszewskiego, co znalazło odzwierciedlenie w jego korespondencji z tamtego okresu: „Atmosfera społeczna we Lwowie jest dla mnie tak trudna, że koniecznie muszę wyjechać, jeśli nie do Rosji, to gdzieś daleko, do zupełnie obcego kraju” [fn: „Nie mam innego, większego interesu niż dobro mojego narodu.” [Листи М. Грушевського до О. Барвінського]. Передм., публ. та прим. Л.Зашкільняка, «Пам’ять століть» 1996, № 2, с. 82.]. Plany Mykoły Hruszewskiego dotyczące depolityzacji i akademizacji działalności TNSz przewidywały przyjęcie nowego statutu, zgodnie z którym wprowadzono kategorię członków rzeczywistych, którym przekazano pełnię władzy przy rozstrzyganiu spraw naukowych. Wprowadzono również zasadę głosowania członków Towarzystwa z Naddniestrza poprzez wybranych przez nich przedstawicieli wśród uczestników walnych zebrań. W praktyce osoby te zwykle wskazywał sam M. Hruszewski spośród swoich zwolenników. Członkowie galicyjscy nie posiadali takiego prawa, ponieważ mogli bez przeszkód przybywać na posiedzenia. Takie porządki niemal zawsze dawały M. Hruszewskiemu możliwość uzyskania wymaganej większości dla jego projektów. Te nowości po raz kolejny doprowadziły do kryzysu, który otrzymał nazwę „statutowego”. Trwał on z różną intensywnością faktycznie aż do wybuchu wojny. Członkowie Towarzystwa odsunięci od podejmowania decyzji (przede wszystkim Wasyl Szuchiewicz, Mykoła Pawlyk, Kostiantyn Lewycki i inni) nieustannie sprzeciwiali się ówczesnemu przewodniczącemu na łamach lwowskiej prasy, co z satysfakcją odnotowywali obserwatorzy moskwofilscy i polscy. Stawszy na czele TNSz, M. Hruszewski zaproponował liczne projekty naukowe i wydawnicze, które realizował z niespotykaną dotąd w historii Towarzystwa stanowczością. Wymagało to zarówno od niego, jak i od innych współpracowników znacznej dyscypliny i punktualności w wykonywaniu podjętych zobowiązań finansowanych ze środków TNSz. Surowość Mykoły Gruševskiego jako menedżera naukowego doprowadziła nawet do powstania jednego z najbardziej trwałych stereotypów w postrzeganiu jego osoby jako „autokraty”. Opozycja wobec uczonego różnych odcieni politycznych nieustannie zarzucała ówczesnemu przewodniczącemu rzekomo niedemokratyczny sposób kierowania – „reżim koszarowy”. Nieustannie rozprzestrzeniały się pogłoski, że urzędnicy Towarzystwa muszą we wszystkim podporządkowywać się „presji” przewodniczącego, ponieważ są od niego finansowo zależni. Wszystko to rzucało pewien cień na jego relacje nawet z najbliższymi kolegami. Niezwykle trafnie już w tamtych czasach wspomniany stereotyp zdementował I. Franko: „Hruszewski despota, autokrata – […] zarzut tak ulotny, jak i obrzydliwy […]. Ulotny, ponieważ nikt nie potrafi przedstawić faktu jakiegokolwiek autorytaryzmu, poza może tym, że pilnował, aby wszystko, co potrzebne do prawidłowego funkcjonowania Towarzystwa zostało zrobione w porządku […]” [fn: І. Франко, Зібрання творів у 50-ти томах, т. 50, Київ 1987, с. 177–178.]. M. Hruszewskiemu przypisywano również inne zarzuty: nieprzejrzystość w dystrybucji stypendiów i pomocy finansowej, nepotyzm przy doborze pracowników, protegowanie własnych projektów, a nawet „lęk przed krytyką” [fn: Z “Towarzystwa Naukowego im. Szewczenki“ we Lwowie, napisał i wydał M. Pawlik, Lwów 1905, s. 18.]. Te oraz inne oskarżenia były przyczyną ciągłych konfliktów na walnych zgromadzeniach TNSz między M. Hruszewskim a jego zwolennikami z jednej strony, a kolegami opozycyjnie nastawionymi – z drugiej. Z roku na rok opozycja liczebnie rosła, a jej metody stawały się bardziej brutalne, co często wynikało z czysto emocjonalnych pobudek. Tak, wśród lwowskich Ukraińców krążyły pogłoski, że W. Szuchiewicz miał urazę do M. Hruszewskiego za to, że ten nie został jego zięciem. O. Barwiński z kolei stał się „zapisanym” przeciwnikiem dawnego przyjaciela, gdy ten odszedł od kursu „nowoerowskiego”. Można by podać wiele podobnych przykładów. Skargi tych i innych oponentów przewodniczącego TNSz stały się stałym tematem lokalnej prasy. Nie dziwi więc, że to coraz bardziej zniechęcało M. Hruszewskiego do dalszego kierowania pracą naukową w Galicji i powodowało jego okresowe rezygnacje ze stanowiska przewodniczącego. Jednak zrozumienie priorytetu interesów narodowych, apele o pojednanie ze strony Ukraińców znad Dniepru, jak również niechęć samej opozycji do proponowania realnych projektów i wdrażania ich w życie, tymczasowo tłumiły nieporozumienia i M. Hruszewski wraz ze zwolennikami powracał do kierowania Towarzystwem. Należy zauważyć, że w warunkach ciągłego medialnego nękania, kierownictwo TNSz również czasami nie wybierało środków walki. Tak, poważne konsekwencje dla ruchu ukraińskiego mogła mieć zainicjowana przez M. Hruszewskiego i jego zwolenników sprawa wykluczenia O. Barwińskiego ze składu członków rzeczywistych TNSz, która trwała w latach 1905–1908. Powodem tej radykalnej decyzji były publikacje O. Barwińskiego i jego zwolenników w „Руслані”, który stał się narzędziem w ciągłej walce lidera narodowców z M. Hruszewskim. Szczególnie bolesna była krytyka działalności Wydziału TNSz ze strony autorów „Руслана”, a także samego O. Barwińskiego, co stało się przyczyną wykluczenia z Towarzystwa jego byłego przewodniczącego w ostatni dzień 1907 r. [fn: Lwowska Narodowa Biblioteka Naukowa im. W. Stefanyka NAN Ukrainy, dział rękopisów, sygn. 11, № Barv. 3, cz. 1, ark. 2.] Jednak inicjatorzy sprawy nie zdecydowali się opublikować tej decyzji w „Kronice TNSz”, a sama sprawa szybko rozeszła się po kręgach ukraińskich, co faktycznie uratowało O. Barwińskiego. W swoich listach korespondenci M. Hruszewskiego potępiali ten krok Wydziału i przewodniczącego Towarzystwa, słusznie wskazując na niebezpieczeństwo i niedemokratyczność zapoczątkowanej praktyki nadmiernie surowego karania osób niezgodnych z władzą za ich wystąpienia publicystyczne. Ostatecznie pod presją opinii publicznej Wydział postanowił nie wykonać swojej skandalicznej uchwały [fn: Centralne Państwowe Archiwum Historyczne Ukrainy we Lwowie, sygn. 309, inw. 1, sprawa 34, ark. 106 odwrotna, 108 odwrotna, 112 odwrotna.]