Scholastika Kavaliauskienė Ślady świetności rodu Paców w Jeznie Na początku kolektywizacji, prowadzonej przez okupantów, Jezno (Jieznas) było centrum rejonowym od 1952 do 1960 roku. Moja rodzinna wieś Klydžionys należała wtedy do rejonu Jezno. Już w dzieciństwie często słyszałam w domu wzmianki o nazwie tego miasta. Później pracowałam i mieszkałam w Stokliszkach. Jezno było bardzo blisko, więc do Jezna jeździłem zarówno do lekarza, na zakupy, jak i nad jezioro. Później, podróżując już z rodziną z Olity do Kowna przez Rumszyszki, także często zaglądałam do Jezna. I choć to małe miasteczko zawsze jest swojskie i przytulne, nigdy nie myślałam, że jego przeszłość jest tak wspaniała. Prawdopodobnie nazwa osady Jezno pochodzi od nazwy jeziora Jieznas. Według językoznawcy Kazimierasa Būgi, rdzeń nazwy jeziora Jieznas ma pochodzenie jaćwieskie. Istnieją nawet cztery nazwy z tym rdzeniem: Jezno – miasto, Jieznas – jezioro, strumień Jieznelė i bagno Jieznis. W jednej popularnej legendzie o nazwie jeziora Jieznas opowiada się, że jezioro było bardzo głębokie i nikt nie mógł zanurzyć się na jego dno, dlatego mówiono, że jest bezdenne. Potomkowie carycy Katarzyny, ucztując nad jeziorem, postanowili poszukać dna jeziora. Jeden zanurkował – nie dosięgnął dna, drugi zanurkował – nie dosięgnął. Zanurkował trzeci i długo nie wynurzył się, a wynurzywszy się, wykrzyknął: „Jiest i dno” (ros. „jest dno”). Szybko wypowiadając te słowa, wychodzi „jiezno”, i tak zostało Jezno. Jednak ta legenda jest sporna, ponieważ, jak się okazuje, to jezioro nie jest aż tak głębokie, a pobliskie jeziorko o powierzchni zaledwie pięciu hektarów jest znacznie głębsze i nawet nazwane jest Bedugnis (Bezdenne). Ponadto, w źródłach pisanych nazwa Jezno jest wymieniana wcześniej, niż panowała caryca Katarzyna. Mieszkaniec Jezna Vytautas Gusas z uporem bada i interesuje się dziedzictwem Paców. Po wysłuchaniu interesujących opowieści Vytautasa, niepostrzeżenie zaraża się jego zapałem do dowiedzenia się więcej o tych bogatych ludziach, którzy mieszkali w tych okolicach kilkaset lat temu. Do dziś można usłyszeć różne opowieści o wspaniałości dawnego pałacu i życiu tych magnatów. Jednak te historie, przekazywane nie dziesięcioleciami, ale stuleciami, często są zniekształcane i nikt nie może potwierdzić prawdy. Niezaprzeczalnym faktem jest to, że magnaci Wielkiego Księstwa Litewskiego Pacowie byli i żyli na tych ziemiach, mieli duży wpływ na ten, i nie tylko ten, region. Ziemie magnatów Paców w okolicach Jezna nazywano hrabstwem Jeznieńskich Paców. Korzenie rodu magnatów Paców historycy odnajdują w dawnych źródłach historycznych. Protoplasta rodu Paców, Kimantas (Kymunt), jest po raz pierwszy wspomniany w 1388 r. w przywileju Witolda. Jego dwór niedaleko Grodna jest wymieniony w opisach dróg krzyżackich i nazwany „Kymundsdorf”. Kimantasa za protoplastę rodu uważał także Pac Daukšaitis. W pieczęci znajdującej się na traktacie grodzieńskim z 1434 r. jest podane imię dziadka. Syn Kimantasa, Daukša Kimantaitis, wraz z ojcem świadczył w traktacie wileńskim z 1401 r. Pod koniec XV wieku Pacowie (już syn Paca