Halinówka w gminie Silno Halinówka została napadnięta nocą z 28 na 29 marca 1943 r. Na pomoc przyszła samoobrona z Huty Stepańskiej, jednak banderowcy wcześniej się wycofali. Od 1939 do 1945 r. zostało zamordowanych w różnych okolicznościach około 50 mieszkańców tej kolonii. Halinówka była bogata w ludzi bezgranicznie ją kochających. Ich historią obdarzyć by można wiele miejscowości. Związani z tą wsią bohaterowie Wojny Światowej i Polsko-Bolszewickiej, posłowie, zesłańcy Syberyjscy, porucznik Józef Miernik, zamordowany w Katyniu, Ukrainiec Piotr Lebiedziuk, którego los był bardzo tragiczny, rodzina Krzaczkowskich, których w 1943 r. utopiono w studni, ofiary napadu na tę kolonię, mieszkańcy Halinówki, którzy polegli w obronie Huty Stepańskiej i wielu innych. Ten fotoreportaż poświęcam śp. Edwardowi Pomerańskiemu (1922–2017). Miłość do Halinówki, jaką posiadał, stawiała Go na piedestale wśród byłych mieszkańców. Przed wybuchem wojny Edward Pomerański złożył podanie do szkoły wojskowej, miał rozpocząć naukę na jesieni 1939 r. Przeżył sowietów, potem przyszli Niemcy i banderowcy. Od pierwszych dni Edward brał udział w samoobronie. Kiedy napadnięto Halinówkę, razem ze wszystkimi uciekł się do Huty Stepańskiej. Najpierw z chłopcami z Halinówki i Borowej był w zwiadzie konnym. Ich zuchwałe rajdy dawały rozeznanie w aktualnej sytuacji i przemieszczaniu się oddziałów banderowskich. Przed samym atakiem awansował na stanowisko dowódcy VI Sektora obrony Huty Stepańskiej, tj. od strony kolonii Borek. Jego sektor nie przepuścił atakujących banderowców, jednak rano 17 lipca wycofano ich pod szkołę w Hucie Stepańskiej. Edward Pomerański opuszczał Hutę Stepańską jako jeden z ostatnich, ochraniając tyły wycofującej się kolumny. Po wojnie przez ponad 50 lat prowadził bibliotekę Uniwersytetu Wrocławskiego. 1. Edward Pomerański. 2. Stawiamy krzyż w Halinówce. 3. Te kwiaty zbierałem na zamówienie Edwarda Pomerańskiego. Odstąpił je później Wacławowi Brzozowskiemu z Siedliska. Po śmierci pana Wacława kwiaty z Halinówki złożono w Jego trumnie. 4. Tu była plebania. Oprowadzała nas pani Natalia Słuczyk. Tekst i zdjęcia 2–5: Janusz HOROSZKIEWICZ Zdjęcie 1 udostępnił autorowi Grzegorz NAUMOWICZ