. Największy rozgłos uzyskał znany konflikt z roku 1913, w którym opozycja skumulowała wszystkie zarzuty wobec przewodniczącego TNSz. I choć korzenie konfliktu tkwiły w ówczesnej polityce galicyjskiej i zostaną omówione poniżej, wiele krytyki dotyczyło również stylu kierowania M. Hruszewskiego. Skoro sprawa jest dość dobrze zbadana w literaturze [fn: Zob. np.: J. Hrycak, Konflikt 1913 roku w Towarzystwie Naukowym im. Szewczenki: przyczyny i powody, «Український історик» 1991–1992, № 3–4, s. 319–332; J. Pszeniiczny, „…Oszczędzaj cenzorskiego ołówka”: z historii powstania artykułu S. Tomaszewskiego „Nasza polityka”, «Український історик» 1991–1992, № 3–4, s. 352–361; W. Horyń, Michaił Gruševski i konflikty w Towarzystwie Naukowym im. T. Szewczenki, «Україна: культурна спадщина, національна свідомість, державність: зб. наук. праць», L., 1995, wyd. 2, s. 143–156.], jedynie w zarysie przedstawimy chronologię konfliktu i jego oddźwięk społeczny. Jak wiadomo, impulsem do konfliktu stał się zbiór artykułów M. Hruszewskiego „Наша політика”, w którym zawarte były ostre oceny galicyjskich narodowców. W odpowiedzi na łamach «Діла» ukazała się seria anonimowych artykułów pod wspólnym tytułem «Наша політика і професор М.Грушевський. Ґльосси до брошури проф. М. Грушевського», których autorem, jak później ustalono, był niegdyś najbliższy uczeń profesora S. Tomaszewski – zwolennik polityki Partii Narodowo-Demokratycznej [fn: J. Pszeniczny, op. cit., s. 352–361.]. Wkrótce artykuły te zostały przedrukowane w odrębnej broszurze. Oprócz zarzutów o charakterze czysto politycznym, autor publikacji, będąc przez długi czas «prawą ręką» swojego nauczyciela, oskarżył go o upadek działalności TNSz, wskazując, że ono «biednieje» i «jałowieje» [fn: S. Tomaszewski, Nasza polityka i profesor Gruševski, Lwów 1911, s. 9.]. Tym razem jednak M. Hruszewski zignorował anonimowe ataki. W związku z tym wystąpienie S. Tomaszewskiego podważyło raczej jego własny autorytet niż autorytet nauczyciela. Nawet przeciwnicy społeczno-politycznej działalności M. Hruszewskiego odwrócili się od inicjatora wystąpienia. Jako przykład ówczesnych nastrojów przytoczymy fragment listu W. Doroszenki do M. Hruszewskiego: Wierzcie mi, wielu uczciwych i postępowych ludzi uważa tutaj krytykę tratwy pana Strzelca za głęboko odrażającą. A ci, którzy się z wami nie zgadzają, psują wydźwięk pańskiej krytyki. Jestem jednak przekonany, że wszyscy ci ludzie byliby jeszcze bardziej oburzeni, gdyby dowiedzieli się, kto to napisał. A napisał to człowiek, który niemal całą swoją karierę zawdzięcza Panu. Pański uczeń – dr Stepan Tomaszewski! Nawet zaciekły wróg musiałby się powstrzymać, zanim rzuciłby się na Pana z ciosem, a cóż dopiero uczeń! To jest prawdziwie galicyjskie: milczeć, kryć gniew, dopóki Pan go nie potrzebuje, a wkrótce Pan wyjdzie w świat, wkrótce pańska łaska i pomoc przestaną być potrzebne – teraz trzeba się dąsać, pluć i wyrzec się diabła i wszystkich jego krewnych! Ale nawet gdyby to było zrobione kulturalnie i z cywilną odwagą – nie – i tu również w sposób niewolniczy! [fn: Листування Михайла Грушевського, т. 2, Київ–Нью-Йорк–Париж–Львів–Торонто 2001, c. 252.]. Nie osiągnąwszy spodziewanych rezultatów, liderzy Komitetu Narodowego J. Romanczuk i K. Lewicki, jak również inni ideologiczni oponenci M. Hruszewskiego (najbardziej aktywni byli S. Rudnicki, S. Tomaszewski, I. Trusz i in.), podjęli decyzję o rozstrzygającym starciu na walnym zgromadzeniu TNSz w czerwcu 1913 roku. W przededniu spotkania ukazała się broszura «Перед Загальними зборами Наукового Товариства ім. Шевченка», podpisana anonimowo przez «Komitet dobra ogólnego», która była rozpowszechniana wyłącznie wśród opozycji i koncentrowała się na ujawnianiu wad w działalności M. Hruszewskiego jako prezesa TNSz. W broszurze zawarte były niesprawiedliwe oskarżenia pod adresem naukowca, w szczególności o «marnotrawstwo, samowolę, demoralizację, korupcję» [fn: Перед Загальними зборами Наукового Товариства ім. Шевченка, [в:] M. Грушевський, Наша політика, Дрогобич 2003, с. 168–185.]. Jak słusznie stwierdzał J. Czykalenko, w broszurze «oblało się M. Hruszewskiego obelgami, przedstawiając go jako samolubnego, bezsumiennego tyrana, despotę, dyktatora, który przejął władzę w TNSz i prowadzi je do upadku, dbając jedynie o własne interesy» [fn: Є.Х. Чикаленко, Щоденник 1907–1917, Львiв 1931, с. 387.]. Niniejsza publikacja, ostatecznie pogarszając relacje M. Hruszewskiego z niektórymi lwowskimi kolegami, odsunęła od S. Tomaszewskiego jeszcze większą liczbę ukraińskich intelektualistów opozycyjnie nastawionych do prezesa TNSz. Poczucie braku smaku po nowym «dziele» S. Tomaszewskiego dobrze oddaje list F. Wówka do W. Hnatiuka: Broszurę o Hruszewskim czytałem i choć ani krzty nie chcę bronić «naszego sławnego», to jednak broszura mi się nie spodobała, ponieważ jest zbyt osobista i bez potrzeby anonimowa. Nie można oskarżać w anonimowych pismach, to robi złe wrażenie… [fn: Цит. за: Я. Грицак, op. cit., с. 329.]