Daukšaitisa, Jurgis, został marszałkiem władcy) szybko pnący się po szczeblach kariery nie mieli sobie równych na Litwie. Równie potężny był tylko ród Sapiehów, z którym Pacowie rozpoczęli aktywną walkę, tworząc konfederację olkienicką (1700 r.) i tam z przedstawicielami innych potężnych rodów magnackich rozgromili Sapiehów. W okresie reformacji na Litwie najważniejsi przedstawiciele rodu przeszli na kalwinizm i dopiero później, na początku XVII wieku, wrócili do katolicyzmu. Pacowie wywodzili się od Rzymian i koligacili się z florencką rodziną Pazzi. Przedstawiciele rodu Paców zajmowali wysokie stanowiska w Wielkim Księstwie Litewskim, uczestniczyli w najważniejszych wydarzeniach historycznych. W obliczu upadku Rzeczypospolitej Obojga Narodów Pacowie aktywnie uczestniczyli w powstaniach. Kazimierz Zygmunt Pac, zafascynowany pięknem okolic Pożajścia, postanowił zbudować klasztor kamedułów. Jego dzieło kontynuował krewny Michał Kazimierz Pac. Klasztor w Pożajściu, kościoły św. Piotra i Pawła oraz św. Teresy w Wilnie – to unikalne budowle na Litwie, zachowane do dziś. Inni przedstawiciele tego rodu budowali kościoły na całej Litwie. Dwór w Jeznie został zakupiony w 1633 r. przez podskarbiego Wielkiego Księstwa Litewskiego, Stefana Paca, który rozpoczął w Jeznie tworzenie rodowej rezydencji. Najwyraźniejszym zachowanym dziedzictwem tego magnata jest kościół św. Teresy w Wilnie. Inny ważny obiekt w Wilnie – kościół św. Józefa Oblubieńca – został zburzony z rozkazu władz carskich w drugiej połowie XIX wieku. Bardzo niewiele wiadomo o stanie wczesnego pałacu zbudowanego przez Stefana Paca w Jeznie. Na terenie pałacu w Jeznie do tej pory nie przeprowadzono dokładniejszych badań archeologicznych, a część źródeł historycznych nie została odnaleziona lub nie zachowała się. Drugi okres budowy pałacu należy wiązać z osobą Kazimierza Zygmunta Paca, który, prowadząc budowę pałacu klasztoru kamedułów w Pożajściu, również znacząco przyczynił się do odbudowy tego pałacu w Jeznie. Dzięki jego staraniom ukończono także budowę kościoła w Jeznie, który czasami nazywany jest perłą późnego baroku. W 1670 r. kościół ten poświęcił biskup Kazimierz Pac. Później, w 1770 r., został on powiększony i ozdobiony, a pod ołtarzem głównym urządzono kryptę. Właśnie budowle z tego okresu mogłaby opisać inwentaryzacja pałacu z pierwszej połowy XVIII wieku, z której można wnioskować, że stan budynków był dość zły. Mimo to widać, że pałac był naprawdę imponujący i mógł równać się z rezydencjalnym zamkiem przystosowanym do obrony. W porównaniu z kompleksem budynków z drugiej połowy XVIII w., ówczesny pałac nie był bardzo duży. W inwentarzu wspomina się tylko jedną kondygnację budynku, 26 okien w ołowianych ramach. Pomieszczenia ogrzewały i ozdabiały duże piece z białych kafli, a osobne wyjście z pałacu prowadziło w stronę jeziora Jieznas. Za pałacem znajdował się ozdobny park w stylu włoskim z zegarem słonecznym. Były też różne inne budynki gospodarcze. Według przypuszczeń historyka Jurgisa Oksasa, teren otoczony był nie tylko murem, ale także wałem z fosą (rowem obronnym). Kompleks pałacowy składał się z siedmiu