Dangiras Mačiulis Litwini wileńscy a idea litewskiej stolicy [fn: Badania sfinansowała Litewska Rada Naukowa (projekt nr VAT-48/2012).] Niemal przez cały okres dwudziestolecia międzywojennego Litwa pozostawała bez Wilna, a jej tymczasową stolicą zostało Kowno, dążąc do odzyskania historycznej stolicy, która znalazła się pod władzą Polski. Utrata Wilna naznaczyła kulturowy i polityczny dyskurs międzywojennej Litwy, a przekonanie o żywotnej konieczności Wilna dla istnienia litewskiego świata zrodziło ruch na rzecz jego wyzwolenia. Dyskurs ten wpajał społeczeństwu litewskiemu myśl, że Wilno jest miastem wyłącznie litewskim i prawdziwą stolicą państwa litewskiego. W tym czasie w Wilnie społeczność litewska egzystowała jako mniejszość narodowa. Jej sytuację pod rządami Polski szczegółowo przeanalizował w swojej monografii Bronius Makauskas [fn: B. Makauskas, Vilnijos lietuviai 1920–1939 metais, Vilnius, 1991.]. Trudno dokładnie określić, ilu Litwinów mieszkało w międzywojennej Polsce. Według oficjalnych danych polskiego spisu powszechnego z 1931 r. w Polsce mieszkały 82 tysiące Litwinów [fn: Tamże, s. 17.]. W Wilnie na 195 tys. mieszkańców 1579 osób było Litwinami [fn: Drugi powszechny spis ludności z dn. 9.XII 1931 r. Mieszkania i gospodarstwa domowe. Ludność. Stosunki zawodowe. Miasto Wilno, Warszawa, 1937, s. 11.]. Badacze dyskutują nad wiarygodnością tych statystyk w kwestii podziału ludności według narodowości [fn: B. Makauskas, dz. cyt., s. 11–22; J. Januszewska-Jurkiewicz, Stosunki narodowościowe na Wileńszczyźnie w latach 1920–1939, Katowice, 2010, s. 513–524.]. Historyk B. Makauskas, podważając wiarygodność oficjalnych statystyk pod względem etnicznym, uważa, że w całej międzywojennej Polsce mogło mieszkać około 300 tys. Litwinów, a w samym Wilnie – do 7 tys. [fn: B. Makauskas, dz. cyt., s. 18–21.]. Jedno jest pewne – Litwini stanowili mniejszość w mieście, które uważali za swoją stolicę. W niniejszym artykule analizuje się, jaką rolę w latach 1919–1939 odegrała wileńska społeczność litewska we wpajaniu idei litewskiej stolicy oraz jak jej wizerunek wykorzystywano w propagandowym dyskursie na rzecz wyzwolenia Wilna. W przededniu ogłoszenia niepodległości, w lutym 1918 r., prasa litewska, przyznając, że „w porównaniu z tak zwanymi Polakami, my, Litwini, jesteśmy dziś w Wilnie jeszcze dość słabi; powierzchownie patrząc, wydawało się nawet, że jest nas tu bardzo mało. Wszędzie w kościołach, sklepach, na ulicach słyszy się tylko języki polski, rosyjski (i teraz Żydzi wciąż często mówią po rosyjsku) oraz żydowski; język litewski, dla porównania, rzadko gdzie można już usłyszeć”, zapewniała czytelników, że mimo wszystko „Wilno nigdy nie było ani dziś nie jest miastem polskim, jest tylko bardzo spolonizowane”, jednak „jest to do naprawienia”. Twierdzono, że „wystarczy, by w Wilnie pojawiło się więcej litewskiej klasy średniej, więcej własnych, zamożnych rodzin inteligenckich, litewskich pracodawców i instytucji publicznych (szczególnie charytatywnych: schronisk, tanich jadłodajni itd.), a Wilno dość szybko stałoby się co najmniej w połowie litewskie” [fn: A. Kašėta, Dėl Vilniaus gyventojų lenkiškumo, „Tėvynės sargas”, 12 02 1918, s. 4.]. Krótko mówiąc, litewscy działacze mieli nadzieję, że gdy tylko miasto znajdzie się w ich rękach, niebawem je zlituanizują. Realne instrumenty władzy Litwini w Wilnie zaczęli zdobywać dopiero w listopadzie 1918 r., kiedy w mieście rozpoczął działalność rząd litewski. Władza ta jednak nie gościła w Wilnie długo – w pierwszych dniach 1919 r. została zmuszona do ewakuacji do Kowna. Wilno zajęli bolszewicy, a w kwietniu 1919 r. wyparły ich wojska polskie. Litewscy działacze postrzegali Polaków, którzy zajęli Wilno, jako mniejsze zło – w porównaniu z bolszewikami. Taki nastrój panował na zebraniu Litwinów wileńskich, które odbyło się 22 kwietnia. Mykolas Biržiška oceniał realia pragmatycznie, a nawet, próbując dostrzec korzyści, rozumował następująco: „Może i dobrze, że przyszli Polacy. Ciężki trud utrzymania wyniszczonego kraju spadnie na ich barki. W obecnym czasie trudno będzie zaopatrzyć ludzi w żywność i pracę”. Samym Litwinom M. Biržiška proponował zaś przyjęcie następującej taktyki: zająć powściągliwe stanowisko wobec polskiej administracji; podjąć inicjatywę skupiania wokół siebie „wszystkich przychylnych nam żywiołów” – mając na myśli przede wszystkim społeczności litewską, białoruską i żydowską, nie wykluczając jednak Polaków; w miarę możliwości rozwijać działalność litewskich organizacji i w ten sposób wzmacniać pozycję Litwinów w Wilnie. Na tym zebraniu wileńskiej inteligencji litewskiej, na którym, jak policzył Pranas Bieliauskas, obecnych było 112 litewskich inteligentów, wybrano Tymczasowy Komitet Litwinów Wileńskich. W jego skład weszli: Jonas Basanavičius, Mykolas Biržiška, Juozas Tumas-Vaižgantas, Ignas Jonynas, Pranas Mašiotas, Sofija Kymantaitė-Čiurlionienė, Bronislava Biržiškienė, Danielius Alseika, Antanas Žmuidzinavičius, Jonas Šepetys, Vincas Matulaitis i Ona Mašiotienė. Przewodniczącym Komitetu został Mykolas Biržiška. Naczelny Komisarz Zarządu Cywilnego Ziem Wschodnich z ramienia władz polskich, Jerzy Osmołowski, uznał Tymczasowy Komitet Litwinów Wileńskich za oficjalne przedstawicielstwo Litwinów na Wileńszczyźnie. 25 kwietnia 1919 r. w Wilnie zaczął się ukazywać litewski dziennik „Nepriklausoma Lietuva”, redagowany przez J. Vaižgantasa i St. Matijošaitisa. W jednym z pierwszych numerów lider Litwinów wileńskich – przewodniczący Tymczasowego Komitetu Litwinów Wileńskich M. Biržiška – oświadczając, że głównym dążeniem politycznym Litwinów wileńskich jest demokratyczna i niepodległa Litwa ze stolicą w Wilnie, programowo sformułował taktyczne stanowisko Litwinów wileńskich w następujący sposób: „1) pozostać w Wilnie, chyba że głód lub przymus nas stąd wypędzi; 2) tworzyć własne instytucje; 3) włączyć się we wspólną pracę na rzecz budowy społeczeństwa z innymi narodami Wilna, opierając się zwłaszcza na ich warstwach demokratycznych; 4) podnosić świadomość polityczną i kulturalną szerokich mas, pomagając im zrozumieć i poczuć wspólnotę spraw wileńskich z całą Litwą i cechy tejże Litwy” [fn: M. B-ka, Rimta valanda, „Nepriklausomoji Lietuva”, 7 05 1919, s. 1.]. Analogiczne stanowisko wobec Litwinów wileńskich formułowały także władze litewskie – ich organ oficjalny pisał: „W obliczu zagrożenia dla Wilna, Litwinów w mieście nie powinno ubywać, lecz przybywać” [fn: Kaunas, liepos 29 d., „Lietuva”, 30 07 1919, s. 1.]. W odpowiedzi na polskie starania osłabienia litewskiej aktywności politycznej i społecznej w Wilnie oraz tłumienia działalności kulturalnej, władze proponowały taktykę, która, ich zdaniem, mogła zapobiec dążeniu do przekształcenia stolicy Litwy w miasto polskie poprzez zatarcie śladów litewskości: „W tej chwili każdy Litwin w Wilnie jest na wagę złota! Od najdawniejszych czasów Wilno jest naszym centrum politycznym i kulturalnym. Tym dla nas pozostaje i dzisiaj. Dlatego wszyscy, którzy tylko mogą, niech udają się do Wilna!” [fn: Kaunas, rugpjūčio 2 d., tamże, 3 08 1919, s. 1.]. Litwinów wileńskich wzywano, by pozostali w Wilnie, które znalazło się pod władzą polską, i wzmacniali w tym mieście pozycje litewskie. Kierując się przede wszystkim do, jak uważano, wynarodowionych, polskojęzycznych Litwinów z Wileńszczyzny, a następnie także do społeczeństwa polskiego, działacze litewscy zaczęli wydawać prasę w języku polskim – i tak 15 maja 1919 r. ukazał się redagowany przez M. Biržiškę dziennik „Głos Litwy”, a od 17 lipca 1919 r. – tygodnik „Nasza Ziemia”, skierowany głównie do czytelników katolickich. Misją tej prasy, którą cenzura okresowo wstrzymywała, było popularyzowanie idei, że Wileńszczyzna powinna należeć do Litwy, a Wilno być stolicą wyłącznie niepodległej Litwy. Rozpoczynając 15 maja 1919 r. wydawanie dziennika „Głos Litwy”, redakcja podkreśliła, że za swoją misję uważa związanie zerwanych „nici, które łączą stolicę Wilno z całą Litwą” [fn: *** Redakcja, „Głos Litwy”, 15 05 1919, s. 1.]