Piąta rocznica powstania pisma «Monitor Wołyński» to z pewnością powód do radości i dumy. Oto na terenie, gdzie my Polacy, doświadczyliśmy jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w XX wiecznej historii naszego narodu – ludobójstwa wołyńskiego - polskość przetrwała. Pismo to, pełne relacji z życia środowiska polskiego na Wołyniu, jest najlepszym dowodem naszej obecności. Jest też świadectwem nieprzemijającej pamięci o losach przodków. Wszak historia odgrywa w nim znaczącą rolę. Zawsze z podziwem patrzę jak zespołowi redakcji udaje się poruszać drażliwe tematy historyczne i jednocześnie budować z powodzeniem trudny dialog polsko-ukraiński. Może dlatego, że «Monitor Wołyński» to pismo, które ma też drugie, nie mniej wyraziste, oblicze - jest zaangażowane w walkę o europejski wybór Ukrainy. I to od samego początku, gdy w listopadzie 2013 roku pobito w Kijowie protestujących studentów. Dzięki redakcji, na łamach Monitora pojawiają się najbardziej współczesne relacje i komentarze dotyczące walki o suwerenność narodu, wolność wyborów politycznych i niepodległość kraju. Tej walki, którą nazywa się rewolucją godności. Taka postawa polskiego pisma, wydawanego przez Polaków z Wołynia, jest fenomenem godnym podkreślenia. A że ukazuje się ono też w języku ukraińskim – zdobyło już sobie sympatię ukraińskich czytelników. Dziś Monitor Wołyński służy budowaniu zaufania i solidarności, wzmacnia wspólnotę polską w Łucku i na Wołyniu, otwiera przed nią nowe pola działania. Z okazji pięciolecia Monitora pragnę życzyć całej Redakcji i Wszystkim Państwu, zaangażowanym w pracę na rzecz pisma, kolejnych lat udanej działalności w roli nie tylko dziennikarzy, ale - głęboko w to wierzę – ambasadorów sprawy polskiej. Łukasz Abgarowicz, senator RP, zastępcą przewodniczącego senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą