Sigitas Birgelis W poszukiwaniu etnicznych korzeni Przez wiele stuleci historię Litwy pisali nie litewscy, lecz polscy, niemieccy i wreszcie rosyjscy historycy. Historiografia polska, rosyjska czy germańska została narzucona naszemu narodowi. Historia stała się ideologiczną lub polityczną służebnicą cudzoziemców, często w celu uzasadnienia ich roszczeń do ziem bałtyckich. Do czasu przywrócenia niepodległości Litwy nie było mowy o etnicznej historiografii Litwy. Od czasu do czasu pojawiały się fragmenty historii etnicznej, ale nawet one były tendencyjnie zniekształcone. Dopiero w drugiej połowie lat 60. zaczęto szczegółowo badać kwestię pochodzenia etnicznego Litwinów. Opierając się na spostrzeżeniach językoznawców, archeologów i antropologów, w 1987 r. Instytut Historii Akademii Nauk opracował i opublikował publikację „Lietuvių etnogenezė”. Był to pierwszy poważny krok w badaniach nad pochodzeniem naszego narodu. W czasach współczesnych najwięcej pracy nad kwestią pochodzenia Litwinów wykonał Eugenijus Jovaiša. Według Kęstutisa Subačiusa był on pierwszym litewskim historykiem, który „przedstawił uporządkowaną, spójną i naukowo uzasadnioną historię początków Litwy, wykorzystując do jej syntezy wszystkie warstwy kultury Aistów, począwszy od początków kultur rzucewskiej, wielbarskiej, Sambii, Galindów i Sudowii oraz kultur ich późniejszego rozwoju” [fn: Subačius, K. 2017. Sūduvių upės, ežerai ir jų vardų reikšmių kilmė. Punsko „Aušros” leidykla, s. 24.]. Eugenijus Jovaiša w swojej książce „Aisčiai. Kilmė” napisał: „W pracach historyków języka przez długi czas pojawiały się różne opinie na temat miejsca narodzin i czasu powstania języków bałtyckich, germańskich i słowiańskich. Przepaść opinii została jeszcze bardziej poszerzona przez archeologów, którzy w różnych okresach wysuwali liczne i często sprzeczne teorie na temat miejsc pochodzenia tych etnosów i chronologii etapów ich rozwoju. Dotyczy to zwłaszcza czasu i miejsca narodzin Słowian poświadczonych w źródłach archeologicznych. Do tej pory trudny do pogodzenia podział otworzył się między dwoma brzegami języka i archeologii, zwłaszcza gdy w pewnych okresach wysuwano ideologiczne żądania poparcia jednej lub drugiej teorii. Było to szczególnie widoczne w okresie nazistowskim i sowieckim. Podczas gdy językoznawstwo i archeologia poczyniły wielkie postępy, zideologizowane poszukiwanie głębokiej starożytności ludów germańskich i słowiańskich wprowadziło stronniczość do badań, na przykład historii zachodnich Bałtów. [fn: Jovaiša, E. 2013. Aisčiai. Kilmė. Lietuvos edukologijos universitetas, Lietuvos mokslų akademija, s. 9.] W labiryncie teorii paleontologii lingwistycznej i archeologii Około 8000 lat temu stepy dorzecza Dniepru (lub gdzieś w Azji, za Uralem) zamieszkiwał indoeuropejski protonaród z którego później wyłoniła się prawie połowa ludów ludzkości. W czasach pierwotnej wspólnoty językowej dialekty plemienne rozpadły się na gwary, z których wyewoluowały języki indoeuropejskie. Dzisiejsi lingwiści są w stanie zrekonstruować niektóre słowa i formy dialektów indoeuropejskich. Prajęzyk indoeuropejski obejmował słowo mātēr, od którego pochodzą litewskie słowa „matka” i „kobieta”, sanskryckie słowo mātār, łacińskie słowo māter, greckie słowo mātēr, łotewskie słowo māte, rosyjskie słowo matj, ukraińskie słowo mati, niemieckie słowo mutter, angielskie słowo mother i francuskie słowo mēre. Języki indoeuropejskie rozwijały się nierównomiernie: niektóre oddalały się od protojęzyka wolniej, inne szybciej, niektóre zachowały więcej swojej starożytności, inne mniej. Litewski jest mniej oddalony od protojęzyka niż inne żywe języki indoeuropejskie i dlatego ma więcej archaizmów. Być może Litwini mniej podróżowali, osiedlili się bliżej swojej starożytnej ojczyzny przodków i żyli poza utartymi szlakami innych grup etnicznych. Archaiczna, bogata i piękna natura języka litewskiego została zauważona przez językoznawców na całym świecie i dlatego jest ważna dla studentów językoznawstwa porównawczego i jest nauczana na wielu uniwersytetach na całym świecie. Podobieństwo między starożytnym