Czerwone Maki na Monte Cassino… “Za naszą i waszą wolność my żołnierze polscy oddaliśmy Bogu ducha, ciało ziemi włoskiej, a serca Polsce”. Byli to ludzie z Kresów Wschodnich Z długiej wędrówki przybyli do Włoch żołnierze 2 Korpusu Polskiego, w zdecydowanej większości ludzie ze Wschodniej Polski. Tereny której zostały zajęte we wrześniu 1939 r. przez Armię Czerwoną na podstawie sławetnego układu o nieagresji między Niemcami nazistowskimi a Związkiem Radzieckim. Kresowa ludność została masowo deportowana w głąb Rosji oraz zamknięta w więzieniach i przymusowych obozach pracy. Po inwazji Niemiec na Związek Radziecki w czerwcu 1941r., rząd polski na uchodźstwie w Londynie, kierowany przez gen. Władysława Sikorskiego, osiąga z Sowietami porozumienie, zgodnie z którym z więźniów polskich zostaje utworzone Wojsko Polskie w Związku Radzieckim. Dowódcą wojska zostaje gen. Anders, którego Sowieci więzili na Łubiance. Gen. Andersowi udaje się, przy poparciu brytyjskim, uzyskać zgodę Stalina na opuszczenie przez polskie dywizje Związku Radzieckiego i ich przeniesienie najpierw do Persji, a następnie do Palestyny i Iraku. Tam w lipcu 1943 r. powstał 2 Korpus Polski, który po intensywnym szkoleniu prowadzonym na sprzęcie brytyjskim i amerykańskim zostaje skierowany do Włoch w okresie grudzień 1943 r.− kwiecień 1944 r. Po obsadzeniu odcinka na linii rzeki Sangro 2 Korpusowi zostaje powierzone przez dowództwo alianckie zadanie zdobycie wzgórza klasztornego i masywu Monte Cassino, ostatniej przeszkody naturalnej przed Rzymem, niezwykle silnie bronionej przez Niemców. Bitwy nie można było odwrócić Od stycznia 1944 r. na wzgórza uderzają Amerykanie, Francuzi, Anglicy, Hindusi, Nowozelandczycy ponosząc straszliwe straty, a jednak przybliżając do góry klasztornej polskie natarcie: „Kiedy zbliżała się bitwa o Monte Cassino, było już jasne, że cele nasze i aliantów nie pokrywają się. Na akademii trzeciomajowej w Campobasso, na osiem dni przed bitwą, mówiłem o tragicznych losach legionów we Włoszech na półtora stulecia przed nami. Komendant garnizonu z polecenia dowódcy Korpusu podał mi szeptem rozkaz przerwania przemówienia. Było to zrozumiałe: bitwy nie można było odwrócić. Należało, aby przeszła do historii w glorii czynu wojskowego dźwigniętego patriotyczną ofiarą. Takim czynem ta bitwa była i taki czyn postarałem się utrwalić […]” − Melchior Wańkowicz w swojej słynnej książce „Monte Cassino”. Operacja Honker W noc z 11 na 12 maja rozpoczyna się natarcie, które kod 8 armii nazwał Honker − krzyk dzikich gęsi, kiedy wracają do kraju. Czy dając nazwę natarciu nie myśleli Anglicy o żołnierzu, który spod Koła Podbiegunowego, z pustyń irackich, syryjskich, libijskich – idzie do Kraju? Ruszają do boju dwie dywizje – Karpacka i Kresowa. Siedem dni krwawej łaźni i trudu żołnierskiego, obowiązku spełnionego w chwale kosztem tysiąca ofiar ludzkich i 3 tysięcy okaleczonych i rannych. Rankiem 18 maja 1944 r. wreszcie ucichły działa – to 12 pułk Ułanow Podolskich pierwszy dotarł na szczyt wzgórza i zatknął na nim biało-czerwony sztandar. Polska flaga powiewała nad ruinami opactwa, został odegrany hejnał Mariacki, ogłaszając zwycieżstwo polskich żołnierzy. Droga na Rzym została otwarta. Po bitwie Na Polskim Cmentarzu Wojennym pod Monte Cassino, zbudowanym na przełomie 1944 i 1945 r. przez żołnierzy uczestników bitwy, spoczywają 1051 poległych żołnierzy Rzeczypospolitej − Polaków, Ukraińców, Białorusinów, Litwinów i Żydów. Przez wkład wniesiony Aliantom w walce przeciwko nazizmowi, Polacy mieli nadzieję otrzymać wsparcie rządu brytyjskiego i amerykańskiego dla powrotu i odrodzenia Polski wolnej, której zostałyby oddane tereny wschodnie zajęte przez Związek Radziecki. Żołnierze polscy walczyli we Włoszech w imię historycznego hasła Legionów Dąbrowskiego: „Za wolność waszą i naszą”. Ich pragnienia były jednak skazane na niepowodzenie, gdyż Polska, zgodnie z nowym porządkiem europejskim, przyjętym przez potęgi zachodnie, weszła w sferę wpływu sowieckiego, przy czym jej część wschodnia kraju została włączona do Związku Radzieckiego. Polscy żołnierze 2 Korpusu w większości odmówili powrotu do Polski i ich przeznaczeniem było uchodźstwo i rozproszenie po różnych częściach świata. Generał Władysław Anders zmarł w Londynie w 1970 r., i zgodnie z jego ostatnią wolą, został pochowany wśród swoich żołnierzy pod Monte Cassino. Grób jego stanowi dziś centralny punkt cmentarza. Polacy nie zapominają o poległych pod Cassino żołnierzach, znicze są zawsze zapalone, setki krzyży ozdobiono różańcami. Walentyn Wakoluk