. Oficjalny protokół walnego zgromadzenia z dnia 29 czerwca 1913 roku jest bardzo lakoniczny i nie odzwierciedla jego burzliwego przebiegu. Bardziej szczegółowy opis jego toku zawarty został w liście M. Hruszewskiego do J. Czykalenki: Sprawa została przeprowadzona, poza chamską podłość, diabelnie podstępnie. Broszura została rozesłana jedynie swoim [...]. Jednakże podczas wyborów na prezydium, zastępca przewodniczącego przyniósł ją i położył na stole. Zatem otwierając zgromadzenie, wspomniałem o jej pojawieniu się i niezależnie od jej treści (której nie znałem) zażądałem przerwania zgromadzenia, a następnie wybrania komisji do zbadania sprawy. Jednakże „opozycja”, dostrzegając swoją przewagę liczebną, spieszyła z wyborem swojego prezydium [fn: W. Horyń, op. cit., s. 151.]. Później w obronie M. Hruszewskiego wystąpili I. Dżidżora, O. Rozdolski oraz M. Moczulski. Oni rozpowszechnili wśród członków Towarzystwa przygotowaną przez samego przewodniczącego broszurę „W obronie prawdy”, w której oskarżyli opozycję o bezczelne przekręcanie i nawet fabrykowanie różnych „faktów”, dokumentalnie je obalając. Zwolennikom M. Hruszewskiego na walnym zgromadzeniu TNSz udało się podczas trzeciego głosowania wybrać go na przewodniczącego Towarzystwa, jednakże prawie cała rada została wybrana spośród oponentów naukowca, a zastępcą przewodniczącego został S. Tomaszewski. To spowodowało rezygnację M. Hruszewskiego z obowiązków kierownika TNSz. Ówczesny nastrój M. Hruszewskiego oddaje jego list do przedstawicieli Ukrainy nad Dnieprem, w którym wyraził swoje uczucia po walce na zgromadzeniu: A ja, niezależnie od wyniku walki, czuję się moralnie uwolniony od wszelkiego dalszego cierpienia na gruncie galicyjskim. I ogólnie myślę, że „teraz mnie zwalnia”. Przez 25 lat „organizowałem”, nastawiałem siebie na wszelkie uderzenia, swoją siłą nerwową wygładzałem wszelkie nierówności na drodze. Dość, nikt więcej nie może ode mnie żądać – i nie mam już tej siły nerwowej we mnie. Te 25 lat można liczyć za 50 lat w innych, lepszych warunkach [fn: Ibidem, s. 152.]. We wrześniu 1913 roku M. Hruszewski przebywał już w Kijowie, gdzie zwołał naradę kijowskich członków TNSz. Uczestnik tej narady D. Doroszenko pisze, że „w takich okolicznościach nie każdy zachowałby równowagę ducha i zdrowe nerwy […] Nie mogliśmy w żaden sposób zgodzić się z metodami i formami wystąpień przeciw Hruszewskiemu i uważaliśmy za nasz obowiązek stanąć w jego obronie” [fn: D. Doroszenko, Moje wspomnienia o dawnej przeszłości, Winnipeg 1949, s. 158.]. Z kijowskich członków TNSz do Lwowa wyjechali J. Czykalenko, W. Leontowycz i W. Szemet z zadaniem złagodzenia strat reputacyjnych dla ukraiństwa w związku ze skandalem oraz uzyskania od zgromadzenia satysfakcji dla M. Hruszewskiego. Na nadzwyczajnym zgromadzeniu TNSz w grudniu 1913 roku taka satysfakcja została faktycznie uzyskana. Zgromadzenie przyjęło rezolucję z prośbą do M. Hruszewskiego o objęcie kierownictwa Towarzystwem, ale naukowiec ostatecznie odmówił. REFORMA POLITYKI GALICYJSKIEJ. ZMAGANIA NA RZECZ JEDNOŚCI Już w ciągu pierwszych tygodni pobytu we Lwowie spostrzegawczy M. Hruszewski operatywnie zorientował się w skomplikowanych zależnościach galicyjskiego życia społeczno-politycznego. I choć kijowscy przedstawiciele dawnej wspólnoty ostrzegali młodego naukowca przed zanurzeniem się w lokalne partyjne spory, profesura posiadała nie tylko zrozumiałą wagę kulturową, ale i polityczną, zobowiązując M. Hruszewskiego do wypowiadania się na temat wszystkich bieżących problemów życia narodowego regionu. Stopniowo u niego wykształcał się samodzielny pogląd na ludzi i wydarzenia, jak również bardziej krytyczne nastawienie do czynów inicjatora jego przeprowadzki O. Barwińskiego. Przeprowadzone jesienią 1894 roku spotkania z bukowińskimi i galicyjskimi działaczami stopniowo przekonywały młodego profesora o potrzebie przeformatowania galicyjskiej przestrzeni politycznej, stworzenia konstruktywnej siły opozycyjnej. Ta ostatnia miała stać się swoistą alternatywą dla „barwińszczyków”, którzy w oczach znacznej części galicyjskiej społeczności zdyskredytowali się bezgraniczną lojalnością wobec polskich polityków i środowisk świętojurskich, momentami z oczywistą szkodą dla interesów narodowych. Pierwsze przejawy takich nastrojów dostrzegalne są stosunkowo wcześnie w korespondencji do kijowskich przyjaciół I. Nieczuja-Lewickiego i O. Koniskiego. Tak, już w listopadzie 1894 roku w liście do tego ostatniego M. Hruszewski pisze: Należy zauważyć, że kierunek badań Rataja [O. Barwińskiego] nie wydaje się być w pełni udany. I nad tym zagadnieniem należałoby się głębiej zastanowić. I teraz znajduję się w dobrych relacjach z różnymi kierunkami (choć pozostaję szczerym zwolennikiem tego samego, co wcześniej), i nawet niektórzy (Szumiło [W. Szuchewicz]) chcieliby mnie wydelegować (żebym dał podpis) na czele nowej organizacji, ale jestem temu przeciwny. Polityka to nie dla mnie [fn: Листування Михайла Грушевського, т. 1, с. 54.]. Jednak już po kilku miesiącach – w związku z nadchodzącymi kolejnymi wyborami parlamentarnymi – ta ostrożność odchodzi na drugi plan i w liście do tego samego korespondenta czytamy: „Wczoraj odbyłem rozmowę – przybyli do mnie z propozycją potrzeby utworzenia organizacji opozycyjnej. Należałoby się nad tym zastanowić. Uważam, że całość społeczeństwa za Barwińskim nie podąży w obecnej sytuacji” [fn: Ibidem, с. 55–56.]. Istotnym argumentem słuszności takiego postrzegania wydarzeń dla M. Hruszewskiego stała się pozycja O. Barwińskiego w kwestii reformy lokalnych rad szkolnych, która wyraźnie sprzeciwiała się ukraińskim interesom i, jak wyznawał lwowski profesor, „odczuwalnie mnie dotknęło” [fn: M. Грушевський, Як мене спроваджено до Львова, «Діло» 1898, ч. 137, с. 1.]