językiem indyjskim (sanskrytem) a litewskim jest uderzające. Niektóre sanskryckie zdania są łatwe do zrozumienia dla Litwinów. W jednej ze swoich książek słynny indyjski pisarz i językoznawca Suniti Kumar Chatterji podaje następujące zdanie w sanskrycie: Kataras tu – am asi? Dla każdego Litwina jest jasne, że to zdanie brzmi: Katras tu esi? Fakt, że Hindusi osiedlili się na wschodzie, a Europejczycy na zachodzie, dał początek nazwie „Indoeuropejczycy”. Do połowy XIX wieku uczeni uważali, że język indoeuropejski najlepiej zachował się w sanskrycie, a zatem, według nich, jego początki leżały w Azji. Porównanie języków wykazało, że litewski był nie mniej archaiczny, że Indoeuropejczycy żyli w europejskiej strefie klimatycznej, znali lato i zimę, wilki, niedźwiedzie, jelenie i hodowali pszczoły. Na wschód od Uralu nie było zwierząt ani pszczół, więc ich przodkowie nie mogli pochodzić z Azji. Indoeuropejski rodowód nie był podobny do tego na współczesnym kontynencie. Ogromne lasy, bagna, jeziora i wysoka trawa były typowym krajobrazem tamtych czasów. Było mało ziemi pod uprawy, więc konieczne było wycinanie lasów, osuszanie bagien, wędrowanie ze stadami bydła przez stepy i lasy oraz walka o pastwiska, zbiorniki wodne i lepsze gleby. Lepiej uzbrojone plemiona przejmowały pastwiska i stada słabszych plemion. Ci, którzy nie chcieli stracić wolności, przenieśli się gdzie indziej. Niektórzy Indoeuropejczycy udali się na północ, inni osiedlili się we wschodniej i środkowej Europie, a jeszcze inni w Azji Środkowej. Paleontologia lingwistyczna, podobnie jak archeologia i historia kultury, pomaga rozwikłać złożone tajemnice starożytności. Dziś łatwo jest dowiedzieć się na przykład, czy Indoeuropejczycy hodowali owce. Proszę spojrzeć na fakty językowe. W języku litewskim i sanskrycie to zwierzę to avis, w łacinie - ovis, w łotewskim - avs, w rosyjskim - ovca, w polskim - owca. To pokazuje, że hodowali owce, ponieważ to słowo było obecne w języku indoeuropejskim. Analiza językowa pokazuje, że Indoeuropejczycy hodowali psy, krowy, kozy, świnie, konie, jęczmień, pszenicę, fasolę i len (potwierdza to również archeologia). W języku litewskim występują słowa arti, akėti, sėti (orać, bronować, siać). Łotysze również używają ich wszystkich: art, acet, set. O tym, że Prusowie również mieli te czasowniki, świadczą słowa artoys (oracz), aketes (brona), semen (ziarno). Inne języki indoeuropejskie również mają takie odpowiedniki. Nie ma wspólnych słów dla metali w językach indoeuropejskich. Sugeruje to, że zapoznali się oni z metalami po podziale języka. Indoeuropejczycy żyli w społecznościach rodzinnych. Obejmowały one rodziny wielopokoleniowe. W miarę gromadzenia bogactwa trzeba było je chronić przed innymi i budować ufortyfikowane osady. W języku litewskim taką osadą był pilis, w łotewskim - pils, w greckim - polis, w sanskrycie - pur. Dopóki Indoeuropejczycy żyli w ojczyźnie przodków, mieli ten sam poziom kultury, wspólną mitologię, czcili słońce, księżyc, grzmoty, mieli święte gaje, rzeki i jeziora. Po wycofaniu się lodowca pierwsi osadnicy przybyli na obszar Bałtów około 10-12 tysięcy lat temu. Niektórzy historycy twierdzą, że cały obszar bałtycki był kiedyś zamieszkany przez Finów, którzy zostali zastąpieni przez Indoeuropejczyków w II tysiącleciu p.n.e. Inni twierdzą, że południowy Bałtyk zamieszkiwali ci sami ludzie, którzy dali początek plemionom bałtyckim. Według litewskiego językoznawcy K. Būgi, ojczyzna Bałtów znajduje się na północ od Prypeci, z dorzeczem rzeki Sejm, uważanej za granicę bałtyckich nazw wód, na południu i górnym biegu Wołgi i Oki na wschodzie. Najwcześniejszymi osadnikami nad Morzem Bałtyckim byli Prusowie, którzy już przed Chrystusem mieszkali na Powiślu, gdzie ich sąsiadami byli Germanie (Goci). Po tym, jak Goci przenieśli się do południowo-wschodniej Europy (II wiek n.e.), Bałtowie posunęli się aż do Wisły. Słowianie zaczęli pojawiać się na terytorium pozostawionym przez wschodnich Germanów, mieszając się z pozostałościami bałtyckimi. Do XIX wieku Litwini byli często uważani za potomków Rzymian, ponieważ język litewski zawiera wiele słów podobnych do łaciny (dievas – deus, vyras – vir, ugnis – ignis, sėmenys – semen, dantis – dens, senis – senex, tu – tu, esti – est, ėsti – edere, augti – augere, sėdėti – sedere, jungas – jungum i wiele innych). Sugerowano nawet, że język litewski jest pochodną łaciny. Powstała legenda o Publijusie Libonasie, założycielu Litwy, zwanym później Palemonem, który opuścił swoją ojczyznę podczas wojny domowej w I wieku p.n.e. i wraz z żoną oraz dziećmi udał się na północ. Popłynął Niemnem do Dubissy i założył tam pierwszą osadę. Polski historyk Jan Długosz, który również wywodzi Litwinów od Rzymian, napisał, że Bałtowie przybyli do tego regionu za czasów Cezara. Aistowie (Bałtowie) Aistowie to lud kultury grodzisk zachodniego Bałtyku. Byli znani w świecie zachodnim z handlu bursztynem. Nazwa Aistów została po raz pierwszy wspomniana (98 r. n.e.) przez rzymskiego historyka Tacyta. W swoim dziele „Germania” odniósł się do ludzi (lub plemienia) żyjących na terytorium zachodniego Bałtyku jako Aestiorum gentes. Tacyt pisał, że Aistowie przewyższali lud germański pod względem pracowitości, umiejętności i zdolności rolniczych. Przez stulecie toczyła się debata na temat tego, czy Aistowie wspomniani przez Tacyta byli Bałtami, Finami czy Germanami. Kwestie te należy rozpatrywać w świetle współczesnej historiografii i źródeł archeologicznych. To właśnie robi Eugenijus Jovaiša w swojej książce „Aisčiai. Kilmė” napisał: „W tych nowych wiatrach kulturowych istnieje, nawiasem mówiąc, świadoma lub nieświadoma tendencja do dostrzegania sprzecznych interpretacji, które nie są poparte danymi naukowymi lub nie są wystarczająco poparte danymi naukowymi. <…> Ich (rosyjskich i polskich naukowców - S.B.) wnioski i uogólnienia są uderzająco różne, mimo że badania archeologiczne i źródła pisane są takie same. Podstawa obiektywnych wniosków jest jedna i wspólna dla wszystkich. Stąd materiał nie ma tu żadnego znaczenia. Wszystko sprowadza się do osobowości badacza, jego interpretacji i obiektywizmu.” [fn: Jovaiša, E. 2013. Aisčiai. Kilmė. Lietuvos edukologijos universitetas, Lietuvos mokslų akademija, s. 57.] Kim byli Aistowie: autochtonami czy allochtonami? Bałtami czy nie? Po raz pierwszy nazwa Bałtowie (która obejmuje Litwinów, Łotyszy i wymarłych Prusów, Jaćwingów, Kurów, Zelów i Zemgalów) została użyta przez niemieckiego językoznawcę G. Neselmanna w 1845 r. Wziął ją od wysp Baltia i Balcia, gdzie zbierano bursztyn, jak wspomniano w pismach Pliniusza Starszego (23-79). Nazwę Aistowie podzielają Estowie, którzy w 1998 r. upamiętnili 1900. rocznicę powstania swojego państwa. Prof. Zigmas Zinkevičius wypowiedział się na ten temat. W swoim artykule: „Ar Tacito Aestiorum gentes yra estai” opublikowanym w Archivum Lithuanicum w 2010 r. pisze: „Niemożliwe jest udowodnienie, ani teoretycznie, ani praktycznie, że Aistowie wspomniani przez Tacyta i innych starożytnych autorów to Estowie z plemienia Finów. <…> Etnonim Aistowie był używany w starożytności w odniesieniu do jednego z zachodnich plemion bałtyckich. Nazwa jest pochodzenia bałtyckiego, choć jej etymologia nie jest ostatecznie znana”. Według niemieckich historyków, Finowie na południe od Zatoki Fińskiej byli nazywani Aistami przez północnych Niemców od IX wieku. Terytorium Aistów w tamtych czasach rozciągało się do Zatoki Fińskiej, która w czasach Tacyta była północną granicą pochodzenia Aistów. Późniejsi Skandynawowie mogli „przejąć” nazwę bałtyckiego plemienia Aistów. W połowie VI wieku gocki historyk Jordanes napisał w swoim dziele „O pochodzeniu i czynach Gotów”: „Na brzegu Oceanu, gdzie wody Wisły łączą się przy trzech ujściach, żyją Widwariowie, którzy składają się z różnych plemion. Za nimi, na brzegu Oceanu, żyją Aistowie, bardzo spokojne plemię. <…> On [Hermanaryk], dzięki swoim umiejętnościom i męstwu, podbił lud Aistów, który żyje wzdłuż bardzo długiego wybrzeża Oceanu Germańskiego, a także posiadał wszystkie plemiona scytyjskie i germańskie jako swoją własność”. Około roku 890-893 Wulfstan napisał: „A aż do ujścia Wisły kraina Wendów była po prawej stronie. Wisła jest bardzo dużą rzeką. Oddziela ona Witland od kraju Wendów. Witland należy do Aistów. Wisła wypływa z krainy Wendów i wpada do Aismares. Aismares ma około piętnastu mil szerokości. <…> Kraina Aistów jest bardzo rozległa. Ma wiele grodów, a w każdym grodzie jest król. Jest tam wielka obfitość miodu i ryb. Królowie i szlachta piją mleko klaczy, a biedni i niewolnicy piją miód pitny. Toczą między sobą wiele wojen. Aistowie nie produkują piwa, ale jest mnóstwo miodu pitnego”. Istnieje wiele źródeł historycznych na temat Aistów, ale są one często interpretowane przez historyków w sposób, który im odpowiada. Eugenijus Jovaiša, w swojej książce „Aisčiai. Kilmė” pisze: „Kwestia przynależności etnicznej zachodniobałtyckiej kolebki Sambii jest lekką ręką podejmowana w rosyjskich i polskich ośrodkach badawczych. Ale jest też Litwa, jest Łotwa, ze swoją archeologią i długą historią studiów bałtyckich. Ich badania są niestety często ignorowane. Często jest tak, że wykorzystuje się starą literaturę, stare mapy opracowane przez bałtyckich archeologów i przerabia na ich własny sposób.” Sudowiia - Sudowowie Nazwy Sudowowie i Galindowie zostały po raz pierwszy wspomniane w źródłach historycznych w „Geografii” Klaudiusza Ptolemeusza w II wieku. Grecki geograf, astronom i matematyk Klaudiusz Ptolemeusz pisze w swoim wielkim dziele „Geografia”: „Sarmację zajmuje wiele narodów <…> Mniejsze narody zamieszkują Sarmację wzdłuż Wisły (Ouistoúlos potamos); Poniżej Wenedów (ounėdoi) Goci (Gythones), następnie Finowie (Finnoi); następnie Sulones (Sulones) <…>, następnie po Wenedach ponownie Galindowie i Sudowowie (Galindai kai Soudinoi) i Stouanoi aż do Alaunów”. Ptolemeusz nazywa obszary Europy na wschód od Wisły Sarmacją. Wenedowie to dawna linia słowiańska, która, nawiasem mówiąc, jest błędnie umiejscowiona na jego mapie. Finowie są również błędnie umiejscowieni na południe od Gotów. Galindowie i Sudowowie są stosunkowo dokładnie zidentyfikowani na mapie Ptolemeusza. Spośród rzek tylko Wisła nie budzi wątpliwości. Inne rzeki wpadające do Bałtyku dalej na wschód od Wisły (Crhónos, Roúdon, Toūrountes, Chėrsunos) są trudniejsze do zweryfikowania. Katalog Ptolemeusza, aleksandryjskiego uczonego, wymienia ponad 8000 miejsc geograficznych na świecie. Podaje współrzędne wielu miejsc i opisuje ludy i plemiona. „Geografia” Ptolemeusza była podstawą map świata. Współcześni geografowie konstruują nowe mapy oparte na współrzędnych aleksandryjskiego uczonego. Nazwa Sudowia jest często wymieniana w źródłach historycznych z XII-XV wieku. Kronikarz krzyżacki, Piotr z Dusburga, wspomina o podboju Sudowii w swojej „Kronice Ziemi Pruskiej”, napisanej w Królewcu w 1326 r., w latach 1277-1283. Odnosi się do regionu jako Sudowia, Sudowen, Sudawin, a jego mieszkańców jako Sudomitów. Książe Witold, w swoim liście do cesarza Zygmunta z 11 marca 1420 r., odnosi się do Sudowów pod skróconą nazwą Sūdai, odnosząc się do nich jako żyjących między Litwą a Prusami: „Terra Sudorum seu Gettarum, que mediat inter terram Lythwaniam et Prussiam”. Cesarz Zygmunt, w liście do Wielkiego Mistrza Zakonu (1421), identyfikuje Sudowów z Jaćwingami: „Terra Sudorum et Iacuitarum, quod idem est”. W 1283 r. Zakon Krzyżacki ostatecznie zajął zachodnią część Sudowii. Większość przywódców Sudowii zginęła w walkach, niektórzy, jak książę Skurdas i jego ludzie, uciekli na Litwę. Inni, jak książęta Gedėtas, Skomand i Kantigirdas, poddali się zakonowi. Pozostali Sudowowie zostali przeniesieni do Sambii i osiedlili się na zachód od Królewca w tak zwanym Sudauer Winkel, gdzie mieszkali do XVI wieku. Później niektórzy Sudowowie z Sambii zostali zniemczeni, zlitweszczeni lub podani slawizacji. W książce „Visuotinė lietuvių enciklopedija” (Edvardas Gudavičius, Algirdas Matulevičius, Adolfas Tautavičius) czytamy: „Sudowowie, północne plemię Jaćwingów, które mieszkało w Sudowii. Wraz z Jaćwingami (w wąskim znaczeniu), Dainawami i Polekszanami tworzyli grupę plemion bałtyckich. Język i kultura materialna Sudowów jest bliższa Prusom niż Litwinom, ale mają oni również wspólne cechy z litewską kulturą plemienną. Niemieccy archeolodzy i historycy A. Bezzenberger, K. H. Lohmeyer, M. Toeppen i inni przypisywali ich Litwinom; językoznawcy J. Gerulis i K. Būga, na podstawie nazw miejscowości i nazw osobowych zachowanych w regionie Sudowii, przypisali język Sudowów i całej populacji Jaćwingów dialektowi pruskiemu. Soudinos, wspomniani przez greckiego uczonego Klaudiusza Ptolemeusza na początku II wieku, są uważani za przodków Sudowów. Od XIII wieku nazwa Sudowii była pisana Sudowite, Sudowen, Sudowini, Sudowenses w języku łacińskim, Sudowin, Sudouwen, Sudouwin w języku niemieckim. Aż do V wieku Sudowowie grzebali swoich zmarłych w niespalonych kopcach grobowych. Później przyjął się zwyczaj palenia zmarłych. W X-XIII w. Sudowowie zamieszkujący Zaniemnie charakteryzowali się kopcami grobowymi z kamiennymi kopcami i grobami kremacyjnymi bez urn. Sudowowie mieli wiele broni (miecze, zwłaszcza włócznie). Noszono wisiorki, kolczyki, broszki, pierścionki i bransoletki. Rozwinęło się rolnictwo”. Etnonim Sudowia, który wszedł do historii świata w II wieku, jest wspaniałym klejnotem w koronie historii Litwy. K. Subačius pisze: „Niektórzy historycy, ignorując pochodzenie i chronologię warstw kulturowych cywilizacji, genezę plemion bałtyckich i litewskich oraz rozwój etnicznej kultury cywilizacyjnej w czasie, zamienili warstwy dziedzictwa etnicznego i historycznego i dali początek antylogicznemu konstruktowi, twierdząc, że Jaćwingowie są głównym plemieniem, a Sudowowie są tylko mieszkańcami północnej części plemienia. Bez wahania K. Ptolemeusz w swojej książce „Geografia” nazwał plemię Sudowów, które zostało odnotowane w II wieku, Jaćwingami, a jeszcze inni całkowicie „zapomnieli” o Sudowach, zostali wykluczeni z genezy Litwinów i ostatecznie weszli do historii jako Suwalszczanie - mieszkańcy carskiej prowincji bez tożsamości - narodowości. [fn: Subačius, K. Sūduvių upės, ežerai ir jų vardų reikšmių kilmė. Punsko „Aušros” leidykla, 2017. s. 24.] Prusowie Po IX wieku Aistowie zaczęli być nazywani Prusami przez świat zachodni. Etymologia nazwy Prusowie ma kilka interpretacji. Według niektórych językoznawców ma ona swoje korzenie w litewskim słowie protas. Inni twierdzą, że Prusowie otrzymali tę nazwę od Gotów (gockie prus „koń”). Źródła historyczne po raz pierwszy wspominają o Prusach pod koniec IX wieku. Nazwa Prusów była zapisywana w różnych formach: Bruzi, Burūs, Pruzzi, Pruzze, Проуси… Adam z Bremy w „Gesta Hammaburgensis ecclesiae pontificum”(1075) pisze: „Po niewielkim rozproszeniu z miasta [Jumnė] przenosi się do miasta Dyminė, które znajduje się u ujścia rzeki Pean, gdzie żyją runai, a stamtąd do prowincji Sambia, którą rządzą Prusowie. <…> Trzecia, znana jako Sambia, znajduje się w sąsiedztwie Rosji i Polski. Jest zamieszkana przez Sambów lub Prusów, bardzo humanitarny lud, który spieszy z pomocą tym, którzy są w niebezpieczeństwie na morzu lub są atakowani przez piratów. Nisko cenią złoto i srebro, mają wiele futer z innych krajów, których zapach przeniknął naszą ziemię śmiertelną trucizną pychy. Uważają to wszystko za nic i myślę, że potępiają nas, ponieważ my, niezależnie od tego, czy możemy to kupić, czy nie, tak bardzo pragniemy mieć futrzane ubrania, jakby to było największe szczęście”. Kronikarze krzyżaccy wspominają o kilkunastu pruskich obszarach: Ziemia chełmińska i lubawska (terra Colmensis et Lubovia) Obszar Pamedė̃s (Pomesania, Pomezania) Obszar Pagudė̃s (Pogesania, Pogusania) Varmė (Warmia, Wormeland, Ermland) Nótanga (Nattangia, Notangia) Sémba (Sambia, Samlandia, Semland) Bárta (Bartha) Sasnà (Sassin, Soysim) Galìnda (Galindia) Sū́duva (Sudowia, Suderland)* Nadruvà (Nadrowia, Nadrowen) Skalvà (Scalowia, Scalowen). * Uwaga. Nie należy klasyfikować Sudowów jako Prusów. W kronikach krzyżackich są oni często utożsamiani z Jaćwingami. Ze źródeł archeologicznych i pisanych wiemy, że Prusowie handlowali ze Słowianami, północnymi plemionami germańskimi, odległymi prowincjami rzymskimi i Bizancjum. Sambowie transportowali towary statkami do skandynawskich portów, a ich ziemie odwiedzali Duńczycy i Szwedzi. Według słów niemieckiego kronikarza z XI wieku, Sambowie lub Prusowie byli „najbardziej humanitarnymi ludźmi” (homines humanissimi). Bonifacas Stundžia w swoim artykule „Prūsai, jų rašto paminklai ir kalba” pisze: „Spieszą z pomocą tym, którzy są w niebezpieczeństwie na morzu. Nie uznają żadnych panów. Kronikarza uderzają niebieskie oczy, czerwone policzki i długie włosy Sambów. Żałuje tylko, że nie wierzą w Chrystusa i że przemocą prześladują głosicieli Jego doktryny”. [fn: http://www.prusistika.flf.vu.lt/zodynas/prusu-kalba/Stundzia_Prusai.]. Prusowie musieli odpierać częste ataki swoich wrogów. We wczesnych latach naszej ery byli atakowani przez Gotów, a od VIII wieku przez Wikingów i najeźdźców z Danii i Szwecji. Nikt nie był w stanie ujarzmić plemion pruskich na długo. Los Prusów związany jest z chrystianizacją tych ziem. Pierwsi polscy misjonarze zostali wysłani na ziemie pruskie, gdy Polska nawróciła się na chrześcijaństwo w 966 roku. Okres ten zbiegł się w czasie z polskimi kampaniami wojskowymi przeciwko Prusom. Prusowie nie chcieli przyjąć nowej religii i uparcie trzymali się pogańskiej wiary swoich ojców. W 1215 r. papież mianował polskiego zakonnika Chrystiana biskupem Prus. Prusowie wypędzili go, odbierając ziemie ochrzczonym dostojnikom. Następnie papież rozpoczął krucjatę przeciwko Prusom. Polski książę Konrad wezwał Krzyżaków, aby spacyfikowali Prusów. Prusowie, choć nie stworzyli państwa i nie mieli zjednoczonej armii, uparcie stawiali opór zakonowi. Papież wielokrotnie ogłaszał krucjaty przeciwko nim. W 1257 r. zakonowi udało się podbić Sambię. Prusowie zbuntowali się. Ich wielki bunt trwał czternaście lat (1260-1274). Historia zachowała imiona ich walecznych przywódców: Natangów - Hercus Mantas, Sambów - Gland, Warmińczyków - Glap, Pagudenów - Auktumis, Bartów - Diwan. Po klęsce wielkiego powstania Prusowie walczyli jeszcze kilka razy, aż w końcu zostali pokonani. Istnieje wystarczająco dużo zachowanych zabytków pisanych języka pruskiego, aby dać obraz języka pruskiego. Ich język jest bardziej archaiczny niż języki wschodniobałtyckie. Bonifacas Stundžia, w swoim artykule „Prūsai, jų rašto paminklai ir kalba”, pisze: „Na przykład Prusowie, w przeciwieństwie do Litwinów i Łotyszy, we wszystkich przypadkach zachowali nienaruszony imiesłów ei, podwójne spółgłoski an, en, in, un, ale zamiast litewskich š i ž, podobnie jak Łotysze, mają s i z; por. pr. deiws i lit. diẽvas, łot. dìevs; pr. sansy i lit. žąsìs, łot. zùoss; pr. penckts, lit. peñktas, łot. pìekt(ai)s, pr. insan, lit. į́są, łot. îsu (l. poj. gal.); pr. semmē (bei łot. zeme) i lit. žẽmė<…> Pruski leksykon jest pełen słów, których korzenie są identyczne we wszystkich językach bałtyckich, np. pr. bitte, lit. bìtė, łot. bite; pr. galwo, lit. galvà, łot. gal̂va; pr. woasis, lit. úosis, łot. uôss. Z drugiej strony istnieje również wiele przypadków, w których pruski jest oddzielony od wschodniobałtyckiego lub tylko od łotewskiego, np. pr. dadan ir lit. píenas, łot. piẽns; pr. aglo ir lit. lietùs, łot. liêtus; pr. soūns, lit. sūnùs ir łot. dêls.” [fn: Tamże.]. Nie wiadomo, kiedy język pruski wymarł. Pruski historyk K. Hartknoch napisał w „Altes und Neues Preussen” (1684), że we wsiach wciąż jest kilka osób, które rozumieją pruski. Na stronie tytułowej drugiego pruskiego katechizmu znalezionego w Petersburgu (ok. 1700 r.) ktoś napisał: „Ten stary pruski język jest teraz całkowicie wymarły. W 1677 r. zmarł jedyny starzec mieszkający na Mierzei Kurońskiej, który jeszcze go znał, ale niektórzy jeszcze tam są”. V. Mažiulis przypuszcza, że na początku XVIII wieku język pruski nie był już używany publicznie. Mógł być używany tylko przez jednostki, w ich domach, wśród ich ludzi. Rosyjski bałtysta Władimir Toporow mówi: „Zniknięcie Prusów jest stratą dla ludzkości i człowieczeństwa, a przywrócenie nawet niewielkiej części utraconej kultury jest zadaniem moralnym”. Wraz z Letasem Palmaitisem wysunął pomysł rekonstrukcji języka pruskiego. Wielu uczonych na całym świecie zainteresowało się tematyką pruską: Na Litwie - Kazimieras Būga, Vytautas