Homo Homini. 71. rocznica Dzień 11 lipca 1943 roku został określony «krwawą niedzielą» i jest datą symbolizującą rzeź Polaków na Kresach Południowo-Wschodnich II RP. Na terenie Wołynia, a następnie w Galicji doszło do jednej z najokrutniejszych zbrodni II wojny światowej. Mordy miały miejsce już wcześniej, lecz w tym dniu zbrodnie sięgnęły swego apogeum. Oddziały UPA napadły na blisko sto polskich miejscowości i wymordowały tysiące Polaków w powiatach: horochowskim, włodzimierskim, kowelskim oraz łuckim. Mordowano wszystkich okrutnie, bez względu na wiek i płeć, a domy grabiono i palono. Wielu księży i wiernych zamordowano w kościołach podczas mszy świętych. Wiele świątyń zostało spalonych i zburzonych. Największym cierpieniem zostali dotknięci mieszkańcy wsi. Tak było w niedalekim Porycku, Kisielinie i m.in. w Skurczu. Przed wojną Skurcze to była duża wieś o ludności mieszanej. Parafia rzymskokatolicka p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Skurczu liczyła ponad 1700 wiernych. We wsi znajdował się kościół parafialny, a obok niego cmentarz rzymskokatolicki, oraz cerkiew prawosławna i szkoła powszechna. Ocaleni z rzezi Polacy musieli porzucić rodzinne domy by ratować życie. Dziś po ich domach nie ma śladu, a po parafialnym kościele w Skurczu zostały tylko fragmenty fundamentów i kilka zniszczonych przez ludzi i czas grobów na cmentarzu. Po latach, na miejscu zburzonego kościoła postawiony został metalowy krzyż. Z modlitwą w Skurczu i Kisielinie Uroczystości upamiętniające ofiary tamtych tragicznych wydarzeń odbyły się w Skurczu, w powiecie horochowskim na Ukrainie, gdzie w 1943 roku zostało zamordowanych 1630 Polaków, mieszkańców wsi i jej okolic. Dla upamiętnienia 71. rocznicy tragedii wołyńskiej 11 lipca odbyła się polowa msza święta, której przewodniczył biskup diecezji łuckiej – Witalij Skomarowski. Kazanie wygłosił ks. Andrzej Puzon proboszcz parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Hrubieszowie. W koncelebrze wzięło udział kilkunastu księży diecezji łuckiej, przybyli także przedstawiciele Kościoła prawosławnego. Z Kijowa przybył ambasador Rzeczypospolitej Polskiej – Henryk Litwin, a Konsulat Generalny RP w Łucku reprezentował Krzysztof Sawicki. W modlitwie uczestniczyli przedstawiciel władz obwodowych i lokalnych. Obecny był przewodniczący Wołyńskiej Obwodowej Administracji Państwowej Hrygorij Pustowit i przewodniczący Horochowskiej Rejonowej Administracji Państwowej Sergiusz Godlewski. W uroczystości wzięli udział potomkowie pomordowanych, pielgrzymi z Polski, dziennikarze, przedstawiciele wszystkich organizacji polskich z Łucka, polscy harcerze ze Zdołbunowa. Licznie uczestniczyli też mieszkańcy wsi. Na polskich grobach w Skurczu złożono kwiaty i zapłonęły znicze. Uroczystość zakończyły dzieci ze Skurcza, które wręczyły kilkadziesiąt bukietów polnych kwiatów uczestnikom przybyłym zarówno z Polski, jak i Ukrainy. Uczestnicy uroczystości odwiedzili także miejsce tragicznych mordów w Kisielinie, gdzie razem z uczestnikami II Motocyklowego Rajdu Wołyńskiego, wspólnie odmówili modlitwę, zapalili znicze i złożyli kwiaty na brackiej mogile pomordowanych. Modlitwa w Łuckiej Katedrze Tradycyjnie już w drugą niedzielę lipca, w tym roku - 13 lipca, w łuckiej rzymskokatolickiej katedrze pw. św. Apostołów Piotra i Pawła odbyła się główna msza święta upamiętniająca ofiary tragedii wołyńskiej. Uroczystej mszy świętej przewodniczył ks. bp Jan Sobilo, biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej. Polacy i Ukraińcy wspólnie modlili się za dusze wszystkich ofiar zbrodni wołyńskiej, razem przepraszali Boga za zbrodnie, które uczynił człowiek człowiekowi. Wśród wielu obecnych na mszy nie zabrakło przedstawicieli łuckich organizacji polskich, grupy polskich konsulów, a także przedstawiciela obwodowej administracji państwowej w osobie zastępcy przewodniczącego – Romana Karpiuka. MW