. Oczywiście, M. Hruszewski był świadomy faktu, iż krytycy „nowej ery” pragnęli wykorzystać jego autorytet do podważenia wiarygodności ugrupowań narodowych. Informowano go o tym również z Kijowa, ostrzegając, że „ci, którzy prosili Pana o stanęcie na czele [opozycji] – to nic więcej niż przedsięwzięcie Juliana [J. Romančuka]" [fn: Листування Михайла Грушевського, т. 3, Київ–Нью-Йорк–Париж–Львів–Торонто 2006, c. 86.]. Jednakże naukowiec, jak świadczy jego list do I. Nieczuja-Lewyckiego, priorytetowo traktował przezwyciężenie podziałów wśród ukraińców galicyjskich, co służyło interesom polskich władz regionalnych, a także bardziej zasadniczą pozycję w istotnych kwestiach dotyczących istnienia narodu: Tymczasem sytuacja polityczna nie była obiecująca. Partia Barwińskiego i partia Romančuka stały w opozycji do siebie, utworzyły odrębne komitety wyborcze i przygotowywały się do walki. Barwiński występował w sojuszu z rządem, metropolitą i Polakami. […] Cała ta walka zmarnuje siły, zburzy jedność narodu, co jest bardzo niepokojące [fn: Листування Михайла Грушевського, т. 1, с. 46.]. W latach 1895–1896 wspomniana krytyczność M. Hruszewskiego wobec polityki ugrupowań narodowych i działalności O. Barwińskiego ulegała nasileniu, ponieważ nowe wydarzenia w życiu Galicji potwierdzały słuszność krytyki jego polityki ze strony zwolenników J. Romančuka oraz radykałów. To również uwidoczniło potrzebę, jak wówczas pisano w prasie, „skonsolidowanej opozycji” wobec kursu kompromisowego. Dystans M. Hruszewskiego wobec polityki „nowoerystów” pogłębiły wydarzenia drugiej połowy 1896 roku. Reagując na utworzenie przez O. Barwińskiego klerykalnego „Katolickiego Związku Rusko-Narodowego” oraz niezdolność ówczesnego prezesa TNSz do załagodzenia „wydawniczego” kryzysu, 26 października 1896 roku w liście do O. Koniskiego M. Hruszewski już otwarcie stwierdził: «W towarzystwie Szewczenki panują duże burze – z powodu usunięcia „Діла” z drukarni. Szkoda Barwińskiego osobiście. Dalej, moim zdaniem, nie jest możliwe go w żaden sposób usprawiedliwiać i wspierać, chyba że po prostu by się wycofał» [fn: Ibidem, с. 60.]. Jednakże, jeśli w 1896 roku o narastającym konflikcie między M. Hruszewskim a narodowcami wiedziało jedynie stosunkowo niewielkie grono wtajemniczonych, to stał się on znany opinii publicznej następnego 1897 roku. M. Hruszewski, podobnie jak wielu innych ukraińskich działaczy, był zszokowany metodami przeprowadzania krwawych wyborów „badenowskich”. Przewidując ich rezultaty, 2 marca 1897 roku otwarcie stwierdził w liście do O. Koniskiego: «Powiem wam szczerze ponownie, że po wszystkim wolałbym nie mieć żadnego posła Rusina, niż zwolenników Barwińskiego.» [fn: Ibidem, с. 61.]. Ostateczny zaś rozłam nastąpił po odmowie TNSz udziału w obchodach stulecia F. Palackiego, podczas gdy tę ideę gorąco popierało kierownictwo „Katolickiego związku narodowo-ruskiego”; M. Hruszewski również złożył swój podpis pod telegramem, w którym potępiano wsparcie polityków czeskich dla metod panowania polskiego na Galicji. Podpisany przez profesora lwowskiego protest O. Barwiński nazwał we wspomnieniach „nietaktem”, „bezwzględnym i historycznie nieprawdziwym” [fn: Інститут літератури НАН України ім. Т. Шевченка, ф. 135, спр. 36, арк. 14/4 – 14/5.]. Co ciekawe, ten czyn odsunął od M. Hruszewskiego również jego kijowskich sympatyków, którzy za O. Barwińskim twierdzili, że profesor lwowski uległ całkowitemu wpływowi opozycyjnych narodowców i radykałów. Od tego momentu strony nie widziały potrzeby ukrywania narastającego wzajemnego rozdrażnienia, wylewając je na łamy lokalnej prasy. O. Barwiński coraz częściej i otwarciej – zarówno w prywatnych rozmowach, jak i na stronach podlegającej mu prasy – sugerował egoizm i niewdzięczność M. Hruszewskiego, który rzekomo wykorzystując osiągnięcia nowej polityki kursowej oraz usługi jej inicjatora, z czasem odwrócił się od dawnych sojuszników. Potrzeba reakcji na te plotki stała się dla przewodniczącego TNSz dobrą okazją do przedstawienia swojego spojrzenia na konflikt z zwolennikami nowej polityki kursowej, co uczynił z właściwą sobie szczerością i polemicznym zapałem. Wspomniana odpowiedź na rozpowszechniane przez O. Barwińskiego zarzuty ukazała się pod wymownym tytułem Jak mnie sprowadzono do Lwowa w czerwcu 1898 roku w czasopiśmie „Діла” – medialnej trybunie opozycyjnych narodowców, które M. Hruszewski nazwał „jedynym niezależnym organem dla inteligencji” [fn: M. Грушевський, Як мене спроваджено до Львова, s. 2.]. Należy zauważyć, że mimo iż polemika w artykule prowadzona była z zwolennikami ugody, lwowski profesor wymieniał nazwisko samego byłego przyjaciela jako inicjatora wspomnianych plotek. Jednocześnie naukowiec obrał dla siebie bardzo wygodną taktykę polemiczną, przeciwstawiając partykularyzm i drobiazgowość galicyjskich narodowców poświęceniu swojej pracy na rzecz podzielonego przez granicę narodu. Wyjaśniając czytelnikowi bezpodstawność pretensji nowatorów do własnej lojalności wobec ich polityki, M. Hruszewski przedstawił genezę konfliktu z nimi, a faktycznie z samym O. Barwińskim. „Ja jechałem do Lwowa zwolennikiem polityki pana Barwińskiego, właściwie nowej ery – wspominał naukowiec. […] Udając się do Lwowa, pokładałem nadzieję w tym, że za mną podąży cała falanga Ukraińców na Uniwersytet Lwowski, gdzie brakuje jedynie sił naukowych do tworzenia katedr ruskich. Cóż, rozczarowanie nadeszło bardzo szybko” [fn: Ibidem.]