skrzydeł: sześciu dwupiętrowych po bokach i jednego trzyiętrowego pośrodku. W jego narożnikach wzniesiono wieże. Zgodnie z pierwotnym planem pałac miał przypominać kalendarz roczny: światło miało wpadać do jego wnętrza przez 365 okien, goście mogli wejść do pałacu przez 12 bram, a pokoje miało łączyć 52 drzwi – tyle, ile tygodni w roku. Na początku XIX w. pałac odziedziczył Ludwik Michał Pac. Hrabia brał aktywny udział w powstaniu 1831 r., po jego upadku był zmuszony do ucieczki z Litwy. Zostawiwszy dwór w Jeznie, pałac w Wilnie i inne dobra na Litwie, Ludwik Michał Pac osiedlił się we Francji. W 1837 r. pałac litewskich magnatów Paców w Jeznie został strawiony przez pożar. Potem wiele budynków uległo zniszczeniu, a miejscowa ludność rozkradła to, co jeszcze pozostało z dawniej luksusowych wnętrz pałacu, a w końcu nawet cegły. Rodzinne strony jednych przyciągają mniej, innych bardziej. Vytautas Gusas, którego rodzinna wieś Liciškėnai znajduje się około 3 kilometrów od Jezna, uczył się w szkole podstawowej w Pikelionys, a później w szkole średniej w Jeznie. Po odbyciu służby w armii radzieckiej mieszkał i pracował w Kownie. Tam zbudował dom i założył rodzinę. Pierwszy wpis w księdze metrykalnej, świadczący o tym, że Gusasowie mieszkali w Jeznie, pochodzi z 1699 r. Vytautas wątpi, czy jego przodkowie budowali kościół w Jeznie, wzniesiony w połowie XVII wieku i nazywany perłą późnego baroku. „Może być tak, że kiedy najznamienitszy mąż stanu Wielkiego Księstwa Litewskiego, wielki kanclerz litewski Krzysztof Zygmunt Pac upiększał swoją rezydencję w Jeznie, moi przodkowie już tam pracowali” – z dumą mówi. Z pokolenia na pokolenie w rodzinie Gusas opowiada się, że ich przodków Gusasów przywieźli do Jezna panowie, ale Vytautas nie wie, czy byli to panowie Pacowie. Przodkowie byli rzemieślnikami z Renu. Vytautas żartuje, że jest w połowie suwalczaninem, a w połowie Dzukiem ponieważ jego mama pochodzi z parafii Piwoszuny (Dzukia). Jednak zarówno jego rodzice, jak i dziadkowie, i pradziadkowie – wszyscy są pochowani na cmentarzu w Jeznie. „Oni już są na zawsze z Jeznem…” – żartuje. Prawdopodobnie nie pomylę się, mówiąc, że w Jeznie z pewnością nie ma ludzi, którzy wiedzą więcej o życiu magnatów Paców z Wielkiego Księstwa Litewskiego niż Vytautas Gusas. Studiował encyklopedie, przeszukiwał archiwa, a nawet głęboko zagłębiał się w architekturę tamtego okresu i w znaleziska archeologów. Bazując na zebranym materiale historycznym, obrazie malarza Napoleona Ordy z XIX w. (1870–1877) oraz układzie zachowanych budynków pałacowych, V. Gusas stworzył konkretny obraz i wykonał makietę pałacu magnatów Paców w Jeznie. W tworzeniu makiety pałacu bardzo pomogło porównanie planu klasztoru w Pożajściu i zgromadzonego materiału o pałacu w Jeznie. W tym samym czasie budowano pałac w Jeznie i klasztor kamedułów w Pożajściu. Prawdopodobnie dlatego plan dziedzińca pałacu w Jeznie, proporcje układu skrzydeł są bardzo podobne do klasztoru w Pożajściu. Zarówno tu, jak i tam, między lewym a prawym skrzydłem pałacu jest 80 m odległości. To wcale nie dziwi, ponieważ hrabiowie Pacowie byli fundatorami