W Łucku pokazano «Ołykę» W księgarni «Є» w Łucku można było obejrzeć film o wołyńskim miasteczku «Ołyka». Premiera krótkometrażowego filmu łuckiego reżysera Andrija Mychajłowa odbyła się 20 września. Andrij Mychajłow zdecydował się na prezentację swojej «pierwszej poważnej produkcji», aby móc zobaczyć reakcję widzów bezpośrednio w czasie przeglądu. Jak powiedział reżyser, celem filmu jest przekazanie informacji o Wołyniu turystom ukraińskim i zagranicznym oraz wspieranie rozwoju infrastruktury turystycznej regionu: «Mamy bardzo dużo ciekawych miejsc, o których wiedzą w większości tylko lokalni mieszkańcy, więc chciałbym zachęcić turystów z całej Ukrainy i nie tylko z Ukrainy». Jednym z takich miejsc jest wołyńskie miasteczko Ołyka, bogate w historię i niezwykłe zabytki. Przez cztery wieki było ono posiadłością przedstawicieli polsko-litewskiego książęcego rodu Radziwiłłów. Właśnie dawną historię Ołyki, zaczynając od XVI w., pragnął pokazać reżyser w swoim filmie. Przedstawiono też obecny stan głównych ołyckich wizytówek: Zamku Radziwiłłów i parku obok niego, najpiękniejszej katolickiej świątyni Wołynia – Kolegiaty Świętej Trójcy, Bramy Łuckiej, kościoła św. Piotra i Pawła, byłej cerkwi unickiej, starego cmentarza katolickiego. Niestety, brak należytej opieki nad zabytkami doprowadziło do tego, że straciły one swoją wielkość. Obecna na premierze pani Elżbieta Zielińska, wicekonsul Konsulatu Generalnego RP w Łucku, który dofinansował produkcję, podkreśliła, że «film powstał nie dzięki pieniądzom, a dzięki inicjatywie i entuzjazmowi jego twórców» i dodała: «Cieszę się, że film ukazał się właśnie teraz, gdy trwają dyskusje o tych fragmentach polsko-ukraińskiej historii, które są o wiele bardziej skomplikowane niż czasy działalności rodu Radziwiłłów. Może dzięki temu filmowi po raz kolejny uświadomimy sobie, że historia stosunków polsko-ukraińskich to nie pasmo konfliktów, lecz przede wszystkim historia wieloletniego pokojowego współistnienia». Budżet 22-minutowego filmu jest minimalny – 145 dolarów. Jak powiedział Andrij Mychajłow, film kręcono tylko trzy dni, tydzień czasu trwały przygotowania do filmowania, a montaż trwał dwa tygodnie. Szczególną atrakcją filmu stały się ołyckie widoki sfilmowane za pomocą drona. Film ma napisy w języku polskim. Wszyscy chętni mogą go obejrzeć w Internecie (https://www.youtube.com/watch?v=XdTJkrD8jXQ). Olga SZERSZEŃ