Marius Talutis Święte miejsce na Borsuczej Górze W każdej krainie znajdziemy interesujące miejsca. Puńsk nie jest wyjątkiem, z wielowarstwową historią Jaćwingów (Sudowów), Dzuków, nielegalnych kolporterów książek, wojen i walki o zachowanie tożsamości etnicznej. Niektóre miejsca zostały dokładnie zbadane, podczas gdy inne wciąż cierpliwie czekają na uwagę historyków, lokalnych historyków i archeologów. Jedną z takich terra incognita w naszym regionie jest święte miejsce Borsucza Góra w lesie Giłujsze. Celem niniejszego eseju jest zebranie i upublicznienie przynajmniej niewielkiej części świadectw dotyczących tego miejsca. Bardzo blisko granicy z Litwą, w pobliżu wsi Krejwiany, Giłujsze, Jegliniec, w lesie Giłujsze, na Borsuczej Górze, jednym z najwyżej położonych miejsc w naszej parafii (208 m n.p.m.), znajdujemy dziwnie ułożone kamienie. Jeśli przyjrzymy się uważnie, zobaczymy, że kamienie na szczycie Borsuczej Góry są ułożone w regularny kwadrat, około 7 x 7 metrów, jakby były fundamentami kwadratowego budynku. Wokół nich rosną krzewy i młode dęby. Obok kwadratu kamieni leżą też większe i mniejsze głazy. Zupełnie nieromantyczna nazwa Borsuczej Góry wzięła się stąd, że znajdowało się tu wiele jaskiń wykopanych przez borsuki. Obecnie ani borsuki, ani ich jaskinie nie są widoczne w lesie. Kolejne pobliskie wzgórze nazywane jest przez miejscowych Ratakalnis, ponieważ kiedyś pewnemu panu odpadły koła, gdy przejeżdżał obok niego. Mieszkańcy regionu Puńska twierdzą, że nie tak dawno temu, w miejscu, gdzie leżą kamienie, znajdowała się kaplica Najświętszej Maryi Panny, zbudowana z wdzięczności przez bogatego człowieka z zagranicy, który cudem przeżył starcie z wojskami Napoleona na początku XIX wieku. Jonas Makauskas, mieszkaniec wsi Krejwiany, wspominając historie swoich dziadków, opowiedział historię, którą usłyszał, że ukrywając się przed wojskiem, mężczyzna wspiął się na bardzo wysoki i stary świerk, który rósł na szczycie wzgórza, ale już nie istnieje. Miał on tak szeroką i ciemną koronę gałęzi, że całkowicie zakryła uciekiniera i ten przeżył. Możliwe, że pobliska wioska Jegliniec i gród na wzgórzu są również związane ze świerkiem, a nawet świerkowym zagajnikiem, na Borsuczej Górze. W podzięce za uratowanie życia nie tylko zainicjował budowę kaplicy, ale także podarował obraz. W kościele w Puńsku zachowała się pięknie oprawiona XIX-wieczna gipsowa płaskorzeźba świętej męczennicy Apolonii, przywieziona z dawnej kaplicy na Borsuczej Górze. Przez pewien czas obraz wisiał wewnątrz kościoła w Puńsku. Po renowacji wnętrza został przeniesiony i jest obecnie przechowywany w skarbcu. Kiedy płaskorzeźba wisiała w kościele, ludzie na jej widok przypominali sobie kaplicę na Borsuczej Górze. Chociaż kaplica ta była związana z Najświętszą Maryją Panną, a nawet jej objawieniami, wnętrze nie było kościołem Najświętszej Maryi Panny, lecz świętej Apolonii. Oprócz kamieni nie zachowały się żadne inne widoczne ślady kaplicy. Ludzie mówią, że piękniejsze kamienie zostały zabrane. Janina Burdulytė, mieszkanka wsi Krejwiany i wnuczka nielegalnego kolportera Povilasa Matulevičiusa, pamięta, że kaplica nie była duża, ale miała ściany i dach. Ściany były wykonane z gliny i kamieni, co jest typowe dla tego regionu. Według Janiny kaplica mogła pomieścić około dziesięciu osób. Większość ludzi, którzy przychodzili się modlić, to mieszkańcy sąsiednich wiosek Trompole i Giłujsze, zwłaszcza osoby starsze, którym trudno było chodzić do kościoła. Kaplica była również miejscem, gdzie ludzie składali swoje