Mažiulis, Letas Palmaitis; na Łotwie - Aleksander Brückner; w Polsce - Wojciech Smoczyński, Jānis Endzelīns; w Rosji - Władimir Toporow; w Niemczech - Ferdinand Nesselmann, Adalbert Bezzenberger, Reinhold Trautmann, Georg Gerull; w Stanach Zjednoczonych - William R. Schmalstieg, Jules F. Levin; w Japonii - Toshikazu Inoue. Jaćwingowie Kronika z Kijowa z X wieku mówi: „Włodzimierz pomaszerował przeciwko Jaćwingom, pokonał ich i zajął ich ziemię”. Kronika Nestora mówi o Jatvagach. Z polskich źródeł, Jaćwingowie (Yaczwagi) są wspomniani w dokumentach Konrada mazowieckiego. J. Długosz pisze Jaczwingi, a w kronikach krzyżowców wspomniana jest Terra Jatwezenorum. Prusowie nazwaliby ten lud jotvings. W tym samym czasie wymieniana jest również nazwa Sudowów - Sudowia. W liście K. Luksemburskiego do Krzyżaków z 1421 r. pisze on: terra Sudorum et Jacuitarum. Litwini mogli nazywać ziemię jaćwieską (lub jej obszar) Dajnawą. Według polskiego uczonego J. Nalepy północno-zachodnia część Jaćwierzy (okolice Wyłkowyszek i Kalwarii) miała być zamieszkana przez Sudowów, na zachód od Niemna (na odcinku Olita-Merecz) przez Dajnowów, w okolicach Suwalszczyzny - przez Jaćwingów, a na południu (na odcinku Ełk-Augustów-Grajewo) przez Połekszan. Te cztery plemiona utworzyły naród, który nazywamy Jaćwingami lub Sudowowami. W rosyjskiej i polskiej historiografii Sudowowie byli nazywani Jaćwingami. Rosyjskie źródła w ogóle nie wspominają nazwy Sudowia. Nazywali oni swoich sąsiadów Jaćwingami. W staroruskiej kronice Povest vremennych let (XII w.) nazwa Jaćwingów jest zapisywana na różne sposoby, np. Jatviagi, Jatviagy, Jatviezie, Jatvieze, Jatveze, Jatviazi, Jatviazi, Jatviaz'iz', Iatviazie, Iatviazi, Iatviazhin, zemlia Iatviaskaja, na zemliu Iatviaz'skouju, na Iatviaziech. W polskich źródłach historycznych nazwa Jaćwingowie zapisywana jest w języku polskim, z następującymi, często mocno zniekształconymi, synonimami: Jaczwyagi, Yaczivagy, Jaczvoiagy, Jaczvoyangovoe, Yaczwaigowe, Jadvoiagotoie, Yaczwyagowye, Yaczwangos, Jaczmanszytas, Jazvudit, Jazvindite, Iacuizitas, Iaczuizitas, Iazvoizite, Jaczwingi. W pierwszych wiekach po Chrystusie Jaćwingowie dotarli do bagien Prypeci na wschodzie, Narwi na południu i jezior mazurskich na zachodzie. Zabytki kultury tego ludu znajdują się głównie na Suwalszczyźnie (Szurpiły, Szwajcaria, Prūdiškė, Studenytė, Jegliniec). W III-V w. znajdował się tu jeden z największych ośrodków jaćwieskich. Oddalone od siebie o ok. 5 km kurhany sudowskie należały do niewielkich wiosek (ok. 15 rodzin). Jaćwingowie prawdopodobnie mieszkali na wyspach rozrzuconych wśród lasów. Ich wsie były niezależne, bez centralnej władzy i tylko w razie niebezpieczeństwa uzgadniały wspólną obronę. Na terenie Suwalszczyzny znajduje się ponad 50 znanych grodzisk, które niestety do tej pory nie zostały zbyt dokładnie zbadane. We wsi Szwajcaria (niedaleko Suwałk) jaćwieski gród przyniósł dużą liczbę znalezisk z II-III wieku: różne narzędzia kościane, gliniane formy do wytapiania metalu, rzymskie monety i ceramikę. W grobowcu znaleziono również szkielet mężczyzny w wieku około 55 lat z dużą ilością biżuterii. U boku zmarłego znajdował się miecz w drewnianej pochwie, skórzany pas z mosiężnymi, srebrnymi i złotymi ornamentami, figurki zwierząt, dwa groty włóczni itp. W grodzisku w Jeglińcu (9 km od Puńska) znaleziono ślady osady jaćwieskiej z XI-XIII w. W XVIII w. A. Laurinavičius, proboszcz parafii w Puńsku, napisał, że miejscowi rolnicy znaleźli różne stare bronie, biżuterię i inne przedmioty podczas pracy w swoich gospodarstwach. Kopiec był badany przez polskich archeologów kilka lat temu. Zebrali oni wiele materiałów dotyczących życia Jaćwingów, walk, ceramiki, wyrobów z kości i bogatą kolekcję biżuterii. 