Nowy cmentarz w Stepaniu Ten fotoreportaż poświęcam pamięci por. Władysława Dachowskiego, kierownika szkoły w Stepaniu i jednego z kilku oficerów zamordowanych w Katyniu, a pochodzących ze Stepania i okolicy. Jego miejscem spoczynku powinien być ten cmentarz, a nie dół śmierci w Katyniu. Kiedy Dachowscy wybrali się w sierpniu 1939 r. nad morze, Władysław z zaniepokojeniem oglądał transporty wojskowe na mijanych stacjach. Nie wróżyło to nic dobrego. Już w maju minister spraw zagranicznych Józef Beck powiedział: «Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Nasza generacja skrwawiona w wojnach na pewno na pokój zasługuje. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata ma swoją cenę. Wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor». Ostatnie szczęśliwe, wspólne, rodzinne wakacje skończyły się szybko. Wysiadający na stacji kolejowej w Małyńsku porucznik Dachowski otrzymał rozkaz natychmiastowej mobilizacji. Odwiózł rodzinę do Stepania, założył mundur, pożegnał się i odszedł na wieki. Napisał jeszcze list z obozu w Kozielsku, następnego już nie było. Jednej nocy przyszli sowieci i wywieźli Jego rodzinę do Kazachstanu. Sąsiedzi udawali, że o niczym nie wiedzą, nic nie słyszą. Na Nowym cmentarzu w Stepaniu chowano Polaków z całej bardzo wielkiej parafii stepańskiej. Spoczywają na nim również ofiary mordów banderowskich. Upamiętnienie krzyżem i ogrodzenie cmentarza nastąpiło w 1998 r. staraniem dawnych parafian, szczególnie ze Stepania i Huty Stepańskiej, pod przewodnictwem gen. Czesława Piotrowskiego. 1. Pomnik był bardzo zniszczony z powodu złego wykonania. Jakie było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłem, że Ukraińcy nieco go połatali. Wielkie dzięki. 2. Cmentarz w Stepaniu. Kozy, krowy i konie nie pozwoliły mu zarosnąć. 3. Władysław Dachowski z żoną i synem Piotrem wraca z kościoła w Stepaniu. Tekst i zdjęcia 1–2: Janusz HOROSZKIEWICZ Zdjęcie 3 pochodzi z rodzinnego archiwum Piotra Dachowskiego, syna Władysława Dachowskiego