Trójkąt Weimarski przywitał Ukrainę W dniach 6-11 lipca miałam okazję uczestniczyć w niezwykłym spotkaniu młodych Francuzów, Niemców, Polaków i Ukraińców. 30 osób przyjechało do wschodnich Niemiec, aby porozmawiać o sytuacji politycznej na Ukrainie. Seminarium dotyczące Ukrainy zostało zorganizowane i sfinansowane przez Niemiecko-Francuską Współpracę Młodzieży (Deutsch-Französische Jugendwerk). Celem spotkania była próba znalezienia rozwiązań bieżących problemów Ukrainy. Uczestnikami projektu była młodzież z państw Trójkąta Weimarskiego (po pięć osób z Francji, Niemiec i Polski) oraz Ukrainy (14 osób, większość pochodziła z obwodu donieckiego). Miejscem odbywania seminarium była miejscowość Gnewikow koło Neuruppin. Seminarium opierało się na dyskusjach w małych, międzynarodowych grupach oraz spotkaniach z ekspertami ze świata mediów i polityki. Program spotkania był niezwykle bogaty i wymagający, zwłaszcza, że uczestnicy porozumiewali się w języku angielskim. Zapewniono również tłumaczenie na język ukraiński. Pierwszego dnia odbyła się integracja i prezentacja państw. Podstawą działania jest wzajemne poznanie, które ułatwiło nam dalszą, trudną pracę. Po integracji po raz pierwszy dyskutowaliśmy w grupach na ukraińskie tematy. Wśród nich znalazły się takie zagadnienia, jak: społeczeństwo, Majdan, historia, Ukraina a Unia Europejska itp. Kolejny dzień był niezwykle pracowity, gdyż udaliśmy się do Berlina. W pierwszej kolejności zwiedziliśmy Bundestag. Oprowadzanie odbyło się w dwóch grupach: angielskojęzycznej i rosyjskojęzycznej. Następnie, po krótkiej przerwie, wzięliśmy udział w burzliwej konferencji na temat sytuacji politycznej Ukrainy. Ekspertami spotkania byli dziennikarze i naukowcy: Cornelino Ohmann, Natalia Fiebrig, Ina Rumiantseva oraz Manfred Sapper. Każdy z nich posiadał sprzeczną, często kontrowersyjną opinię, podobnie, jak uczestnicy seminarium. Dyskusja wywołała wiele emocji, ukraińska grupa nie mogła powstrzymać się od łez wzruszenia. Na zakończenie dnia odbyliśmy miłą wizytę w siedzibie fundacji Allianz, gdzie mieliśmy okazję porozmawiać z politykami, m.in. pracownikami Ambasady Ukraińskiej w Niemczech. We środę mogliśmy odetchnąć i odpocząć w Berlinie. Początkowo odwiedziliśmy Muzeum Muru Berlińskiego, gdzie obejrzeliśmy fragment historycznej ściany, by następnie spędzić kilka wolnych godzin w stolicy Niemiec. Wieczorem spotkaliśmy się w romantycznej scenerii Neuruppin, by zjeść wspólnie kolację w restauracji nad jeziorem. Czwartek był dniem ewaluacji i podsumowań projektu. Nie obyło się bez panelu dyskusyjnego nad poseminaryjnymi perspektywami. Wielu uczestników projektu zaproponowało dalsze działania, np. poprzez stworzenie blogów, niezależnych mediów lub kolejnych seminariów wyjazdowych. Duża część osób wyraziła chęć i potrzebę spotkania się po raz kolejny, ale tym razem na Ukrainie. Choć seminarium dobiegło końca, jego uczestnicy nie mają zamiaru rozejść się obojętnie do swoich spraw. Organizator spotkania wziął pod uwagę plany i potrzeby młodzieży i postanowił przygotować kolejny, bardziej konkretny projekt. Zakłada on, że młode osoby z różnych państw (już nie tylko z Ukrainy i Trójkąta Weimarskiego) zbiorą się na kilkudniowych warsztatach w zachodniej części Ukrainy, np. we Lwowie. Dowiedzą się tam, jak wygląda sytuacja polityczna w państwie oraz nauczą fachu dziennikarskiego, a następnie zostaną oddelegowani w małych grupach na wschód Ukrainy. Ich zadaniem będzie stworzenie rzetelnego reportażu z bieżących wydarzeń, po czym, po powrocie na miejsce odbywania szkolenia, opracowanie materiału na podstawie zebranych informacji. Projekt zakłada, że zdobyte wiadomości zostaną wydane np. w postaci broszury i rozpowszechnione w innych państwach. Oprócz poważnych tematów, nad którymi dyskutowaliśmy przez niespełna tydzień, mieliśmy również okazję poznać wzajemnie swoje kultury. Mieliśmy czas na integrację, z czego chętnie korzystaliśmy. Prawie nikt nie zamykał się w swojej narodowej grupce, lecz wychodził do innych, przyjaźnie nastawionych osób. Był czas na wspólną grę w siatkówkę, picie piwa, grilla, kąpiel w jeziorze, rozmowy czy oglądanie meczu Niemcy-Brazylia. Podczas wieczorku integracyjnego mogliśmy dowiedzieć się więcej o swojej historii, polityce, geografii, mentalności czy kuchni. Każda grupa narodowa zaprezentowała to, co ma najlepsze. Nie obyło się bez francuskich serów i wina, niemieckiego piwa i kiełbasy, polskich kabanosów i Żubrówki oraz ukraińskich słodyczy i wódki. Ukraińcy zaprezentowali również część swojej tradycji organizując Noc Kupały i przygotowując kwieciste wieńce wraz z Francuzami, Niemcami i Polakami. Wyjazd nie spowodował rozwiązania ukraińskich problemów, ale pozwolił na uświadomienie sobie ich skali. Mogliśmy również poznać punkt widzenia cudzoziemców, co na pewno wzbogaciło nasze myślenie. Poznaliśmy wspaniałych ludzi i nawiązaliśmy kontakty, które chcemy utrzymywać. Zdobyliśmy inspiracje do dalszego działania, doszlifowaliśmy języki obce. Wykształciło się kilku lokalnych i regionalnych liderów społecznych. I, co ważne, lecz przez wielu niedoceniane, wyzbyliśmy się wzajemnych stereotypów oraz uprzedzeń. Oby więcej takich spotkań. Potrzeba już jest. Agnieszka BĄDER