. Od pierwszych słów dziennika akcentowano, że „wojsko polskie zajęło część Litwy, a także Wilno, jej stolicę” [fn: M. B-ka, Wilno, 15 maja. 1919 r., tamże.]. M. Biržiška, który stał się głównym autorem artykułów wstępnych, polemizując z prasą polską, wyjaśniał, że litewskie aspiracje narodowe to „niepodległa Litwa ze stolicą w Wilnie” [fn: M. B-ka, Wilno, 27 czerwca 1919 r., tamże, 27 06 1919, s. 1.], dlatego konflikt litewsko-polski może zostać rozwiązany tylko po uwzględnieniu fundamentalnego warunku strony litewskiej – uznania niepodległości Litwy ze stolicą w Wilnie [fn: M. B-ka, Wilno, 28 czerwca 1919 r., tamże, 28 06 1919, s. 1.]. W czerwcu 1919 r., gdy w Wilnie rozeszły się pogłoski, że Polska przygotowuje plebiscyt w sprawie przynależności miasta, w opisie Wilna opublikowanym w „Głosie Litwy” stwierdzono: „Jak w czasach minionych, tak i teraz, Wilno było i pozostało dla Litwinów wszystkim: głową, sercem i ukochaną”, i podkreślono, że Litwin nigdy nie zrzeknie się Wilna – „jak człowiek rozumny nigdy nie zrzeknie się swojego ciała tylko dlatego, że wdała się w nie jakaś bakteria chorobotwórcza”. Uzasadniając prawa Litwinów, dowodzono, że prawdziwymi autochtonami tego miasta są Litwini – przypominając, że jeszcze w XVII w. większość mieszczan słuchała kazań w języku litewskim, a historyk Michał Baliński w swoim „Opisaniu statystycznym miasta Wilna” na początku XIX w. na pierwszym miejscu wymienił Litwinów używających w życiu codziennym języka litewskiego [fn: A. R., O Wilno, tamże, 6 06 1919, s. 2–3.]. Jednocześnie dowodzono, że „kultura polska w Wilnie nie zapuściła głęboko korzeni, nie dotarła do niższych warstw” – za dowód podając istniejący „język – żargon quasi polski”. Akcentowano, że to właśnie w Wilnie, jako „naturalnej stolicy”, w latach 1905–1919 uformowało się ognisko kultury litewskiej – skupiły się tam najbardziej wpływowe gazety, towarzystwa, odbywały się zjazdy – jak Wielki Sejm Wileński w 1905 r. Jednocześnie przyznano („nikt z Litwinów nie będzie się spierał”), że „stare litewskie Wilno jest fatalnie wynarodowione”. Rozważając różne perspektywy przyszłości i przynależności Wilna (w tym przekształcenie go w wolne miasto), dowodzono, że dla miasta pod względem ekonomicznym, politycznym i kulturalnym najbardziej perspektywiczne byłoby znalezienie się „w rękach Młodej Litwy”. Jednocześnie przyznano, że istnienie samej Litwy bez Wilna jako stolicy traci sens, dlatego odłączeniu Wilna od Litwy sprzeciwi się każdy świadomy Litwin [fn: A. R., O Wilno, tamże, 7 06 1919, s. 2–3.]. Wydawana w Wilnie prasa prezentująca stanowisko litewskie popularyzowała wizję Wilna jako stolicy litewskiego państwa narodowego, kategorycznie odrzucając propozycje uczynienia Wilna stolicą historycznej Litwy, której terytorium pretendowałoby do historycznych granic Wielkiego Księstwa Litewskiego. Odrzucając takie wizje, M. Biržiška, przejmując publicystyczny język oponentów, oświadczył, że jednoznacznie opowiada się za „wąskim, litwomańskim” spojrzeniem na Wilno i widzi to miasto wyłącznie „jako stolicę Litwy etnograficznej” [fn: Porównaj: W., O Wilno, „Nasz Kraj”, 26 08 1919, s. 1; Wilno, 30 sierpnia 1919 r., „Głos Litwy”, 30 08 1919, s. 1.]. Agitując za przyszłością Wilna jako stolicy Litwy etnograficznej, podkreślano, że Litwini doskonale rozumieją specyfikę wielonarodowości tego miasta i obiecywano, że gdy Litwa stanie się jego gospodarzem, prawa wszystkich narodów zamieszkujących miasto będą szanowane. W wydawanej w Wilnie prasie w języku polskim Litwini zapewniali czytelników, że Wileńszczyzna „zawsze była, jest i będzie częścią Litwy i nikt nie zdoła jej oderwać” [fn: Z., Dla czego nie chcemy plebiscytu?, „Echo Litwy”, 24 12 1919, s. 1.]. Dowodzono, że dla samej Polski politycznie korzystniejsze byłoby niezwłoczne uznanie niepodległej Litwy ze stolicą w Wilnie – w ten sposób Polska niejako „zyskałaby” dla siebie nie tylko Wilno, ale i sojusznika – Litwę [fn: Wilno, 7 lutego 1920 r., tamże, 7 02 1920, s. 1.]. Jednym z głównych argumentów Litwinów, uzasadniających prawa do Wilna, było to, że miasto to wyrosło na litewskiej przestrzeni etnograficznej i historycznie było litewskim centrum politycznym, gospodarczym i kulturalnym: „Początek litewskiej państwowości, a dziś odrodzenie narodu litewskiego i wskrzeszenie bytu niepodległej Litwy są ściśle związane z Wilnem. Wilno zawsze było i jest duchową stolicą Litwy. Nie ma Litwy bez Wilna i Wilna bez Litwy”. Dodawano, że Litwa bez Wilna byłaby „ciałem bez głowy, domem bez dachu…” [fn: W. O., Wilno–Gdańsk, tamże, 4 07 1920, s. 1.]. W rubrykach wydawanych od wiosny 1919 r. w Wilnie gazet litewskich wyraźnie dominowała tematyka polityczna – zadaniem prasy była obrona praw Litwinów do Wilna jako integralnej części Litwy i jej stolicy. Jednocześnie wileńska społeczność litewska manifestowała swoją lojalność wobec państwa litewskiego. 15 maja 1920 r. w Kownie rozpoczął obrady Sejm Ustawodawczy – w adresowanym do niego pozdrowieniu od delegatów litewskich z miasta i powiatu wileńskiego podkreślono wiarę, że „jednym z najważniejszych i pierwszych zadań Sejmu Ustawodawczego będzie odzyskanie odwiecznej stolicy Litwy, Wilna, i zjednoczenie wszystkich ziem litewskich w jedno państwo” [fn: I sesijos 1 posėdis, 1920 05 15, Steigiamojo Seimo darbai [posėdžių stenogramos], 1 sąs., Kaunas: St.[eigiamojo] Seimo sekretoriatas, 1920.]. Również w pozdrowieniu przesłanym Sejmowi przez Litwinów z Wileńszczyzny poświadczono pragnienie „łączenia się z Litwą i wspólnej pracy na rzecz odbudowy Litwy etnograficznej ze stolicą w Wilnie” i proszono Sejm, by jak najszybciej „wyzwolił nas, Litwinów wileńskich, od ciężkiej okupacji polskiej” [fn: I sesijos 2 posėdis, 1920 05 17, tamże.]. Litwa odzyskała Wilno 25 sierpnia 1920 r., a Tymczasowy Komitet Litwinów Wileńskich wkrótce zawiesił swoją działalność. Do Wilna z Kowna zaczęły przenosić się organy władzy litewskiej i 29 września odbyło się w Wilnie pierwsze posiedzenie Rady Ministrów. Jednak 9 października Wilno ponownie znalazło się pod władzą polską, a 12 października 1920 r. generał Lucjan Żeligowski ogłosił utworzenie Litwy Środkowej i uczynienie Wilna jej stolicą. 10 października na zebraniu Litwinów wileńskich wznowiono działalność Tymczasowego Komitetu Litwinów Wileńskich, wybierając na nowego przewodniczącego Pranasa Augustaitisa. Komitet ponownie podjął się misji reprezentowania społeczności litewskiej na Wileńszczyźnie oraz stanowiska Litwy w kwestii rozwiązania sprawy wileńskiej. W Litwie Środkowej działacze litewscy powrócili do sprawdzonej taktyki wydawania periodyków nie tylko w języku litewskim, ale i w innych, przede wszystkim w języku polskim, w których reprezentowano by litewski punkt widzenia na kwestię wileńską. Już 12 października (tego samego dnia, w którym L. Żeligowski ogłosił utworzenie Litwy Środkowej) ukazał się w Wilnie pierwszy numer wydawanej przez Litwinów gazety w języku polskim „Echo Litwy”, której redakcja oświadczyła, że będzie „wierna idei państwa litewskiego ze stolicą w Wilnie”. Dziennik został natychmiast zamknięty przez cenzurę. Pałeczkę przejął wznowiony „Głos Litwy”. W Litwie Środkowej prasa litewska agitowała za ideą przynależności Wilna do Litwy – wymownie głosiły to same tytuły artykułów, na przykład „Tylko z Litwą” [fn: Mański, Tylko z Litwą, „Dzwon Litwy”, 28 12 1920, s. 1.]