budowy klasztoru. Chcąc uzyskać ogólny obraz, Vytautas próbuje porównać kompleks również z Pałacem Władców w Wilnie, gdzie najdłuższa strona dziedzińca ma 77 m. Można sobie wyobrazić, jak duży był pałac Paców w Jeznie. W tworzeniu makiety pomogły także ilustracje i opisy w książce Władysława Syrokomli „Iškylos po Lietuvą iš Vilniaus”. Ta książka Władysława Syrokomli i oprawiona kopia obrazu Napoleona Ordy leżą w muzeum Paców Vytautasa na stole, obok makiety pałacu. Vytautas Gusas kupił zachowany budynek pałacu hrabiów Paców Wielkiego Księstwa Litewskiego w 2004 roku. Budynek jest trzykondygnacyjny, ostatnia kondygnacja została zbudowana już w czasach sowieckich, Vytautas nazywa ją poddaszem. Powierzchnia każdej z nich wynosi 160 m². Grubość ścian na parterze wynosi 1,2 m, na pierwszym piętrze – 1,04 m, ściany poddasza są cieńsze. Przestrzeń wewnętrzną powiększają jeszcze ściany o wysokości 3 m, na drugim piętrze ściany mają 4 m wysokości. Od zburzenia i rozbiórki ścian budynek uratował prawdopodobnie fakt, że w czasach sowieckich mieścił się w nim zakład przewijania silników fabryki „Apvija” z Kowna. Wcześniej, od 1909 do 1941 roku, w tym budynku mieścił się młyn, założony jeszcze w czasach okupacji carskiej przez ziemianina Kvintę. Vytautas nie mógł pogodzić się z myślą, że pamięć o dawnej świetności Jezna pogrąża się w zapomnieniu. Kiedyś było to hrabstwem Jeznieńskim i dlatego teraz w tym budynku mieszkaniec Jezna tworzy Muzeum Hrabstwa Paców Wielkiego Księstwa Litewskiego. Już kupując ten budynek, tak zwaną wozownię pałacu Paców, Vytautas wiedział, co zamierza w nim założyć. Na fasadzie budynku, ozdobionej ogromnymi łukowymi oknami i drzwiami, dumnie prezentują się herb i napis – „MUZEUM HRABSTWA JEŹNIEŃSKIEGO PACÓW”. Co ciekawe, pan Vytautas nie zgadza się z nazwą budynku „wozownia”. Opierając się na materiale historycznym, sprzeciwia się twierdzeniom konserwatorów zabytków, że ten budynek miał charakter gospodarczy. Po przestudiowaniu dostępnych w archiwach materiałów mężczyzna ustalił, jak powinien wyglądać cały kompleks pałacowy hrabiów Paców. Według V. Gusasa, był to końcowy pawilon prawego skrzydła pałacu. Właściciel fragmentu jeźnieńskiego pałacu magnatów Paców, wkraczający w dziewiątą dekadę życia, przedstawia się jako stolarz. Potwierdzają to również rzeźby w drewnie stworzone na ścianach muzeum, meble i stojaki wykonane jego rękami. V. Gusas jest dumny z tego, że należąca do niego część dawnego wspaniałego pałacu, prawdopodobnie pamięta czasy XV w. lub czasy pałacu w Jeznie. Pan Vytautas jest bardzo elokwentny. O tworzonym przez siebie muzeum, historii Jezna, rezydujących tu hrabiach Pacach i ich pałacu potrafi opowiedzieć bardzo wiele, ponieważ od wielu lat interesuje się życiem hrabiów Paców. Jego opowieści są bardzo sugestywne i zawsze oparte na źródłach pisanych. Pozostaje tylko podziwiać unikalną pamięć tego człowieka. Całe otoczenie tworzonego muzeum jest czymś wyjątkowym, choć nie ma tu ani autentycznego wnętrza, ani eksponatów bezpośrednio związanych z dawnym pałacem. Zdumiewa zdolność pana Vytautasa do stworzenia tej aury, do zmuszenia