6 km od Sejn znajduje się grodzisko Klejwy, otoczony jeziorami Klejwy, Kleiwy i Gulbinas. Jego północne zbocze zostało oczyszczone, stromo nachylone i przystosowane do celów obronnych. Pozostałe stoki są dostępne. Kopiec został przygotowany w strategicznie dogodnym i niedostępnym miejscu. Niestety nigdy nie został ukończony. Znaleziska archeologiczne pokazują, jak Jaćwingowie żyli, polowali i atakowali słowiańskie ziemie. Najbardziej typową bronią Jaćwingów była włócznia, ale mieli też kamienie, łuki, tarcze i inną broń. Używali płonących pałek i taranów do przełamywania bram zamków. Atakowali wroga znienacka i natychmiast się rozpraszali. Często, po ominięciu głównych sił wroga, atakowali go od tyłu. Odwaga, sprytna strategia wojskowa i dobrzy przywódcy Jaćwingów pomogli temu małemu narodowi bronić się przez długi czas przed silniejszymi Polakami, Rosjanami, Tatarami i Krzyżakami. W 1254 r. książę Daniel Halicki, książę Ziemowit mazowiecki i Burchard von Hornhausen, wicemistrz krzyżacki, zgodzili się podzielić Jaćwież (Terre Jatwezenorum). Dwie trzecie Jaćwierzy miało przypaść Krzyżakom, a jedna trzecia Polakom i Rusinom. Spisek nie powiódł się, a grabieżcom nie udało się podbić Jaćwingów. Dziesięć lat później (1264 r.) Jaćwingowie zostali silnie zaatakowani przez wojska polskie. W bitwie zginął słynny jaćwieski przywódca, książę Komotas. Wieki XII i XIII były fatalne dla Jaćwingów. Krzyżacy, którzy przejęli kontrolę nad ziemiami pruskimi, rozpoczęli zaciekłe najazdy na Jaćwingów. Każdy z ich zamków lub osad był atakowany osobno. Wojna między Jaćwingami a Zakonem trwała 4 lata (1279-1283). Piotr z Dusburga, który gloryfikował rabunki i rzezie krzyżackie na ziemiach Jaćwingów, pisał o nich: „Sudowowie (tj. Jaćwingowie - s.b.) są najszlachetniejsi, przewyższając innych nie tylko szlachetnością obyczajów, ale także bogactwem i potęgą. Mieli bowiem sześć tysięcy jeźdźców i wiele innych rodzajów żołnierzy <…>. Okazują niezwykłą przywiązanie do swoich gości i trudno znaleźć w ich domu takie jedzenie i picie, którym nie podzieliliby się ze swoim gościem przy tej okazji. Uważają, że nie wystarczającą ugoszczą swojego gościa, jeśli ten nie upije się do nieprzytomności”. Odwaga Jaćwingów była znana i chwalona przez ich najbardziej wytrwałych wrogów: „Kiedy wszystkie plemiona ziemi pruskiej zostały podbite dzięki łasce Pana Jezusa Chrystusa, pozostało tylko jedno, ale najpotężniejsze ze wszystkich, a mianowicie Sudowowie, których bracia odważnie zaatakowali, polegając nie tyle na odwadze człowieka i sile swojej armii, ile na boskiej pomocy, ponieważ byli świadomi nauki Pana, że przy składaniu ofiary konieczne jest poświęcenie ogona, a nie tylko głowy lub innej części ciała” (Piotr z Dusburga). Jaćwingowie nie zdawali sobie sprawy z niebezpieczeństwa. Zagubieni we wzajemnych sporach, nie byli w stanie zjednoczyć się i wspólnie stawić opór wrogowi. Fatalna 4-letnia wojna z Krzyżakami nadeszła w krytycznym momencie dla Jaćwingów. Mniej więcej w tym czasie słynny jaćwieski przywódca Skomand próbował stworzyć jednolite państwo jaćwieskie. Książęta plemienni, nie chcąc stracić części swojej władzy, sprzeciwili się temu (podobne procesy miały miejsce, gdy Mendog stworzył państwo litewskie). Nieporozumienia zakłóciły działania wojskowe związku plemiennego Jaćwingów. Mówi się, że nieszczęścia lubią chodzić parami. W przypadku Jaćwingów było ich wiele. Jedna następowała po drugiej. W 1279 r. wybuchła wojna z Krzyżakami, a Jaćwież została dotknięta poważną suszą, która doprowadziła do głodu. Zboże kupione od Rusi nie dotarło na ich ziemie, ponieważ Polacy zablokowali statki. Ostatni marsz Jaćwingów na ziemie polskie okazał się nieudany. Książęta jaćwiescy, nie chcąc wyznaczyć Skomanda na dowódcę armii, przetarli ostatni szlak dla losu Jaćwieży. Z marszu wróciło zaledwie kilkudziesięciu. Bez niczego. Wszystko zakończył Skomand, który zdradził swoje plemię. „Kronika Ziemi Pruskiej mówi: „<…> Brat Mangold, sędzia, chcąc, aby walki z Sudowią, które zostały dzielnie rozpoczęte przez jego poprzedników, nie tylko nie słabły podczas jego przywództwa, ale rosły w siłę z dnia na dzień, zebrał całą swoją armię i w dniu Gromnicy najechał ziemie Sudowii <…>”. Trudno ocenić, ilu Jaćwingów pozostało po katastrofie z 1283 roku. Niemiecki kronikarz Piotr z Dusburga napisał w 1326 r.: „I tak ziemia Sudowii pozostaje opuszczona do dziś”. Zachowane jaćwieskie hydronimy i toponimy świadczą inaczej.