. W grudniu 1921 r. Litwini przejęli zbankrutowany dziennik w języku rosyjskim „Vilenskij Kurjer” i zaczęli wydawać dziennik w języku litewskim „Vilnius” [fn: B. Makauskas, dz. cyt., s. 173–178.]. W ten sposób stworzono wielojęzyczną, prolitewską przestrzeń informacyjną dla Wileńszczyzny, której głównym celem było podkreślanie litewskości tego regionu i jego przynależności do Litwy. Swoistym katalizatorem dla prasy litewskiej stała się cenzura – zamykane przez nią pisma odradzały się pod nowymi tytułami. Na przykład pod koniec 1921 r. Litwini, walcząc z cenzurą o prawo do wydawania pism w języku polskim, słowami V. Biržiški, rozpoczęli wojnę na jednodniówki – 21 listopada 1921 r. ukazała się pierwsza jednodniówka „Adam”. Potem wyszły jednodniówki „Ewa”, „Jozef” itd. [fn: V. Biržiška, Dėl mūsų sostinės, London, 1967, s. 161–168.]. Rozpoczęła się swoista gra: Litwini wydawali, a polska administracja spieszyła się, by jak najszybciej skonfiskować jednodniówkę, której tytuł bywał czasem bardziej wymowny niż treść, na przykład: Jeszcze Litwa nie zginęła!, Litwa, ojczyzna moja!, Z Litwą. Prasa wileńska była przestrzenią, w której dochodziło do starć między Litwą a Polską o przyszłość tego miasta. Gdy pod koniec 1920 r. prasa polska rozpoczęła kampanię agitacyjną na rzecz plebiscytu wśród mieszkańców Wileńszczyzny, po którym „zdecydowana” Wileńszczyzna miała stać się częścią Polski, prasa litewska odpowiedziała kontrpropagandową akcją przeciwko realizacji pomysłu plebiscytu [fn: Tamże, s. 183–184.]. Akcja propagandowa prasy litewskiej na początku 1921 r. była skierowana przeciwko wyborom do planowanego Sejmu Wileńskiego, który miał usankcjonować przyłączenie Wilna do Polski. Władze Litwy Środkowej w kwietniu 1921 r. zaczęły wywierać presję na wydawaną przez Litwinów prasę – do 1 czerwca w Wilnie nie pozostało ani jedno wydawane przez Litwinów czasopismo w językach polskim i rosyjskim, w których opowiadano się przeciwko planom przekształcenia Wileńszczyzny w część Polski. A 2 września tego samego roku przedstawiciel władz ostrzegł wydawców gazet litewskich, białoruskich i żydowskich w Wilnie, że w publikacjach zabrania się agitacji za przyłączeniem Wilna do Litwy [fn: V. Biržiška, dz. cyt., s. 191.]. Represji ze strony władz polskich doznawały nie tylko redakcje litewskich dzienników, ale także inne litewskie instytucje – szkoły, przytułki. Na przykład w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia 1921 r. władze polskie przeprowadziły w litewskim przytułku w Wilnie rewizję, która przerodziła się w pogrom. Następnie zamknięto litewskie gimnazjum żeńskie w Wilnie, po czym nastąpiły represje wobec wydawanej przez Litwinów prasy – jedne gazety zamknięto, na inne nałożono grzywny pieniężne. Na Litwie represje wobec społeczności litewskiej oceniano jako celowe dążenie władz polskich do „Usunięcia z powierzchni ziemi miejscowych Litwinów i wszystkiego, co ma cokolwiek wspólnego z tym imieniem”. Półoficjalne pismo „Lietuva” pisało: „Polacy wybrali najprostszą drogę: istnienie Litwinów w Wilnie jest dla nich solą w oku, więc postanowili pozbyć się ich poprzez bezpośrednią eksterminację, tak jak już praktykowali to z Żydami”, tyle że w przypadku Litwinów wybrano nie fizyczne morderstwo, lecz „duchowe zabójstwo” – niszczenie litewskich instytucji kulturalnych i charytatywnych [fn: Vilniaus baisenybės, „Lietuva”, 24 08 1921, s. 1.]. Na Litwie z uwagą śledzono sytuację społeczności litewskiej w Wilnie – na pierwszych stronach krajowych dzienników pojawiały się doniesienia o represjach administracji polskich władz (nazwa Litwa Środkowa była praktycznie pomijana – w ten sposób starano się podkreślić, że prawdziwa władza na Wileńszczyźnie spoczywa w rękach Polski) wobec litewskich placówek oświatowych i charytatywnych latem i jesienią 1921 r., które „ukoronowało” przymusowe wyrzucenie na ulicę wileńskiego gimnazjum litewskiego 1 października, a bierny opór uczniów stłumiono brutalną siłą [fn: Na przykład: M. N., Kaip lenkai naikina liet. įstaigas Vilniuje, „Lietuva”, 3 09 1921, s. 1; Ginkluotas lietuvių įstaigų puolimas Vilniuje, tamże, 11 10 1921, s. 1; Dėl ginkluoto lietuvių įstaigų puolimo Vilniuj, tamże, 12 10 1921, s. 1–2; Vandalų darbo aukoms, tamże, 12 10 1921, s. 1.]. Wszystko to kształtowało wizerunek walczącego, uciemiężonego, litewskiego Wilna. W tym wizerunku Litwini wileńscy byli bezpośrednimi świadkami litewskości i obrońcami idei Wilna jako stolicy Litwy – tak postrzegali ich autorzy artykułów wstępnych litewskiego półoficjalnego pisma [fn: Vilniaus Kelmas, Vilniaus lietuviai ir mes, tamże, 11 06 1922, s. 1.]. 7 grudnia 1921 r. Tymczasowy Komitet Litwinów Wileńskich na swoim posiedzeniu postanowił nie brać udziału w wyborach do Sejmu Litwy Środkowej. 18 grudnia w sali kościoła św. Mikołaja odbyło się walne zgromadzenie Litwinów, które potwierdziło tę decyzję. Takie samo stanowisko w kwestii wyborów zajęli Białorusini i Żydzi. Postawa ta odzwierciedlała oficjalne stanowisko władz litewskich – już 24 listopada litewski organ rządowy oświadczył, że Litwini, Żydzi i Białorusini nie wezmą udziału w wyborach, dodając: „Polskie zamiary są dla wszystkich jasne nawet bez żadnego sejmu!” [fn: Vilniaus seimas ir Varšuva, tamże, 24 11 1921, s. 1.]. Litwa oceniła wybory do Sejmu Litwy Środkowej jako kolejną próbę legalizacji skutków agresji Żeligowskiego [fn: Tautų Sąjunga ir Vilniaus seimas, tamże, 8 12 1921, s. 1.]. W przededniu wyborów do Sejmu Litwy Środkowej wydawana w Wilnie prasa litewska dowodziła, że Wilno jako miasto ma przyszłość tylko jako stolica Litwy. Podkreślano, że dobrobyt miasta zależy od tego, w czyich rękach się znajdzie: jeśli Wilno będzie należeć do Polski, wkrótce stanie się prowincjonalnym miasteczkiem granicznym, a jeśli będzie należeć do Litwy – stanie się kwitnącą stolicą, w której skoncentruje się całe życie polityczne, kulturalne i gospodarcze kraju [fn: Guga, O przyszłość naszą i Wilna, „Litwa Niepodległa”, 3 12 1921, s. 1–2.]. Wybory do Sejmu Litwy Środkowej odbyły się 8 stycznia 1922 r. – Litwini oraz większość Żydów i Białorusinów zbojkotowali je. 1 lutego Sejm został otwarty, a 20 lutego przyjęto w nim rezolucję, w której Litwa Środkowa prosiła o przyjęcie w skład państwa polskiego. Po wyborach Polska uznała, że wystarczy okazywania tolerancji mniejszościom narodowym i można już „nauczyć” społeczności litewską i białoruską lojalności. W nocy z 19 na 20 stycznia przetoczyła się fala represji – aresztowano kilkudziesięciu działaczy litewskich i białoruskich. 6 lutego 1922 r. Polacy deportowali z Wilna na Litwę 20 litewskich działaczy wileńskich, wśród których znaleźli się przewodniczący Tymczasowego Komitetu Litwinów Wileńskich i dyrektor Gimnazjum im. Witolda Wielkiego w Wilnie M. Biržiška oraz 13 działaczy białoruskich. W oświadczeniu protestacyjnym Tymczasowego Komitetu Litwinów Wileńskich na temat ciosu zadanego społeczności litewskiej stwierdzono: „Tymczasowy Komitet Litwinów Wileńskich pozostaje bez przewodniczącego i skarbnika, wileńskie litewskie Gimnazjum im. Witolda Wielkiego bez dyrektora i kilku nauczycieli, Czteroklasowa Szkoła Miejska bez kierownika, a prasa litewska naraz bez wszystkich dotychczasowych redaktorów i większości stałych współpracowników” [fn: 33: Vilnius–Kaunas, 1922. I 20–II 5, Kaunas, 1922, s. 2–3.]