wchodzących na jego posiadłość do poczucia dawnej świetności pałacu i uwierzenia w nią. Słynni przedstawiciele rodu magnackiego spoglądają z reprodukowanych portretów hrabiów. Na dużym stole w sali muzealnej dumnie prezentuje się lista znamienitych przedstawicieli rodu Paców z Jezna, a na niej 99 wpisów. Ostatni wpis brzmi: W muzeum tworzonym przez Vytautasa Gusasa znajdują się nie tylko fotografie portretów magnatów Paców, ale także eksponaty przedstawiające znane miejsca Litwy, warianty dużych medali z wizerunkami wielkich książąt litewskich (w latach sowieckich bardzo modna była ich tajna produkcja), zdjęcia kościoła w Jeznie oraz miasta lub okolic Jezna. Do swojego muzeum V. Gusas przyjmuje także inne wyjątkowe stare przedmioty, na przykład starą fisharmonię, stare miękkie fotele, na których bardzo wygodnie jest usiąść. Na fisharmonii dumnie prezentuje się czarno-białe zdjęcie, które właściciel muzeum bardzo ceni. To najstarsze znane zdjęcie Jezna. W encyklopediach podane są daty, informacje o świetności hrabiów Paców na Litwie, ich pałacach, kościołach zbudowanych przez nich. Stoi także klasztor w Pożajściu i kościoły, których Pacowie byli fundatorami budowy. Wszędzie podkreśla się, że byli to niezwykle bogaci i lubujący się w luksusie magnaci. Jednak mało mówi się o tym, jakimi byli ludźmi, dlaczego piękny pałac i jego właścicieli spotkał taki los – nie pozostał ani słynny ród, ani ich pałac. W 1991 r. ukazała się książka legend i opowieści ludowych Jonasa Laurinavičiusa „Nelaimingieji rūmai” w której znajdują się opowieści związane z pałacem Paców w Jeznie: „Do dziś w Jeznie i jego okolicach opowiada się przerażające historie o budowie pałacu Paców, o losie tego pałacu. Pacowie byli obrzydliwie bogaci, jednak niektórzy przedstawiciele ich rodu byli niezwykle chciwi, okrutni, brutalni. Złoto, bogactwa panowały w ich myślach i sercach. Dążyli do luksusu, depcząc człowieczeństwo… […] Często nieprawość panowała w całym pałacu również wtedy, gdy przeszedł on w ręce innych właścicieli – szlachty Pęczkowskich, Kwintów. Z pokolenia na pokolenie mieszkańcy Jezna przekazują opowieści, że pałac Paców pogrążyło w niebyt klątwa skrzywdzonych ludzi. Cierpienie niewinnych nie znika bez śladu”. Różne opowieści często po kilku dziesięcioleciach przekształcają się w legendy, które z czasem nieuchronnie ulegają zmianom. Zachowane budowle pałacu Paców są obecnie zagłębione w ziemi na około pół metra. Vytautas Gusas opowiada, że podczas porządkowania fundamentów budynku, na głębokości około dwóch metrów znalazł szalunek z drewnianych bali. Jakie było jego przeznaczenie – nie wiadomo. Teraz można tylko przypuszczać, że mogły to być pozostałości zawalonych murów obronnych. Mieszkańcy Jezna czasem znajdują różne stare kafle, pozostałości starej nawierzchni i fantazjują, jak wyglądałoby miasto, gdyby teraz odbudowano pałac hrabiów Paców. Źródła 1. Autentiški muziejaus įkūrėjo Vytauto Guso pasakojimai. 2. Lauronavičius, J. 1991. Nelaimingieji rūmai. Kaunas. 3. „Dingęs Lietuvos Versalis Jiezne” [informacija lzinios.lt; žiūrėta 2017-03-15]. 4. Vikipedija – laisvoji enciklopedija.