. Impulsem, który zmusił go do przemyślenia nowatorskiej polityki, M. Hruszewski nazywa wspomnianą reformę rad szkolnych. Za tym faktem poszły inne analogiczne i całkowicie zniechęciły mnie w nowatorskiej polityce – pisze naukowiec. – I jak na początku, z mojego szczerego przekonania, stawałem szczerze i śmiało w obronie nowej ery, tak i teraz nie waham się oświadczyć, że uważam nowatorską politykę za nie mniejsze szkody dla naszego narodu, niż moskwofilstwo [fn: Ibidem, s. 151–152.]. Nie jest zaskakujące, że tak ostra i w dużej mierze niesprawiedliwa ocena została przez O. Barwińskiego odebrana jako policzek. Artykuł M. Hruszewskiego nie spotkał się z aprobatą również wśród kijowskich Ukraińców. Tak, O. Barwiński przywołuje we „Wspomnieniach” świadectwo, że polemiczne wystąpienie byłego wychowanka zostało przez O. Konyskiego zdiagnozowany jako „neuroza”, a ten podobno wyznał, że „tak bolesnego artykułu od Hruszewskiego ja w życiu nie spodziewałem się” [fn: Інститут літератури НАН України ім. Т. Шевченка, ф. 135, спр. 36, арк. 14/7.]. Emocjonalne słowa M. Hruszewskiego w „Ділі” nie pozostawiły O. Barwińskiemu wyboru, zmuszając go do natychmiastowej repliki na łamach „Руслана”. W swojej odpowiedzi galicyjski polityk zarzucił oponentowi niezgrabne zanurzenie się w perypetie galicyjskiej polityki. Wspominając plany inicjatorów katedry lwowskiej, O. Barwiński zaznaczył, że „wszyscy my patrzyliśmy na to tak, aby profesor był działaczem naukowym w uniwersytecie i w towarzystwie naukowym im. Szewczenki, nie wdając się w żadną politykę” [fn: О. Барвінський, В справі катедри рускої істориї, «Руслан» 1898, ч. 141, с. 2.]. Niesprawiedliwość tych zarzutów polegała przynajmniej na tym, że to właśnie O. Barwiński po raz pierwszy zaangażował w galicyjską politykę wówczas niedoświadczonego kijowskiego magistranta, kiedy na początku lat 90. XIX wieku prosił go, jak i innych nadniperzańców, o złożenie podpisu pod listem poparcia dla swojego kursu politycznego w Galicji. Co ciekawe, to właśnie to przyniosło M. Hruszewskiemu we wczesnych czasach po przyjeździe, jak pisał I. Franko do M. Dragomanowa, reputację „barwińskiego” w galicyjskim środowisku [fn: І. Франко, Зібрання творів: У 50-ти томах, т. 49, Київ 1986, с. 508.]. Należy zauważyć, że pomimo stronniczości wspomnianych zarzutów, właściwie od tego czasu O. Barwiński uczynił z nich swoją broń przeciwko M. Hruszewskiemu, w różnych wariantach powielając je w prasie. Spory O. Barwińskiego z M. Hruszewskim na łamach prasy galicyjskiej miały niekorzystne dla sprawy ukraińskiej konsekwencje reputacyjne, gdyż stały się pretekstem do szyderstw ze strony Polaków i moskofilów. Tak, z ukrywaną satysfakcją śledził konflikt między działaczami ukraińskimi „Галичанин”. Jednocześnie interesujące jest to, że pozostając na pozór bezstronnymi, moskofile jednak emocjonalnie bardziej sympatyzowali ówczesnemu przewodniczącemu TNSz jako wychowankowi kultury rosyjskiej, nazywając jego wypowiedź prasową „spowiedzią narodowo-polityczną” [fn: Якъ мене спроваджено до Львова / Новинки, «Галичанинъ» 1898, ч. 140, с. 3.]. I tylko negatywne porównanie M. Hruszewskiego nowoerowskiej polityki z moskofilstwem oburzyło autora publikacji, który podsumowując konflikt byłych sojuszników, dowcipnie stwierdził: „Z kim się zadajesz, takim się stajesz” [fn: Ibidem.]. Pod koniec XIX – na początku XX wieku przeciwstawienie między nowokursownikami a M. Hruszewskim pogłębiało się nadal. O. Barwiński dość boleśnie reagował na publicystykę byłego przyjaciela, w której przeważnie w krytycznym tonie wspominano osobę lidera narodowców. Tradycyjnie uważając pisma M. Hruszewskiego we współczesnej prasie za „pełne tendencyjnych kłamstw” [fn: Інститут літератури НАН України ім. Т. Шевченка, ф. 135, спр. 39, арк. 510.], O. Barwiński nie żałował sił i czasu na liczne i obszerne kontrataki w „Руслані”. Przy tym momentami repliki lidera narodowców pod względem objętości przewyższały teksty oponowane (!), jak to miało miejsce, na przykład, w przypadku odpowiedzi na pierwszą część Listów z nad Połtwy M. Hruszewskiego [fn: Por. też: О. Барвінський, Шестилітє кацапсько-народовської консолідації, «Руслан» 1899, ч. 35–46.]. Stopień konfrontacji nowicjuszy z profesorem ze Lwowa pozwala wnioskować o emocjonalności ówczesnej publicystyki O. Barwińskiego. Na przykład, w odpowiedzi na wiadomość o zniesieniu przez cara ograniczeń praw języka ukraińskiego M. Hruszewski we wspomnianym artykule Ukraina i Galicja opublikowanym na łamach „ЛНВ” zwrócił uwagę mieszkańców Galicji i Bukowiny na konieczność uwzględnienia naddnieprzańskich praktyk językowych [fn: М. Грушевський, Галичина і Україна, [в:] М.С. Грушевський, твори: У 50 т.; / Редкол.: П. Сохань, Я. Дашкевич, І. Гирич [et al.]; Голов. ред. П. Сохань, Львів: Світ, 2002, т. 1: Серія «Суспільно–політичні твори (1894–1907) », с. 378–482.], lider narodowców tradycyjnie odpowiedział krytycznym artykułem na łamach „Руслана”. Ignorując zasadniczy sobornicki pomysł recenzowanego artykułu o niebezpieczeństwie powstania dwóch wersji języka ukraińskiego, galicyjski polityk, jakby z jakiegoś wcześniej ustalonego obowiązku kwestionowania M. Hruszewskiego, podjął się udowadniania odwrotu – konieczności przyglądania się naddnieprzanom wypracowanym przez transkarpackich Ukraińców tradycjom językowym [fn: О. Барвінський, Україна а Галичина й Буковина, «Руслан» 1907, ч. 1, 2, 4–5.]. Uświadamiając sobie błędy w polityce narodowej, M. Hruszewski, jako przedstawiciel radykalnego nurtu opozycyjnego, wspólnie z I. Franko i innymi działaczami (J. Romanńczukiem, J. Lewyckim, W. Ochrymowyczem) przyczynił się do reformowania narodowców. Sam naukowiec wspominał: Ten konflikt z Polakami i ugodowcami nieoczekiwanie wysunął mnie na arenę polityczną Galicji; zdobyłem popularność wśród większości, która nie ufała ani Polakom, ani obietnicom faktycznie bezsilnego (w galicyjskich stosunkach) austriackiego rządu. Ponieważ wrogość dwóch opozycyjnych partii – narodowców i radykałów – uważano za przyczynę słabości ukraińskiej opozycji, proszono mnie o pomoc w zjednoczeniu tych dwóch partii, jako człowieka popularnego i niezamieszanego w konflikty partyjne [fn: О.В. Музичук, Звинувачується у шпигунств… (Невідомі джерела до біографії М.С. Грушевського), «Архіви України» 1991, № 5–6, с. 19.]. Prowadziło to go w 1899 roku do szeregów Partii Narodowo-Demokratycznej (PND), w której wraz z I. Franko wszedł do jej organu kierowniczego – Komitetu Ludowego. Włączenie M. Hruszewskiego i I. Franko do nowej partii wzmocniło jej autorytet w społeczeństwie galicyjskim. Michaił Łoziński, oceniając rezonans tego wydarzenia, pisał: «Ten krok zrobił wielkie wrażenie wśród postępowej inteligencji, która dotychczas wahała się między opozycyjnymi narodowcami a radykałami, teraz ściągnęła masowo do nowej partii, widząc w niej takie autorytety jak Franko i Hruszewski» [fn: М. Лозинський, Життє і діяльність Івана Франка, «Вісник СВУ», nr 155, s. 388.]. Jednakże wkrótce wspomniani działacze opuścili PND, co nastąpiło z powodu niespójności działań niektórych liderów partii – kontynuacji tradycji flirtowania z rządowymi kręgami polskimi kosztem rezygnacji z ważnych postulatów narodowych. Od tego czasu M. Hruszewski coraz częściej zwracał się do analizy fenomenu polityki galicyjskiej, krytykując ukraińskich parlamentarzystów za skromność ich osiągnięć w sferze narodowej w przeciwieństwie do coraz głośniejszych sukcesów Polaków. Jego medialną trybuną stało się «ЛНВ». Sam naukowiec w Autobiografii pisał, że on był «razem z dr. Franko i młodszymi towarzyszami reprezentantami lewicowego nurtu, który reprezentowało założone czasopismo LNWinsk» [fn: М.С. Грушевський, Автобіографія, 1926, [в:] Великий Українець…, s. 226.]. Z czasem ostrość ocen M. Hruszewskiego, nie zawsze sprawiedliwych z uwagi na realne możliwości niewielkiej ukraińskiej reprezentacji w parlamencie, jedynie rosła. To, oczywiście, wywołało odpowiednią reakcję polemiczną ze strony coraz szerszego kręgu jego oponentów. Do ostatnich należeli już nie tylko «barwinsczycy», ale i opozycyjni narodowcy na czele z J. Romanczukiem, czyli najbardziej wpływowi politycy regionu. Swoją krytyczną ocenę działalności ukraińskich polityków galicyjskich M. Hruszewski podsumował w już wspomnianej serii artykułów, zebranych w książce Nasza Polityka. W publikacji tej przeprowadzono szczegółową analizę krytyczną różnych aspektów życia społecznego w Galicji i, w szczególności, działalności PND, której organizatorem i aktywnym członkiem był przez krótki czas, jak wspomniano, również M. Hruszewski. Jednocześnie nie ograniczył się on do standardowej krytyki działań galicyjskich przywódców, lecz zagłębił się w światopoglądowe i mentalne podstawy ich polityki: Życie galicyjskie uderza człowieka z Ukrainy swoim, można powiedzieć, filisterskim charakterem: mieszczańskim przywiązaniem do wszelkiego, choćby niewielkiego zysku materialnego, strachem przed ryzykiem, odrazą fizyczną do wszelkiej ofiary w imię interesów chwili dla jakiegokolwiek celu dalszego, nawet własnego, a także dla celów czy spraw publicznych lub narodowych [fn: М. Грушевський, Наша політика, Львів 1911, s. 61.]. Oświetlając swoje spojrzenie na rolę obozu narodowo-demokratycznego w ukraińskim ruchu, naukowiec oskarżył ówczesne jego kierownictwo o bezideowość, nieostrożne kompromisy, zaniedbywanie pracy kulturalno-oświatowej wśród ludności regionu. Postrzegając Galicję jako Piemont narodowego odrodzenia, stanowczo stwierdził, że nie może patrzeć na upadek jej życia kulturalnego. Najbardziej surową krytykę M. Hruszewski skierował w stronę licznych polsko-ukraińskich porozumień tamtej epoki. W Galicji, twierdzi obserwator, sankcjonowano kurs „wymiany zasadniczych dążeń na „małe sprawy“, niewątpliwie korzystne dla danej społeczności czy lokalności, a czasem nawet całej ludności regionu – ale te sprawy są zdecydowanie nieproporcjonalne do zadań chwili, do tych spraw, które powinny być realizowane przez ogólnonarodową politykę” [fn: Ibidem, s. 68.]. Ponadto M. Hruszewski zarzucił galicyjskim politykom zakulisowość – to zjawisko naukowiec udokumentował licznymi faktami z ówczesnego życia galicyjskiego. Oczywiście, słowa naukowca, choćby i przytoczone wyżej, brzmiały momentami bardzo ostro, bezkompromisowo, lecz jak zauważają J. Pszoniczny oraz L. Winar, którzy najściślej zbliżyli się do istoty sprawy w analizie konfliktu, «Hruszewski okazał się dalekowzrocznym ukraińskim działaczem państwowym, prawdziwym „politykiem“, a nie politykiem swojego „rodzinnego zaścianka“. W swoich poglądach wychodził z ogólnonarodowych założeń i chwytał wszystkie dziedziny i przejawy życia narodowego» [fn: Л. Винар, Є. Пшеничний, Передмова, [в:] М. Грушевський, Наша політика, Дрогобич 2003, с. 9.]. Nasza polityka osiągnęła swój cel, gdyż wywołała oczekiwaną przez M. Hruszewskiego żywą dyskusję w kręgach zarówno galicyjskiej, jak i nadnieprzańskiej inteligencji [fn: М. Грушевський, Наша політика, Дрогобич 2003, с. 145–161.]