Siedlisko Wieś Siedlisko, położona pomiędzy Hutą Stepańską a Wyrką, liczyła około 70 gospodarstw. Została napadnięta w nocy z 16 na 17 lipca 1943 r. i doszczętnie spalona. Po wojnie została zaorana, sady i dęby stare wycięte, drogi zlikwidowane, rzeczka Czapelka wyprostowana, a bagna zmeliorowane. Pielgrzymi, dawni mieszkańcy, którzy pamiętali Siedlisko sprzed wojny, nie poznali nic. Pozostał jedynie staw, który był przy domu Minkiewiczów i Biały Krzyż na końcu wsi. Opowiadał mi śp. Mikołaj Fedorowycz Zahorujko, pierwszy po wojnie sołtys Huty Stepańskiej, jak to w latach pięćdziesiątych Siedlisko było ponownie zagospodarowywane. Odnajdywano wtedy szkielety po Polakach w krzakach i zaroślach. Zahorujko kazał je zbierać i po kryjomu zanosić na cmentarz do Wyrki, żeby zakopać głębiej niż pługi orzą. Opowiadał mi, że kości było dużo. Ten fotoreportaż ofiaruję śp. Wacławowi Brzozowskiemu z Siedliska (1929–2013). Jego rodzinę wymordowali banderowcy. Szczegóły mordu są znane. Opowiadali o nich naoczni świadkowie, którym udało się przeżyć. Po wojnie Wacław Brzozowski opiekował się młodszym bratem Konstantym (ur. w 1934 r.). Nikt Ich nie przygarnął, mieszkali po kątach. Tragedia Konstantego nasiliła się jak Wacława zabrali do wojska. Został wtedy bezdomnym. Wacław opowiadał, jak zabito Matkę, Ojca, szwagra i jak świnie pożarły ciało brata Ignacego (ur. w 1936 r.). Najbardziej jednak rozpaczał nad losem, jaki spotkał brata Konstantego, sieroty wołyńskiego. Kiedy Wacław wyszedł z wojska, Konstanty był już schorowany i wkrótce zmarł. 1. Po uzyskaniu pisemnej zgody rady wiejskiej Werbcza Wielkiego stawiamy krzyż. 2. Tablica na krzyżu. 3. Przy krzyżu Władysława Onuchowska z Siedliska (rocznik 1925) i Eleonora Fokszan. 4. Uroczystego poświęcenia krzyża dokonał o. Andrij Krawczuk 17 lipca 2010 r. 5. Wacław Brzozowski. Tekst i zdjęcia: Janusz HOROSZKIEWICZ P. S.: Zainteresowani mogą uzyskać więcej informacji pod adresem mailowym: janusz-hutastepanska@wp.pl