Rola Kościoła w budowie społeczeństwa obywatelskiego W zeszłym tygodniu w naszym mieście odbył się ciekawy dialog dotyczący trudnego tematu – roli i miejsca Kościoła w budowie społeczeństwa obywatelskiego. Kwestia budowy wolnego demokratycznego społeczeństwa nie jest nowa i często wywołuje zainteresowanie ze strony naukowców, politologów, przedstawicieli samorządów i organizacji społecznych. Tym razem w rozmowach uczestniczyli także przedstawiciele Kościoła. Dzięki inicjatywie Komisji ds. Wiernych Świeckich Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego i przy wsparciu Łuckiego Egzarchatu UKGK odbył się okrągły stół, przy którym teolodzy przedstawili koncepcję budowy społeczeństwa obywatelskiego, która oparta jest na zasadach chrześcijaństwa. Pragnąc odpowiedzieć na pytanie, jaką rolę odgrywa dziś Kościół w budowie społeczeństwa obywatelskiego, uczestnicy dyskusji poszukiwali tego, co łączy wartości chrześcijańskie i społeczeństwo obywatelskie. Podczas rozmowy spróbowali wyjaśnić rolę człowieka w społeczeństwie właśnie z punktu widzenia chrześcijaństwa. Rozpatrzono przez pryzmat nauki społecznej Kościoła także procesy odbywające się dziś na Ukrainie. Co tak naprawdę budujemy? I co jest tym głównym kryterium, którym należy się kierować rozbudowując rozwinięte społeczeństwo? Żeby wiedzieć, co budować, należy mieć punkt oparcia. Z punktu widzenia Kościoła, który uważa za zasadnicze chrześcijańskie wartości społeczne, a także zdaniem wielu politologów w centrum zawsze znajdował się człowiek. Właśnie człowiek ze swoim godnym miejscem w rodzinie, wspólnocie, społeczeństwie czy państwie musi znaleźć się na szczycie wartości. To, co najbardziej cenimy, to najbardziej chronimy. Każdy koniecznie musi uświadomić sobie, że on jest człowiekiem, którego Bóg przeznaczył do wolności, możliwości bycia samym sobą i wyznaczania swojego miejsca wśród innych ludźmi. Powiedzmy, wynagrodzenie czy emerytura muszą stworzyć warunki dla godnego poziomu życia człowieka, aby miał zagwarantowane podstawowe potrzeby. Jeśli człowiek jest skazany na ciężką pracę w celu przetrwania, on już staje się niewolnikiem sytuacji, co nie odpowiada chrześcijańskiej koncepcji, już nie może być wolny ani w swoim wyborze, ani w swoich działaniach. Problem roli człowieka w społeczeństwa jest decydujący, gdy mówimy o społeczeństwie obywatelskim – wspólnocie wolnych i odpowiedzialnych ludzi nie będących tłumem. W społeczeństwie obywatelskim nie ma miejsca dla mas, warstw i klanów, ponieważ składa się ono z osobistości dokonujących uświadomionego wyboru. Społeczeństwo obywatelskie rozpatrywane jest jako swego rodzaju społeczny czynnik powstrzymujący dla państwa. Uważa się, że krajom, w których społeczeństwo obywatelskie jest rozwinięte, nie zagraża dyktatura, są mniej skorumpowane, lepiej zorganizowane, ludzie czują się wolni, a instytucje społeczne są bardziej efektywne. Dlaczego społeczeństwo obywatelskie istnieje w Europie? Historycznym korzeniem Europy jest chrześcijaństwo. W ciągu 2000 lat utworzył się światopogląd, który pozwolił Europie zostać założycielką społeczeństwa obywatelskiego. Na przykład w takich rozwiniętych państwach, jak Arabia Saudyjska lub Zjednoczone Emiraty Arabskie, gdzie panuje inny religijny i społeczny wymiar światopoglądu, nie ma społeczeństwa obywatelskiego. Czy może czuć się wolną kobieta w Arabii Saudyjskiej, jeżeli nie ma prawa samodzielnie podróżować, szukać pracy czy prowadzić samochód. Tu zasady szariatu mają o wiele większe znaczenie, niż wolność i wybór. Społeczeństwo obywatelskie jest obce także Chinom. Wiekowe tradycje wschodnie nie stawiają po środku człowieka. Tam człowiek jest tylko cegiełką Wielkiego Muru Chińskiego i musi służyć wyższemu celowi. Chrześcijaństwo natomiast twierdzi, że człowiek jest celem, a nie środkiem. Człowiek jest ważniejszy, niż martwe interesy dużych imperiów. Jest to podstawa chrześcijaństwa i jednocześnie centralna idea społeczeństwa obywatelskiego. Jaka więc jest w tym wszystkim rola Kościoła i co on może zrobić dla budowy rozwiniętego społeczeństwa? Jako społeczna instytucja w społeczeństwie obywatelskim właśnie Kościół ma misję wychowania obywateli w wierze w oparciu o wartości chrześcijańskie. Może on służyć przykładem. Samoorganizacja parafii będącej zjednoczeniem wierzących obywateli uważana jest za element społeczeństwa obywatelskiego. Bardzo dużo decyzji mimo przewodnictwa duszpasterskiego podejmuje wspólnota. Niestety, jak zaznaczają duchowni, obecnie istnieje negatywna praktyka, kiedy niesumienni politycy pragną manipulować Kościołem. Nie jest to dziwne, przecież z ostatnich sondaży wynika, że poziom zaufania powiedzmy do Rady Najwyższej wynosi obecnie 2 proc. Ufają Kościołowi (bez zaznaczania jakiejkolwiek przynależności konfesyjnej) blisko 70 proc. respondentów. Być może to zaufanie musi zostać w jakiś sposób odnotowane w naszej ustawie zasadniczej – Konstytucji Ukrainy, żeby separacja Kościoła i państwa nie wyglądała jak separacja Kościoła i społeczeństwa. Przecież właśnie w Preambule, która wyznacza istotę Konstytucji, są przepiękne słowa o tym, że ten dokument uchwalany jest “uznając odpowiedzialność przed Bogiem, własnym sumieniem, poprzednimi, obecnymi i przyszłymi pokoleniami”. Zbudować harmonijne społeczeństwo można tylko wróciwszy do zasad chrześcijaństwa. Tylko żyjąc w oparciu o przykazania Boże otrzymamy szczęście dla człowieka, rodziny, społeczeństwa, narodu. “Błogosławiony lud, którego Bogiem jest Pan!” (PS. 144,15). Olga GORIACIEWA