. Większość obserwatorów, wskazując momentami nadmierną emocjonalność ocen autora, jednakże zgadzała się z jego wizją rzeczywistych wad obranej przez ukraińskich parlamentarzystów taktyki «małych spraw» i «koncesji». Dla galicyjskich zaś parlamentarzystów «Nasza polityka» miała efekt klapsa, więc odpowiedź była szybka, lecz asymetryczna. Jak wspominano wyżej, na łamach «Діла» w szeregu anonimowych wpisów zwolennik PND S. Tomaszewskiwski ostro potępił polemiczny występ nauczyciela, nazwawszy go przejawem «strategii tatarskiej w XX wieku». Naszą politykę galicyjski historyk ocenił jako «zdecydowany minus» w publicystyce i nie tylko sprofanował zauważone przez M. Hruszewskiego błędy galicyjskich polityków, ale i brutalnie zarzucił samemu autorowi liczne kalkulacje – zarówno społeczno-politycznego, jak i naukowo-organizacyjnego charakteru [fn: C. Томашівський, Наша політика і професор Грушевський. Ґльосси до брошури проф. М. Грушевського, [в:] М. Грушевський, Наша політика, Дрогобич 2003, с. 113–144.]. Stopień krytyki wyraźnie wzrósł w opublikowanej dwa lata później anonimowej broszurze Przed Zgromadzeniem Ogólnym Towarzystwa Naukowego im. Szewczenki, która również przygotowywana była przy bezpośrednim udziale niegdysiejszego najbliższego ucznia. Autorzy tej publikacji zgodzili się nawet na absurdalne stwierdzenie, że rzekomo «dzięki szczerym działaniom prof. M. Hruszewskiego alienacja obu części Ukrainy jest obecnie większa niż przed jego przybyciem do Galicji […] Ta przepaść – to najsmutniejszy owoc jego „hetmaństwa“ po tamtej i tej stronie granicy» [fn: Перед Загальними зборами Наукового Товариства…, с. 168–185.]. Wulgarnością polemiki opozycja ostatecznie osiągnęła oczekiwany cel: M. Hruszewski zdecydował, jak wspominał w Autobiografii, we wrześniu 1914 r. (w momencie zbliżania się końca obowiązkowego dwudziestoletniego okresu służby uniwersyteckiej) «odejść na emeryturę», przenieść się do Kijowa i skoncentrować się na nauce. Zanurzenie M. Hruszewskiego w perypetie galicyjskiej polityki, jak również jego kulturalno-społeczne inicjatywy, z narastającym niepokojem odbierali polscy działacze regionu. Na łamach lokalnej prasy wskazywali na niebezpieczny rewolucyjny wpływ społecznej pracy naukowca, przedstawiając go jako wieczne źródło społecznego «niepokoju», a nawet «socjalisty z przekonania» [fn: F. Rawita-Gawroński, Kwestya ruska wobec Austryi i Rosyi, „Świat Słowiański” 1912, R. 8 (sierpień – wrzesień), s. 557–578. Zob. też: F.K., Z prasy ruskiej, „Świat Słowiański” 1907, R. 3 (luty), s. 136–141.]. Szczególnie ostre takie oceny stały się w ostatnich latach przedwojennych, kiedy to w polskiej prasie obraz naukowca coraz częściej ulegał radykalizacji, miejscami nabierając demonicznych rysów. Jednocześnie niemal wszystkie problemy polsko-ukraińskiego współżycia wyjaśniane były wyłącznie zgubnym wpływem przewodniczącego TNSz. Jako wyrazisty przykład można wskazać broszurę Ludwika Kulczyckiego poświęconą analizie polsko-ukraińskich wzajemnych relacji, w której największą uwagę poświęcono krytyce różnorodnej działalności autora Historii Ukrainy-Rusi [fn: L. Kulczycki, Ugoda Polsko-Ruska, Lwów 1912, s. 39–42.]. Doskonale orientując się w istocie konfliktu między M. Hruszewskim a galicyjskimi narodowcami, polski autor, całkowicie na ich wzór, zarzuca ukraińskiemu uczonemu «despotyzm i samowolę». Obok tych «wad charakteru», polski publicysta notuje «nie mniejsze wady umysłowe», które ujawniają się zarówno w pracy naukowej uczonego, jak i w jego działalności jako praktycznego polityka. L. Kulczycki przekonuje, że zdobyte w imperium Romanowów specyficzne doświadczenie polityczne przeszkodziło realistyczności Hruszewskiego-polityka. Wskazując na błędy jego służby publicznej, polski autor podkreśla nieuzasadnioną krytykę przez M. Hruszewskiego charakteru panowania polskiego w kraju, jego sceptycyzm co do możliwości polsko-ukraińskiego porozumienia, radykalizm w żądaniach równouprawnienia narodowego, «szkodliwy» wpływ na młodzież itp. Jednocześnie dziwi się L. Kulczycki, że M. Hruszewski toleruje rosyjski despotyzm, uważając Polaków za bardziej niebezpiecznych niż Rosjan. O «obiektywności» polskiego autora świadczy choćby jego zarzut wobec M. Hruszewskiego, że rzekomo sam przewodniczący TNSz «swoim wpływem przeszkodził w 1909 r. uczcić rocznicę odejścia Mazepy od Rosji» [fn: Ibidem, s. 41.]. Chociaż powszechnie znane były zainicjowane przez przewodniczącego TNSz uroczystości oraz poświęcony Mazepie tom «Записок НТШ». *** Zatem, jak świadczą przeanalizowane wyżej dyskusje, społeczno-polityczne inicjatywy M. Hruszewskiego już od końca XIX wieku stały się znaczącym zjawiskiem nie tylko galicyjskiego, ale i ogólnoukraińskiego życia. Zgodnie z trafnym porównaniem O. Borkowskiego, jego propozycje często „elektryzowały” współczesnych – przede wszystkim ukraińskich, ale także zainteresowanych (lub zaniepokojonych) naszym życiem polskich i rosyjskich obserwatorów. W rezultacie, różnorodne reakcje na propozycje M. Hruszewskiego – od gloryfikacji i wnikliwej dyskusji po emocjonalne sprzeciwianie się i brutalną profanację – pełniły ważną rolę w modernizacji ukraiństwa na przełomie wieków, ponieważ pobudzały do ciągłej refleksji wszystkich nieobojętnych wobec niego aktorów ówczesnej sceny politycznej oraz twórców intelektualnej mody. Dzięki temu, przed wybuchem I wojny światowej kwestia ukraińska z mało znanego w świecie regionalnego drażnienia dla Polaków i Rosjan przekształciła się w specyficzne zjawisko Europy Środkowo-Wschodniej, którego istnienia nie można było zaprzeczyć ani ignorować. Lista wykorzystanej literatury Dybowski B., Z powodu artykułu prof. Hruszewskiego, „Słowo Polskie” 1906 (22–23 sierpnia). F.K., Z prasy ruskiej, „Świat Słowiański” 1907, R. 3 (luty). Kulczycki L., Ugoda Polsko-Ruska, Lwów 1912. Rawita-Gawroński F., Kwestya ruska wobec Austryi i Rosyi, „Świat Słowiański” 