. Na Litwie wyjaśniano, że władze polskie sięgnęły po takie sankcje w odwecie za to, że wielonarodowi obywatele Litwy zbojkotowali „zorganizowane przez polskich okupantów »wybory« do sejmu” i w ten sposób „odważyli się okazać swoją wierność idei suwerennego, niepodległego Państwa Litewskiego”. Półoficjalne pismo głosiło, że lojalni wobec państwa litewskiego „nasi obywatele na Wileńszczyźnie znaleźli się w najstraszniejszym niebezpieczeństwie” [fn: Lietuvos piliečių kankinimas Vilniuj, „Lietuva”, 27 01 1922, s. 1.]. Na Litwie krok władz polskich oceniono jako próbę podcięcia litewskiego i białoruskiego ruchu narodowego na Wileńszczyźnie poprzez usunięcie z życia publicznego najaktywniejszych inteligentów [fn: Tamże; Naujas barbarų darbas, tamże, 8 02 1922, s. 1; Lietuvos piliečiai!, tamże, 16 02 1922, s. 2.]. Wileńska społeczność litewska rzeczywiście straciła swoich najbardziej wpływowych działaczy. Jesienią 1922 r., gdy wśród Litwinów wileńskich zauważono „pewne przygnębienie”, ponieważ „los Wileńszczyzny się nie wyjaśnia”, wileński tygodnik litewski, próbując tchnąć optymizm, oświadczył: „Choćby Litwinom przyszło czekać sto lat na wyzwolenie Wilna, my, Litwini, Wilna się nie wyrzekniemy, jeśli nie my, to nasze dzieci doczekają się litewskiej flagi na Górze Giedymina” [fn: P. Vieštautas, Šalin nusiminimas, „Garsas”, 1 10 1922, s. 1.]. Działacze litewscy w Wilnie już nie spodziewali się, że sprawa wileńska w najbliższym czasie rozwiąże się na ich korzyść. Zauważono, że zaistniała sytuacja faktyczna utrwala się, a czas działa na korzyść Polaków („szanse Polaków w Wilnie rosną, a fakt dokonany wchodzi w życie”). Oznaką stagnacji stała się zmiana postawy Żydów i Białorusinów – decyzja o udziale w wyborach do Sejmu RP. Prasa litewska konstatowała: „Życia nie zatrzymasz” [fn: P. Vieštautas, Opus klausimas, tamże, 22 10 1922, s. 4–5.]. Nie zmieniło to jednak postawy wileńskiej społeczności litewskiej. We wrześniu 1922 r., gdy do wyborów do Sejmu RP pozostały dwa miesiące, Tymczasowy Komitet Litwinów Wileńskich tak wyraził swoje oficjalne stanowisko: Litwini w wyborach nie wezmą udziału, ponieważ „Wileńszczyzna jako historyczne, kulturalne, gospodarcze i państwowe centrum Litwy i jako kraina od wieków zamieszkana przez Litwinów, nie może być sprawiedliwie oddzielona od Litwy”, ponadto, jakoby Wileńszczyzna „nie miała jeszcze okazji swobodnie wyrazić swojej woli”, ponieważ „tak zwany Sejm Wileński” nie może być „prawdziwym wyrazicielem tej woli” [fn: Laikinojo Vilniaus Lietuvių Komiteto pareiškimas dėl rinkimų į Varšuvos seimą, tamże, 10 09 1922, s. 1.]. Litwini wileńscy w ten sposób odpowiadali na oficjalne stanowisko Litwy – protest przeciwko organizowaniu wyborów do Sejmu RP na Wileńszczyźnie jako terytorium Litwy bezprawnie zajętym przez Polskę – 7 października 1922 r. rząd litewski zwrócił się do Ligi Narodów i rządów wielkich mocarstw z oficjalnym protestem. Numer „Garsas”, który ukazał się w dniu wyborów (5 listopada), powtarzając stanowisko Tymczasowego Komitetu Litwinów Wileńskich w kwestii wyborów, był pełen podobnych haseł: „Poczciwy Litwin słucha głosu Tymczasowego Komitetu Litewskiego”, „Litwini do warszawskiego sejmu i senatu nie wybierają i nie idą”, „Litwin Litwina wspiera i nie zadaje się z obcymi”. Bojkotując życie polityczne Polski, Litwini wileńscy wysyłali sygnał, że nie są obywatelami Polski, lecz Litwy. Należy zaznaczyć, że taka bojkotująca postawa społeczności litewskiej w Wilnie była bezpośrednio zgodna z politycznymi dążeniami władz litewskich i sprzyjała udowadnianiu, że na przykład uchwała Sejmu RP o przyłączeniu Wileńszczyzny do Polski „jest tylko bańką mydlaną, która pęknie podmuchem wiatru” – miało o tym świadczyć stanowisko samych mieszkańców Wilna, ponieważ wszystkie społeczności narodowe, z wyjątkiem Polaków, „są nastawione przeciwko Państwu Polskiemu, jego polityce i porządkowi” i dalej będą z tym walczyć, tak jak walczyły [fn: Vis tiek užbaigsim savo himną!, „Lietuva”, 29 03 1922, s. 1.]. Społeczność litewska w Wilnie bojkotowała życie polityczne Polski, a jednocześnie nie przepuszczała okazji, by głośno przypominać o swoich prawach jako autochtonów Wilna, jak na przykład w przededniu 600-lecia założenia miasta: „Przecież w tym roku minęło 600 lat, jak Litwini budowali miasto Wilno i uczynili je stolicą Litwy. Wcześniej miasta Wilna nie było i przed Litwinami nikt nim nie władał. To nasze miasto. Tylko ludzie złej woli mogą w Wilnie uważać Litwinów za cudzoziemców” [fn: Politikas, Po rinkimų, „Garsas”, 12 11 1922, s. 1.]. Litwini wileńscy odgrywali ważną rolę, symbolicznie świadcząc o litewskości Wilna samym faktem swojego istnienia, na przykład poprzez zorganizowane pojawianie się w przestrzeni publicznej, jak 29–30 maja 1922 r. w Wilnie, gdzie oddzielnie od Polaków szeroko obchodzili 400-lecie kanonizacji św. Kazimierza. Uroczystości te stały się manifestacją litewskiego Wilna [fn: P. Vieštautas, Šv. Kazimiero Jubiliejaus iškilmės Vilniuje 1922 m., tamże, 16 07 1922, s. 4–7.] i, według litewskiej prasy wileńskiej, dowodem na to, że „w Wilnie Litwini krzątają się i walczą o swoje prawa” [fn: P. Vieštautas, Šv. Kazimiero Jubiliejaus iškilmės Vilniuje 1922 m., tamże, 20 08 1922, s. 6.]. A na Litwie zorganizowane przez Litwinów wileńskich efektowne obchody jubileuszu kanonizacji św. Kazimierza przedstawiono jako najlepszy dowód żywotności społeczności litewskiej w tym mieście [fn: Vilniaus Kelmas, Vilniaus lietuviai ir mes, „Lietuva”, 11 06 1922, s. 1.]. 15 marca 1923 r. Konferencja Ambasadorów zatwierdziła wschodnie granice Polski i w ten sposób niejako rozwiązała kwestię wileńską, oddając historyczną stolicę Litwy w ręce Polski. Od tego momentu agitowanie na łamach wydawanej w Wilnie prasy litewskiej za przynależnością Wilna do Litwy stało się bezcelowe. Danielius Alseika, który w latach 1923–1928 pełnił funkcję przewodniczącego Tymczasowego Komitetu Litwinów Wileńskich, twierdził, że od 1923 r. Komitet zasadniczo zmienił kierunek swojej działalności: „Z wysokiej polityki trzeba było zrezygnować, a skupić wszystkie wysiłki na obronie naszych spraw narodowych i kulturalnych” [fn: D. Alseika, Vilniaus krašto lietuvių gyvenimas 1919–1934 metais, Vilnius, 1935, s. 79.]. Od wiosny 1923 r. Litwini wileńscy stali się przede wszystkim żywymi świadkami litewskości Wilna. Tymczasowy Komitet Litwinów Wileńskich podkreślał autochtoniczność Litwinów („my, Litwini, od wieków mieszkający na Wileńszczyźnie”), a za swoje główne zadanie na Wileńszczyźnie uznawał „oświecanie ludzi w duchu narodowym” [fn: Laikinojo Vilniaus Lietuvių Komiteto memorialas įteiktas Lenkijos Vyriausybei 1923 IX 4 Varšuvoje, „Lietuvos kelias”, 30 09 1923, s. 1.]. Litwini wileńscy przyjęli rolę mniejszości narodowej w państwie polskim. W tym czasie najwybitniejszą postacią społeczności litewskiej w Wilnie był J. Basanavičius. Pozostając w Wilnie nawet po 1923 r., J. Basanavičius był przede wszystkim symbolem, świadczącym o nieśmiertelności projektu nowoczesnego państwa litewskiego ze stolicą w Wilnie. 23 listopada 1926 r. Litwa świętowała 75. rocznicę urodzin J. Basanavičiusa. Tego dnia na pierwszej stronie półoficjalnego pisma „Lietuva” pojawiły się życzenia: „Najdłuższych lat Patriarsze Litwy, Strażnikowi Wilna, Doktorowi Jonasowi Basanavičiusowi”. W pozdrowieniu od Sejmu Litwy dla jubilata napisano: „Walczyłeś przez całe życie o świetlaną przyszłość narodu litewskiego i całej naszej krainy, a i dziś nie opuszczasz naszej stolicy Wilna, zagrabionej przez drapieżnego sąsiada, gdzie trwa okrutna polonizacja i niszczenie wszystkiego, co litewskie. Swoją obecnością na okupowanej Litwie Ty, jak stary bohater, wskazujesz jej jeszcze nierozwiązane zadania” [fn: Seimo Prezidiumo sveikinimas d-rui J. Basanavičiui, „Lietuva”, 23 11 1926, s. 1.]