ofiary, żywność, produkty leśne i tkane pasy. Zbierała je i dostarczała księżom Magdalena Radzevičiūtė (1875-1956) ze wsi Wojotkiemie, która przez wiele lat służyła na plebanii pod kierownictwem księży Žievysa i Ramanauskasa. W pobliżu kaplicy na Borsuczej Górze płynęło źródło. Był tam kamień z wyrzeźbioną ścieżką do ujścia wody. Ludzie wierzyli, że woda ma uzdrawiającą moc. Przychodzili się kąpać i pić. Kaplica i źródło były szeroko znane w okolicy. Według opowiadających, ludzie widzieli nawet słup światła nad Borsuczą Górą. Wierzono, że pojawiła się tam Najświętsza Maryja Panna. Janina Burdulytė mówi, że ludzie aż z Sejn przyjeżdżali do źródła z chorym dzieckiem, które z trudem oddychało. Kiedy znaleźli źródło, udali się do gospodarstwa Matulevičiai-Burduliai. Nielegalny kolporter książek Povilas Matulevičius podał im źródlaną wodę i dziecko wyzdrowiało. Według Janiny kaplica została uszkodzona w czasie II wojny światowej, podczas okupacji niemieckiej, ponieważ w okolicy znajdowało się niemieckie obozowisko. Po wojnie została jednak odrestaurowana. Kaplica zawaliła się lub została zniszczona około 1953 roku. Jonas Makauskas ze wsi Krejwiany dowiedział się, że podczas II wojny światowej w pobliżu kaplicy na Borsuczej Górze został zastrzelony niemiecki żołnierz. Jego wujek pochował go w pobliżu kaplicy. Ignas Dzermeika, wieloletni proboszcz w Puńsku, zbierał materiały dotyczące kaplicy. Chciał ją ponownie odnowić, zlecił nawet wykonanie rysunków, ale nie zdążył, gdyż rozpoczęły się prace przy kaplicy w Widugierach. Również na zboczu Borsuczej Góry, przy leśnej drodze Puńsk - Krejwiany, na starym, grubym drzewie wisiała kapliczka, którą do dziś pamięta wielu odwiedzających las. Zniknęła, gdy drzewo zostało ścięte. W książce „Nuo Punsko iki Seinų” (opracowała Danutė Krištopaitė, wydana przez Punsko „Aušros” leidykla, 129 stron) opracowanej na podstawie zbiorów Juozasa Vainy o Borsuczej Górze napisano: „Borsucza Góra jest najwyższą górą w Giłujszach. Jest być może bardziej znana z tego, że na zboczu wzgórza, przy drodze, zbudowano kamienną kaplicę, w której zamknięto skrzynkę do składania ofiar. Ludzie składali ofiary w drodze do Puńska. Co miesiąc pieniądze ze skrzynki były dostarczane na plebanię. Po drugiej stronie drogi, przed Borsuczą Górą, również znajduje się wzgórze z kilkoma pokrytymi ziemią kamiennymi wzniesieniami, przypominającymi grodziska. Nad Borsuczą Górę nadeszła niegdyś gwiazda lub obraz Najświętszej Panny, w miejscu tym miał być kościół, Jednak przechodził tamtędy pijak, więc obraz obraził się, podniósł i odszedł. (Pat. Julius Slovikas, 43 m., wieś Kalinowo, gmina Puńsk, 1967)”. Wnioski Borsucza Góra miała święte znaczenie w życiu starszyzny. Znajdowała się tam kaplica i źródło, które ludzie uważali za święte. Zachowały się pewne ślady religii przedchrześcijańskiej: korona z kamieni, święte źródło, specjalne drzewo i zwyczaj składania ofiar. Później góra była związana z kultem katolickim: Kaplica Najświętszej Marii Panny, nabożeństwa majowe, indywidualne modlitwy, opowieści o cudach i pojawieniu się światła. Nabożeństwo i miejsce miało pewien związek z parafią w Puńsku, ponieważ ofiary przynoszone do kaplicy w Borsuczej Górze były przekazywane księżom. Podobne miejsca można znaleźć na Litwie (np. Skudutiškis, rejon malacki; Mažučiai, rejon wyłkowsyki). Niestety, święte miejsce na Borsuczej Górze staje się coraz mniej znane i odwiedzane, a pobożność z nim związana powoli zanika. Samo miejsce jest wciąż mało zbadane i wciąż czeka na profesjonalne badania historyków i archeologów.