1912, R. 8 (sierpień – wrzesień). Sprawozdanie Sekretarza Generalnego z czynności Akademii od maja 1894 roku do maja 1895 roku, „Rocznik Zarządu Akademii Umijętności w Krakowie” 1895. Барвінський О., В справі катедри рускої істориї, «Руслан» 1898, ч. 141. [Барвінський О.], Справа приватних гімназій (з нагоди статї проф. Грушевского: Щож далї? в І. кн. Лїтерат. наук. Вістника за 1905), «Руслан” 1905, ч. 84. Барвінський О., Україна а Галичина й Буковина, «Руслан» 1907, ч. 1, 2, 4–5. Барвінський О., Шестилітє кацапсько-народовської консолідації, «Руслан» 1899, ч. 35–46. Борковський A., В справі закладання приватних руских гімназій, «Дїло» 1905, ч. 9. Винар Л., Михайло Грушевський і наукове Товариство імені Тараса Шевченка (1892–1930), Мюнхен 1970. Винар Л., Пшеничний Є., Передмова, [в:] М. Грушевський, Наша політика, Дрогобич 2003. Горинь В., Михайло Грушевський і конфлікти в Науковому Товаристві ім. Т. Шевченка, «Україна: культурна спадщина, національна свідомість, державність: зб. наук. праць», Л., 1995, вип. 2. Грицак Я., Конфлікт 1913 року в НТШ: причини і причинки, «Український історик» 1991–1992, № 3–4. Грушевський М., Галичина і Україна, [в:] М.С. Грушевський, твори: У 50 т.; / Редкол.: П. Сохань, Я. Дашкевич, І. Гирич [et al.]; Голов. ред. П. Сохань, Львів: Світ, 2002, т. 1: Серія «Суспільно–політичні твори (1894–1907)». Грушевський М., Наша політика, Дрогобич 2003. Грушевський М., Наша політика, Львів 1911. Грушевський М.С., Автобіографія, 1906, [в:] Великий Українець: Матеріали з життя та діяльності М.С. Грушевського, Київ 1992. Грушевський М.С., Автобіографія, 1926, [в:] Великий Українець: Матеріали з життя та діяльності М.С.Грушевського, Київ 1992. Грушевський M.C., Як мене спроваджено до Львова, «Діло» 1898, ч. 137. Дорошенко Д., Мої спогади про давнє минуле, Вінніпег 1949. З “Наукового товариства ім. Шевченка“ у Львові, написав і видав М.Павлик, Львів 1905. Інститут літератури НАН України ім. Т. Шевченка, ф. 135, спр. 24, 36, 38, 39, 46, 48. Левицький К., Борба за народний театр, «Дїло» 1905, ч. 30. Лист проф. Грушевського до декана Твардовського зараз по інциденті з дня 11 сього місяця, [в:] М.С. Грушевський, твори: У 50 т. Л.: Світ, 2002, т. 1: Сер. «Суспільно-політичні твори (1894–1907)». Листування Михайла Грушевського, т. 1, Київ–Нью-Йорк–Париж–Львів–Торонто 1997. Листування Михайла Грушевського, т. 2, Київ–Нью-Йорк–Париж–Львів–Торонто 2001. Листування Михайла Грушевського, т. 3, Київ–Нью-Йорк–Париж–Львів–Торонто 2006. Лозинський М., Життє і діяльність Івана Франка, «Вісник СВУ», ч. 155. Львівська національна наукова бібліотека ім. В. Стефаника НАН України, відділ рукописів, № 2483, п. 149. Львівська національна наукова бібліотека ім. В. Стефаника НАН України, відділ рукописів, ф. 11, № Барв. 3, п. 1. Музичук О.В., Звинувачується у шпигунств… (Невідомі джерела до біографії М.С. Грушевського), «Архіви України» 1991, № 5–6. Н.М. [Молчановский Н.], [Рецензія] Записки наукового товариства імені Шевченка, т. ХIV, «Киевская Старина» 1897, т. 57. „Не маю іншого, більшого інтересу ніж добро свого народу” [Листи М. Грушевського до О. Барвінського]. Передм., публ. та прим. Л.Зашкільняка, «Пам’ять століть» 1996, № 2. Об «украинском» университете, «Галичанин» 1910, ч. 114. Перед Загальними зборами Наукового Товариства ім. Шевченка, [в:] M. Грушевський, Наша політика, Дрогобич 2003. Пшеничний Є., „…Щадіть цензорського олівця”: до історії появи статті С. Томашівського „Наша політика”, «Український історик» 1991–1992, № 3–4. Расевич В., Еволюція поглядів Михайла Грушевського в перший рік після прибуття до Львова, [в:] Михайло Грушевський і Львівська історична школа: матеріали конф., Нью-Йорк–Львів 1995. Томашівський С., Наша політика і професор Грушевський, Львів 1911. [Томашівський С.], Наша політика і професор Грушевський. Ґльосси до брошури проф. М. Грушевського, [в:] М. Грушевський, Наша політика, Дрогобич 2003. Труш І., Новий театральний будинок і вигляди на будуче, «Артистичний Вістник» 1905, ч. 5. Труш І., Проект українського театру у Львові, «Артистичний Вістник» 1905, ч. 2–3. Франко І., Замість дискусії – цьвітки полеміки, «Літературно-науковий вістник» 1905, кн. 3. Франко І., Зібрання творів: У 50-ти томах, т. 49, Київ 1986. Франко І., Зібрання творів у 50-ти томах, т. 50, Київ 1987. Франко І., Львівський театр і народна честь, «Літературно-науковий вістник» 1905, кн. 2. Центральний державний історичний архів України у Львові, ф. 309, оп. 1, спр. 34. Центральний державний історичний архів України у м. Київ, ф. 1235, оп. 1, спр. 273. чернецький С., Дещо про теперішній стан галицько-руського театру, «Літературно-науковий вістник» 1905, кн. 4. чикаленко Є.Х., Щоденник 1907–1917, Львiв 1931. Щоденники М.С. Грушевського (1904–1910 рр.), «Київська старовина» 1995, № 1. Якъ мене спроваджено до Львова / Новинки, «Галичанинъ» 1898, ч. 140. SUMMARY The article is dedicated to the reception of Hrushevsky’s socio-political activities in Galicia – intellectual space in Central and Eastern Europe. There have been highlighted the most sensitive points of the scientist’s community work. It has been found out that these were his measures of founding the Galician schooling as well as attempts to get rid of ideology in SSS activity and cultivate its academic nature and shape the East Galician political space. It has been summed up that Hrushevsky initiated discussions which contributed to the modernization of Ukrainian political movement in Galicia at the turn of the 19th and 20th centuries. Keywords: Hrushevsky; social and political activities; Galicia; reception; discussion