. Zmierzch życia i śmierć J. Basanavičiusa w Wilnie w 1927 r. jeszcze bardziej wzmocniły jego symboliczny kapitał jako „wielkiego Wilnianina”. Na przykład w oficjalnym nekrologu poświęconym J. Basanavičiusowi w półoficjalnym piśmie „Lietuva” napisano: „Wczoraj świętowaliśmy rocznicę odzyskania niepodległości. Wczoraj cieszyliśmy się dobrami zdobytymi przez dziewięć lat. Wczoraj smuciliśmy się, nie mogąc dotrzeć do miasta ojców, stolicy Litwy. I wczoraj, daleko od nas, w upragnionej stolicy, pożegnał się ze światem ziemskim Ojciec naszego odrodzonego narodu <…> Nie doczekał dziesiątego roku, nie doczekawszy przybycia prawowitych dzieci i władców Wilna”. W nekrologu akcentowano związek J. Basanavičiusa z Wilnem, podkreślając, że zmarły, „wierny Wilnu, stolicy, nie opuścił jej samej nawet w obliczu najazdu odwiecznego wroga. I wytrwał w niej aż do dnia swojej śmierci, chociaż zdrowie jego ciała stale słabło” [fn: A.a. D-ras Jonas Basanavičius, tamże, 17 02 1927, s. 1.]. We wszystkich nekrologach poświęconych zmarłemu akcentowano jego związki z Wilnem. Śmierć J. Basanavičiusa dopełniła kształtowania się jego mitu jako strażnika stolicy Litwy – „wielkiego Wilnianina”, a na wileńskim cmentarzu na Rossie pojawiło się nowe litewskie miejsce pamięci – grób J. Basanavičiusa. Rocznice jego śmierci były później naznaczane mobilizującym wezwaniem: „Jego dzieło dokończymy dopiero wtedy, gdy odzyskamy Wilno” [fn: Iškilmingai paminėta Dr. J. Basanavičiaus mirties sukaktis, „Lietuvos aidas”, 16 02 1937, s. 1.]. Wspomnieliśmy, że interesy Litwinów wileńskich reprezentował Tymczasowy Komitet Litwinów Wileńskich. Jego przewodniczący, D. Alseika, w styczniu 1927 r., podsumowując wyniki działalności za ubiegły rok, stwierdził, że główna uwaga komitetu była skierowana „na organizowanie społeczeństwa litewskiego do walki o swoją szkołę narodową i utrzymywanie kontaktów ze wszystkimi tak zwanymi polskimi mniejszościami” [fn: Laikinojo Vilniaus Lietuvių Komiteto pranešimas, „Vilniaus aidas”, 18 01 1927, s. 1.]. Wspomniane mniejszości to wileńscy Białorusini i Żydzi. Działalność na rzecz organizowania litewskiej oświaty na Wileńszczyźnie była priorytetem Tymczasowego Komitetu Litwinów Wileńskich, a ścisła współpraca ze społecznościami innych mniejszości narodowych była instrumentem pomagającym przede wszystkim w obronie interesów mniejszości litewskiej w najwrażliwszej dla niej dziedzinie oświaty. Głównym polem napięć dla Litwinów wileńskich była szkoła – władze polskie dążyły do przekształcenia jej w narzędzie polonizacji, podczas gdy Litwini za jej pomocą starali się zachować, a nawet wzmocnić swoją pozycję na Wileńszczyźnie. Kwestia szkół litewskich w tym regionie była niezwykle ważna dla władz litewskich, które z uwagą śledziły procesy zachodzące w sferze oświaty po drugiej stronie linii demarkacyjnej. Samo istnienie litewskich szkół na Wileńszczyźnie świadczyło o istnieniu mniejszości litewskiej i dostarczało argumentów do wysuwania roszczeń do tego regionu jako przestrzeni litewskiej. Jednocześnie administracyjne prześladowania szkół litewskich przez polską administrację z powodów politycznych dawały Litwie argument do umiędzynarodowienia kwestii mniejszości litewskiej na Wileńszczyźnie i przypominania o prawach państwa litewskiego do Wilna. Litwa była zainteresowana zachowaniem na rządzonej przez Polskę Wileńszczyzny jak najliczniejszej i najbardziej żywotnej społeczności litewskiej – przedstawiając ją jako prawdziwego gospodarza tych ziem. Władze litewskie, troszcząc się o Litwinów wileńskich, dysponowały w zasadzie tylko dwoma instrumentami. Pierwszym była obrona praw Litwinów wileńskich jako mniejszości narodowej. Drugim – wspieranie ich działalności oświatowej i kulturalnej. Finansowe wsparcie tej działalności stało się najskuteczniejszym instrumentem pomocy dla społeczności litewskiej. Na początku 1927 r. D. Alseika, stwierdziwszy trudną sytuację ekonomiczną Litwinów wileńskich, zauważył: „utrzymanie wszystkich placówek oświatowych i charytatywnych przez samych Litwinów z naszego regionu jest całkowicie niemożliwe” [fn: Tamże, s. 2.]. Litewskie instytucje oświatowe i kulturalne nie otrzymywały wsparcia od władz polskich i utrzymywały się jedynie z dotacji i darowizn. Większość wsparcia pochodziła od rządu litewskiego, który od listopada 1920 r. potajemnie finansował szkoły, organizacje społeczne i prasę Litwinów wileńskich. Pomoc ta, która docierała do Wilna przez kraje ościenne lub drogą przemytniczą przez „zieloną granicę”, była koordynowana przez Tymczasowy Komitet Litwinów Wileńskich. Były to znaczne sumy. Na przykład w 1924 r. przeznaczono 1,15 mln litów, w 1925 r. – 1,9 mln litów, w 1926 r. – 2,7 mln litów. W późniejszych latach zapomogi przekraczały 1 mln litów [fn: B. Makauskas, dz. cyt., s. 130–131.]. Jak zauważył historyk B. Makauskas, bez tego wsparcia finansowego rozwój litewskiej oświaty byłby niemożliwy, biorąc pod uwagę, że władze polskie nie wspierały prywatnego szkolnictwa litewskiego, a sytuacja ekonomiczna samych Litwinów wileńskich była trudna [fn: Tamże, s. 133, 165.]. Wsparcie finansowe z Litwy miało bezpośredni wpływ na rozwój sieci prywatnych litewskich szkół, zważywszy że w systemie oświaty istniały również szkoły państwowe. W roku szkolnym 1922/23 w 40 prywatnych szkołach podstawowych uczyło się 39% (1503) litewskich uczniów, a w 1924/25 w 98 szkołach prywatnych – 66% (3419) uczniów. Przyczyną takiego wzrostu liczby szkół i uczniów było właśnie wsparcie finansowe [fn: Tamże, s. 133.]. Władze polskie systematycznie dążyły do zmniejszenia liczby szkół prywatnych i zwiększenia liczby uczniów w szkołach państwowych. W roku szkolnym 1937/38 w państwowych szkołach podstawowych uczyło się prawie 12 tys. uczniów, a w prywatnych – tylko 848 [fn: Tamże, s. 134–135.]. Szkoły podstawowe były zarówno prywatne, jak i państwowe, natomiast litewskie szkoły średnie były prywatne – Litewskie Gimnazjum w Święcianach im. Kiejstuta i Gimnazjum im. Witolda Wielkiego w Wilnie. Litewskie instytucje oświatowe doświadczały stałej presji ze strony władz polskich, która niekiedy przeradzała się w zorganizowaną kampanię antylitewską. Należy zaznaczyć, że zarówno społeczność litewska w Polsce, jak i polska na Litwie doświadczały ograniczeń praw mniejszości narodowych – obie społeczności stały się zakładnikami retorsji. Niemal każdy krok skierowany przeciwko mniejszości narodowej w jednym kraju wkrótce spotykał się z odpowiedzią w drugim [fn: Zostało to wykazane w następujących badaniach: B. Makauskas, dz. cyt.; K. Buchowski, Polacy w niepodległym państwie litewskim 1918–1940, Białystok, 1999.]. Taka retorsja naznaczyła na przykład rok 1927: w dniach 4–5 października zamknięto wileńskie litewskie seminarium nauczycielskie oraz 48 prywatnych szkół należących do towarzystwa „Rytas”, do których uczęszczało ponad 2000 uczniów. W tym samym czasie przetoczyła się fala aresztowań działaczy litewskich w Wilnie, która dotknęła 120 osób. Polska nie ukrywała, że podjęła środki represyjne w odpowiedzi na działania władz litewskich, które ograniczały działalność szkół polskich na Litwie. Wszystkiemu temu towarzyszyła w Polsce kampania antylitewska z hasłami wzywającymi do obrony praw Polaków na Litwie [fn: B. Makauskas, dz. cyt., s. 148–149.]. Najważniejszym ośrodkiem litewskiej oświaty w Polsce było Wilno. Działało tu prywatne litewskie Gimnazjum im. Witolda Wielkiego, w którym liczba uczniów wahała się od 300 do 500. Było to główne miejsce kształcenia zaangażowanej narodowo inteligencji litewskiej, a nauczyciele tej szkoły byli aktywnymi działaczami wileńskiej społeczności litewskiej. Na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie studiowała większość Litwinów z Wileńszczyzny, którzy decydowali się na studia wyższe. W mieście działały również litewskie szkoły zawodowe, utrzymywane przez Litewskie Towarzystwo Dobroczynności. W szkołach w pełni utrzymywanych przez to towarzystwo rzemiosła uczyło się ponad stu młodych mężczyzn i kobiet. Chociaż ten projekt kształcenia zawodowego realizowano przede wszystkim jako projekt edukacyjny, z myślą o przyszłości litewskiej młodzieży, można go również uznać za projekt wzmacniania pozycji litewskiej w Wilnie. Działacze litewscy mieli nadzieję, że Litwini posiadający zawód będą mogli łatwiej zadomowić się w mieście i w ten sposób z czasem znacząco wzmocnią litewskie pozycje w Wilnie. Należy również wspomnieć o działalności Litewskiego Towarzystwa Dobroczynności w zakresie organizowania przytułków – w 1928 r. w mieście działało 10 przytułków utrzymywanych przez to towarzystwo. W Wilnie funkcjonowały także inne litewskie instytucje oświatowe i kulturalne: dwa stałe wieczorowe zajęcia dla dorosłych oraz czytelnie-biblioteki utrzymywane przez towarzystwo „Rytas”, których w połowie lat trzydziestych było w mieście dwadzieścia. W Wilnie skupiała się również inteligencja litewska, której szeregi znacznie się „przerzedziły” po tym, jak w latach 1919–1922 wielu litewskich inteligentów z powodów politycznych i ekonomicznych zostało zmuszonych do opuszczenia Wileńszczyzny lub zostało deportowanych przez władze polskie. Na przykład, według danych Litwinów wileńskich, z co najmniej 20 litewskich lekarzy pozostało tylko kilku. W ten sposób litewską inteligencję na Wileńszczyźnie stanowili głównie nauczyciele i księża [fn: D. Alseika, dz. cyt., s. 11.]. Sytuacja nie była jednak bardzo pesymistyczna, skoro w drugiej połowie lat trzydziestych Litwini wileńscy mieli już własną literaturę – jak zauważyła literaturoznawczyni Alma Lapinskienė, nie tylko poezję i prozę, ale także dramaturgię i krytykę literacką. W Wilnie ukształtowało się skromne, ale swoiste litewskie życie literackie [fn: A. Lapinskienė, Vilniaus lietuvių literatūra 1920–1940, Vilnius, 2008.]. Fakt, że Wilno stało się rzeczywiście najważniejszym ogniskiem litewskiej oświaty i kultury na Wileńszczyźnie, był wynikiem nie tylko względów pragmatycznych i naturalnego przyciągania metropolii dla całego regionu, ale także rywalizacji litewsko-polskiej o to miasto. Dążenie Litwy do odzyskania Wilna w naturalny sposób koncentrowało siły litewskie w tym mieście. Początkowo była to głównie koncentracja polityczna – uwaga skupiała się na Wilnie jako centrum litewskiej akcji politycznej, a po 1923 r. dążono do stworzenia i utrzymania centrum kultury litewskiej. Działalność kulturalna i oświatowa miała świadczyć o żywotności litewskiego etnosu w Wilnie. Należy zaznaczyć, że Litwini z Wileńszczyzny w różny sposób manifestowali swoją litewskość w Wilnie. Na przykład, od 1927 r. w okresie Zielonych Świątek zaczęto organizować coroczne pielgrzymki litewskich pątników z wiosek Wileńszczyzny do wileńskich Kalwarii. Pątnikom towarzyszył litewski nauczyciel. W pierwszy dzień Zielonych Świątek procesja litewskich pątników, śpiewając przez całą drogę litewskie pieśni, wyruszała z kościoła św. Mikołaja przez całe miasto do kościoła na Kalwarii. Według wspomnień współczesnych, mieszkańcy miasta dziwili się: skąd w Wilnie tylu Litwinów? W drugi dzień Zielonych Świątek pątnicy odwiedzali Ostrą Bramę, Górę Giedymina, Górę Trzech Krzyży, kościoły miejskie, a wieczorem czekał na nich litewski wieczór z przedstawieniem w salach parafii św. Mikołaja i Gimnazjum im. Witolda Wielkiego [fn: P. Makariūnienė, Vilniuje ir Vilniaus krašte 1915–1939 metais, Vilnius, 1999, s. 83.]. Taka religijno-narodowa pielgrzymka do Wilna miała również wyraźny charakter manifestacyjny – świadectwo litewskości Wilna. W ten sposób wileńska społeczność litewska odpowiadała na rozwijany na Litwie wizerunek zniewolonej litewskiej stolicy. Wileńska społeczność litewska, a dokładniej jej wizerunek, odgrywała ważną rolę w rozwijanym na Litwie propagandowym dyskursie na rzecz wyzwolenia Wilna, który uzasadniał prawa Litwy do znajdującego się pod polską władzą miasta. Główny organizator tej kampanii propagandowej – Związek Wyzwolenia Wilna (VVS) – konstruował uogólniony wizerunek zniewolonego Wilna, który miał przekonać każdego, że Wilno jest bezsprzecznie miastem litewskim. Troskę o Litwinów z Wileńszczyzny VVS deklarował jako jedno z najważniejszych zadań swojej działalności [fn: Poufny okólnik Komitetu Centralnego VVS nr 39 z 26 03 1935 do komitetów oddziałów i okręgów VVS, Litewskie Centralne Archiwum Państwowe, f. 565, ap. 3, b. 3, l. 10.]. Wizerunek Wilna jako zniewolonego miasta litewskiego miał zarówno uzasadniać prawa Litwinów do tego miasta, jak i rozwiewać wątpliwości co do jego litewskości. W centrum wizerunku zniewolonego litewskiego Wilna znajdowała się egzystencja Litwinów mieszkających w mieście, której w międzywojennej Litwie nie szczędzono uwagi. Opowieściom o życiu Litwinów w Wilnie zwykle towarzyszyły skargi na polskie władze, które gardzą językiem litewskim, „zabraniają jego dzieciom uczyć się i modlić po litewsku, a oświatowców i zwykłych rolników wtrącają do więzień” [fn: Dzūkas Varėnietis, Išniekinti Kryžiai, Kaunas, 1934, s. 12.]. Kreślono obraz Wilna uporczywie walczącego o prawo do bycia litewskim, w którym życie Litwinów wileńskich pod polską władzą przyrównywano do losu Litwinów pod panowaniem carskim, kiedy imperium bezlitośnie zacierało ślady litewskości: „Dziś w Wilnie stosuje się największą przemoc wobec wszystkiego, co litewskie, i to za pomocą najokrutniejszych środków, przy których bledną nawet dawne rosyjskie metody tłumienia litewskości. Polacy na Wileńszczyźnie chcą wyniszczyć Litwinów, ostatecznie ich zdenacjonalizować, spolonizować i uczynić tę krainę polską” [fn: J. Papečkys, Vilniaus problemos esmė, Kaunas, 1937, s. 18.]. Na pierwszych stronach rządowego półoficjalnego pisma pojawiały się informacje o ograniczeniach działalności, jakich doznawała społeczność litewska w Wilnie ze strony władz polskich, oraz o naruszeniach jej praw narodowych [fn: Na przykład: Lenkai Vilniaus kraštą nori padaryti lietuvybės kapinynu, tamże, 2 12 1936, s. 1; Lenkai Vilniaus krašto lietuvius padarė įkaitais?, „Lietuvos aidas”, 3 12 1936, s. 1.]. Wizerunek Litwinów doznających ucisku narodowego przenosił się z publicznej przestrzeni komunikacyjnej do sal szkolnych. Uczniowie w listach nadsyłanych do redakcji „Mūsų Vilnius” pisali: „Nauczycielka opowiadała, że na zniewolonej Wileńszczyźnie naszym braciom Litwinom żyje się bardzo ciężko i biednie. Uciska ich polski orzeł swoimi twardymi szponami. W zniewolonym kraju zakazany jest nasz język i inne różne litewskie rzeczy. W Wilnie Polacy zamknęli litewskie szkoły i krzywdzą naszych braci, którzy nie chcą chodzić do polskich szkół” [fn: Mažieji rašo apie Vilnių, „Mūsų Vilnius”, 1932, nr 13, s. 303.]. Na Litwie z uwagą śledzono życie Litwinów mieszkających za linią demarkacyjną. W wydanej w 1930 r. publikacji „Wileńska Golgota: dziennik pracy i cierpień Litwinów z okupowanej Litwy w latach 1919–1928”, przeznaczonej „dla społeczeństwa Niepodległej Litwy – by poznało życie Litwinów z okupowanej Litwy” – znajdziemy nie tylko spis krzywd doznanych przez społeczność litewską, ale także prawdziwy dziennik życia litewskiego, mający świadczyć o żywotności tej społeczności na Wileńszczyźnie [fn: B. Šėmis, Vilniaus Golgota: okupuotosios Lietuvos lietuvių darbo ir kančių 1919–1928 metų dienoraštis, Kaunas, 1930.]. Starano się ukazać życie Litwinów wileńskich jako możliwie najbardziej aktywne, twierdząc, że „pomimo wielkich ograniczeń, szerokiego rozmachu, tłumionych środków stosowanych przeciwko wszystkiemu, co litewskie, a zwłaszcza przeciwko organizacjom litewskim”, działają one zarówno w samym Wilnie, jak i na całej Wileńszczyźnie [fn: V. Unys, Vilniaus krašto lietuvių jaunimo organizacinis gyvenimas, „Vilniaus baras”, Kaunas, 1929, s. 19.]. Uważamy, że konsekwentnie i wszechstronnie aktualizowany wizerunek części narodu, która pozostała za linią demarkacyjną – mieszkających na Wileńszczyźnie i cierpiących ucisk narodowy rodaków – był jednym z najbardziej sugestywnych argumentów, które pomogły społeczeństwu litewskiemu uświadomić sobie ten region jako naturalnie litewską przestrzeń, a Wilno jako miasto prawdziwie litewskie, strzegące swojej tożsamości narodowej. Należy dodać, że obrona praw litewskiej społeczności narodowej w Wilnie aktualizowała na Litwie kwestię wileńską, a władzom litewskim dawała okazję do umiędzynarodowienia tej kwestii pod pretekstem obrony praw mniejszości narodowej – w prasie pojawiały się na przykład tak wymowne nagłówki: „Nie wtrącamy się w sprawy Polski, lecz bronimy Litwinów z okupowanej Litwy przed przemocą i samowolą!” [fn: Ne į Lenkijos reikalus kišamės, bet giname okupuotos Lietuvos lietuvius nuo smurto ir sauvalės!, „Lietuvos aidas”, 12 05 1936, s. 1.]. Podnoszona przy różnych okazjach i pod różnymi pretekstami kwestia Litwinów wileńskich była niezwykle dogodnym sposobem na ciągłe aktualizowanie i podtrzymywanie napięcia, podkreślając ideę Wilna jako stolicy Litwy / Litwinów. Na przykład w 1934 r. na Litwie powołano Naczelny Komitet Pomocy Głodującym na Wileńszczyźnie – w reakcji na fakt, że w 1933 r. w regionie tym były słabe zbiory i ludności wiejskiej groził głód. W organizowaniu tej pomocy aktywnie uczestniczył VVS [fn: N. Kairiūkštytė, Vilniaus vadavimo sąjunga, Vilnius, s. 212–215.], wzywając w okólnikach do wspierania głodujących rodaków i podając jako godny naśladowania przykład inicjatywę litewskich studentów, którzy głodując jeden dzień w tygodniu, zaoszczędzone na jedzeniu pieniądze przeznaczali na pomoc głodującym Litwinom z Wileńszczyzny [fn: Okólniki VVS z 12 03 1934, 21 03 1934 do komitetów okręgowych i oddziałowych VVS, Dział Rękopisów Biblioteki im. Wróblewskich Litewskiej Akademii Nauk (dalej – VMAVB RS), f. 178–314, l. 67–68.]. Organizowane na Litwie kampanie udzielania pomocy (zarówno moralnej, jak i materialnej) Litwinom wileńskim miały dwa główne cele: udzielanie wszelkiej możliwej pomocy Litwinom wileńskim oraz wpajanie społeczeństwu litewskiemu myśli, że Wilno jest bezsprzecznie miastem litewskim i prawdziwą stolicą Litwy. Na Litwie żywo reagowano na wieści o antylitewskich kampaniach władz polskich na Wileńszczyźnie. Na przykład, gdy dowiedziano się o zamknięciu w dniach 4–5 października 1927 r. litewskiego seminarium nauczycielskiego w Wilnie i 48 prywatnych szkół należących do towarzystwa „Rytas”, do których uczęszczało ponad 2000 uczniów, czy o antylitewskiej kampanii w Wilnie w 1936 r., na Litwie reagowano głośnymi wiecami społecznymi i rezolucjami protestacyjnymi. Troska o Litwinów wileńskich działała jak katalizator mobilizujący społeczeństwo do kampanii na rzecz wyzwolenia Wilna. Przedstawiciele społeczności z najodleglejszych zakątków Litwy przy najróżniejszych okazjach (od życzeń świątecznych i obietnic złożonych Litwinom wileńskim, że zostaną „wyzwoleni ze szponów białego orła”, po wyrazy współczucia i protesty z powodu prześladowania Litwinów) demonstrowali solidarność z „Litwinami mieszkającymi w stolicy Litwy” [fn: Wyrazy współczucia, pozdrowienia i życzenia od organizacji społecznych dla Litwinów z Wileńszczyzny w latach 1933–1937, tamże, f. 178-5/1-2.]. Nie chodziło tylko o obronę praw narodowych rodaków. W 1936 r. Polska przystąpiła do realizacji państwowej asymilacji mniejszości litewskiej, co przerodziło się w radykalne ograniczenie praw tej mniejszości [fn: B. Makauskas, dz. cyt., s. 198–230; J. Januszewska-Jurkiewicz, Stosunki narodowościowe na Wileńszczyźnie w latach 1920–1939, s. 590–597.]. Przedstawiciele litewskiej elity politycznej zaniepokoili się, że w ten sposób może zostać zniszczona litewska społeczność narodowa na Wileńszczyźnie, a jej utrata zamknie drogę do manifestowania praw Litwy do tego regionu i i po czasie kwestia wileńska przestanie istnieć [fn: Raport T. Katelbacha o sytuacji na Litwie, Archiwum Akt Nowych, MSZ, t. 6081, s. 9.]. 19 marca 1938 r. Litwa została zmuszona do przyjęcia polskiego ultimatum i nawiązania stosunków dyplomatycznych. Pod naciskiem Polski Litwa zawiesiła działalność VVS i w przestrzeni publicznej w zasadzie wyciszyła kampanię propagandową na rzecz wyzwolenia Wilna, jednak nie zrzekła się swoich praw do miasta. Wówczas jedynym sposobem, w jaki Litwa mogła publicznie przypominać o swoich prawach do Wilna, pozostało okazywanie troski o Litwinów wileńskich. W ten sposób reżim polityczny mógł demonstrować społeczeństwu litewskiemu, że nie rezygnuje z dążenia do odzyskania Wilna, a wobec Polski tłumaczyć tę troskę jako opiekę nad rodakami mieszkającymi na jej terytorium. Dlatego w litewskim półoficjalnym piśmie nie zmniejszyła się liczba doniesień o sytuacji Litwinów wileńskich – przede wszystkim o doznawanych ograniczeniach praw mniejszości narodowej (jedynie z artykułów zniknęła wcześniejsza wojownicza retoryka antypolska). Doniesienia te publikowano w dzienniku obok wiadomości z całej Litwy i oddzielnie od informacji o życiu Litwinów w innych krajach, demonstrując w ten sposób, że Wilno jest częścią Litwy, a mieszkający tam Litwini – obywatelami litewskimi. To samo czyniły inne litewskie dzienniki. Pogląd na Litwinów wileńskich jako na obywateli Litwy sprawił, że nawet po nawiązaniu stosunków dyplomatycznych z Polską, nie znaleźli się oni w centrum uwagi Towarzystwa Wspierania Litwinów za Granicą. Misją tego założonego w 1932 r. w Kownie towarzystwa była opieka nad Litwinami mieszkającymi na terytoriach obcych państw – od Łotwy po Brazylię. Jednocześnie władze litewskie nakazały Litwinom wileńskim przyjąć postawę mniejszości narodowej, która ściśle przestrzega ram prawnych określonych dla mniejszości narodowych w Polsce, ale jednocześnie zdecydowanie walczy z próbami ograniczania jej praw [fn: B. Makauskas, dz. cyt., s. 231–232.]. Władze litewskie i działacze litewscy w Polsce dążyli do co najmniej przywrócenia pozycji kulturalnych i oświatowych społeczności litewskiej na Wileńszczyźnie do stanu sprzed 1936 r., kiedy to społeczność ta doświadczyła represji ze strony władz polskich. Nawiązanie stosunków dyplomatycznych obie strony starały się wykorzystać do wzmocnienia pozycji swoich społeczności narodowych – sytuacji społeczności polskiej na Litwie i litewskiej w Polsce. W kwietniu 1939 r. rozpoczęły się tajne negocjacje między dyplomatami litewskimi i polskimi w sprawie sytuacji mniejszości narodowych w obu krajach, które trwały aż do wybuchu II wojny światowej. Ponieważ w obu krajach panowały silne nastroje antypolskie (na Litwie) i antylitewskie (w Polsce), postanowiono normalizować sytuację mniejszości stopniowo. Sytuacja mniejszości litewskiej w Polsce miała się poprawiać powoli – aż do odtworzenia pozycji kulturalnych posiadanych na początku lat trzydziestych [fn: Tamże, s. 236–244.]. Jednak Litwa nie dostrzegała oznak poprawy sytuacji Litwinów wileńskich. Władze polskie obawiały się, że po przyznaniu pełnej swobody działania, wspierana przez rząd litewski działalność Litwinów wileńskich znacznie się ożywi. Polska nie życzyła sobie wzmocnienia wileńskiej społeczności litewskiej – wynikało to nie tylko z jej asymilacyjnej polityki wobec wszystkich mniejszości narodowych. Polska przejrzała również próbę dalszego akcentowania przez władze litewskie praw swojego kraju do Wilna w oparciu o czynnik litewski. Prawdopodobnie, próbując temu zapobiec, polska administracja wydała dyrektywę zakazującą używania w nazwach organizacji litewskich zbitki słów „Litwini wileńscy” [fn: Tamże, s. 242.]. Społeczeństwo litewskie, tak jak i wcześniej, postrzegało Litwinów z Wileńszczyzny przede wszystkim jako bezpośrednich reprezentantów praw Litwy do stolicy – Wilna. Tak na przykład społeczeństwo w różnych częściach Litwy witało w sierpniu 1939 r. liczną wycieczkę nauczycieli litewskich z Wileńszczyzny, podróżującą po kraju [fn: V. Uždavinys, Kronikos, VMAVB RS, f. 183–676, l. 26–33.]. Wycieczki odbywały się również w przeciwnym kierunku – po nawiązaniu stosunków z Polską na Wileńszczyznę zaczęły przyjeżdżać wycieczki z Litwy. Obowiązkowymi punktami programu tych wycieczek stało się zwiedzanie „litewskich” miejsc w Wilnie i spotkania z miejscowymi Litwinami. Poseł polski w Kownie zarzucał nawet litewskim dyplomatom, że wycieczki litewskie do Wilna zamieniają się w „czysto polityczne manifestacje”, grożąc, że Warszawa może wstrzymać te pielgrzymki [fn: 1 lipca 1939 r., tajne pro memoria Kazimierasa Bizauskasa, pełniącego obowiązki wicepremiera i ministra spraw zagranicznych Republiki Litewskiej, o rozmowie z posłem polskim w Kownie Franciszkiem Charwatem; Lietuvos ir Lenkijos diplomatiniai santykiai 1938–1940 metais: dokumentų rinkinys, sud. A. Kasparavičius, P. Libera, Vilnius, 2013.]. Tymczasem na Litwie wycieczki na Wileńszczyznę uważano za pożądane, argumentując, że podczas tych wycieczek, spotykając się z Litwinami wileńskimi, „ludzie z Litwy przekonują się, że na Wileńszczyźnie jest wielu szczerych Litwinów, a mieszkańcy Wileńszczyzny, spotykając się z mieszkańcami wolnej Litwy, umacniają się w duchu litewskim”. Proponowano jedynie „uporządkowanie” tych wycieczek: podczas podróży obowiązkowo odwiedzać miejscowości zamieszkane przez Litwinów, a na przewodnika wycieczki wybierać Litwina mieszkającego na Wileńszczyźnie. Niepożądane było, aby uczniowie jeździli do Wilna w czasie wakacji, ponieważ „miasto Wilno nie ma zewnętrznych oznak litewskości, dlatego młodzież szkolna z Litwy (nawet nauczyciele) wywozi negatywne wrażenia z Wilna, a to burzy ich przekonania, które były wpajane przez wiele lat” [fn: 21 lipca 1939 r. tajny raport referenta ds. turystyki MSW Republiki Litewskiej Pranasa Barzdžiusa do kierownika Wydziału Prasy i Stowarzyszeń ministerstwa, tamże.]. Obawiano się więc, że jeśli litewscy uczniowie pojadą do Wilna w czasie wakacji, nie uda im się spotkać z uczącymi się w Wilnie uczniami litewskimi, którzy przyjechali ze wsi, a innych Litwinów w Wilnie mogą nie spotkać, przez co wpajany w szkole wizerunek litewskiego Wilna może mocno się zachwiać. Po nawiązaniu stosunków dyplomatycznych Litwa zyskała więcej możliwości bezpośredniego dbania o Litwinów mieszkających w Polsce za pomocą środków dyplomatycznych – stało się to jednym z głównych zadań poselstwa litewskiego w Polsce. A dążenie do konsolidacji i koordynacji działań Litwinów wileńskich stało się jedną z zasadniczych pobudek, które zadecydowały o decyzji władz litewskich o utworzeniu w Wilnie Konsulatu Generalnego Litwy. Litewski dyplomata miał stać się cichym liderem Litwinów wileńskich, koordynującym ich działalność polityczną i kulturalną [fn: S. Grigaravičiūtė, Lietuvos konsulato Vilniuje steigimo aplinkybės (1938–1939 m.), „Lituanistica”, t. 57, 2011, nr 3, s. 262–274.]. Zresztą głównymi inicjatorami utworzenia konsulatu byli Litwini wileńscy, którzy mieli nadzieję za pośrednictwem konsula zapewnić sobie bezpośrednie wsparcie władz litewskich w obronie swoich praw. Litwa nie spieszyła się z utworzeniem konsulatu – dopiero 22 sierpnia 1939 r. prezydent Litwy podpisał pismo o mianowaniu A. Trimakasa na konsula generalnego Litwy. Zatem realny krok w kierunku utworzenia konsulatu został poczyniony dopiero wtedy, gdy stało się jasne, że wojna niemiecko-polska jest nieunikniona, a sam konsul pojawił się w Wilnie i rozpoczął pracę dopiero 9 września, gdy wojna trwała już w pełni, a nawet rozeszła się fałszywa wiadomość o rzekomym zajęciu Warszawy przez Niemców [fn: Okoliczności powstania konsulatu litewskiego szczegółowo omówiono w: tamże, s. 262–274; S. Grigaravičiūtė, Lietuvos generalinis konsulatas Vilniuje (1939 m. rugsėjis–spalis), tamże, t. 59, 2013, nr 3, s. 158–174.]. Zamiast wniosków. Podsumowując, można stwierdzić, że postawę społeczności litewskiej w Wilnie w latach 1919–1939 determinował rozwój stosunków Litwy z Polską. Można wyróżnić dwa etapy, których linią podziału jest 15 marca 1923 r., kiedy Konferencja Ambasadorów zatwierdziła wschodnie granice Polski, a Wileńszczyzna stała się częścią państwa polskiego. W pierwszym etapie wileńska społeczność litewska była bezpośrednią reprezentantką idei przynależności Wilna do Litwy, popularyzując ideę Wilna jako stolicy litewskiej. Wyraźnie widać to w wydawanej przez Litwinów wileńskich wielojęzycznej prasie. Społeczność litewska orientowała się nie tyle na obronę praw swojej społeczności jako mniejszości etnicznej, ile przede wszystkim na reprezentowanie interesów państwa litewskiego – broniąc praw Litwy do Wilna jako stolicy kraju. W drugim etapie (po 15 marca 1923 r.) Litwini wileńscy przyjęli rolę mniejszości narodowej w państwie polskim i skupili się przede wszystkim na obronie praw swojej społeczności jako mniejszości narodowej oraz na wzmacnianiu litewskiego środowiska kulturalnego i oświatowego w Wilnie. W pierwszym etapie najważniejszą misją społeczności litewskiej było reprezentowanie idei Wilna jako stolicy Litwy. W drugim etapie najważniejszym zadaniem wileńskiej społeczności litewskiej było dobitne reprezentowanie samego faktu istnienia tej społeczności – miało to świadczyć o niewątpliwej litewskości Wilna. W propagandowej akcji na rzecz wyzwolenia Wilna samo istnienie wileńskiej społeczności litewskiej stało się ważkim argumentem, świadczącym o niewątpliwej litewskości tego miasta. Wszechstronnie aktualizowany w litewskim dyskursie propagandowym wizerunek Litwinów mieszkających na Wileńszczyźnie i doznających ucisku narodowego posłużył do tego, by społeczeństwo litewskie uświadomiło sobie Wileńszczyznę jako naturalnie litewską przestrzeń, a Wilno – jako miasto prawdziwie litewskie i prawdziwą stolicę. Literatura ALSEIKA, D. Vilniaus krašto lietuvių gyvenimas 1919–1934 metais, Vilnius, 1935. BIELIAUSKAS, P. Vilniaus dienoraštis, 1915 XII 26–1919 XI 26, Trakai, 2009. BIRŽIŠKA, V . Dėl mūsų sostinės, London, 1967. BUCHOWSKI, K. Polacy w niepodległym państwie litewskim 1918–1940, Białystok, 1999. GRIGARAVIČIŪTĖ, S. Lietuvos generalinis konsulatas Vilniuje (1939 m. rugsėjis– spalis), in Lituanistica, 2013, t. 59, nr. 3. GRIGARAVIČIŪTĖ, S. Lietuvos konsulato Vilniuje steigimo aplinkybės (1938– 1939 m.), in Lituanistica, 2011, t. 57, nr. 3. JANUSZEWSKA-JURKIEWICZ, J. Stosunki narodowościowe na Wileńszczyźnie w latach 1920–1939, Katowice, 2010. KAIRIŪKŠTYTĖ, N. Vilniaus vadavimo sąjunga, Vilnius, 2001. LAPINSKIENĖ, A. Vilniaus lietuvių literatūra 1920–1940, Vilnius, 2008. MAKARIŪNIENĖ, P. Vilniuje ir Vilniaus krašte 1915–1939 metais, Vilnius, 1999. Lietuvos ir Lenkijos diplomatiniai santykiai 1938–1940 metais: dokumentų rinkinys, sud. A. Kasparavičius, P. Libera, Vilnius, 2013. MAKAUSKAS, B. Vilnijos lietuviai 1920–1939 metais, Vilnius, 1991. PAPEČKYS, J. Vilniaus problemos esmė, Kaunas, 1937. ŠĖMIS, B. Vilniaus Golgota: okupuotosios Lietuvos lietuvių darbo ir kančių 1919– 1928 metų dienoraštis, Kaunas, 1930. VARĖNIETIS Dzūkas, Išniekinti Kryžiai, Kaunas, 1934.