Gintaras Lučinskas Powstańcy z czerwca 1941 r. rozstrzelani w Olicie… przez pomyłkę Ofiary wśród ludności cywilnej Litwy wynikały z działań wojennych między Niemcami a Związkiem Radzieckim na terytorium Litwy. Litwa jako państwo nie brała udziału w tej wojnie, ponieważ w przededniu konfliktu, w 1940 r., została okupowana i anektowana przez Związek Sowiecki. Z tego powodu mieszkańcy Litwy ginęli w zbrojnej konfrontacji dwóch walczących państw imperialistycznych i ich armii jako niewinne ofiary agresji nazistowskich Niemiec przeciwko Związkowi Sowieckiemu. Litwa, granicząca z Rzeszą Niemiecką, stała się areną wojny od pierwszych chwil niemieckiej agresji rankiem 22 czerwca 1941 r. Na Litwę wkroczyła potężna armia niemiecka – cała Grupa Armii Północ i część Grupy Armii Środek (łącznie ponad 40 dywizji, około 700 000 żołnierzy). Wkraczający żołnierze niemieccy napotkali bardzo słaby opór Armii Czerwonej. Silniejsze walki miały miejsce pod Olitą, Kielmami, Rosieniami, Ejragołą, w okolicach Kowna i innych miejscach. Najbardziej ucierpiały okręgi: Olicki, Rosieński i Tauroski. Po wkroczeniu wojsk niemieckich na Litwę, w odezwie naczelnego dowódcy armii niemieckiej do Litwinów, ogłoszono wprowadzenie władzy wojskowej. W odezwie żołnierze niemieccy zostali przedstawieni jako „przyjaciele i wybawiciele od jarzma bolszewickiego”, niosący wolność i przywracający „ludzkie warunki życia”. Jednocześnie kategorycznie zażądano oddania broni, zgłaszania ukrywających się oficerów i żołnierzy sowieckich, komisarzy bolszewickich. Grożono rozstrzelaniem tych, którzy będą ukrywać żołnierzy sowieckich, broń, amunicję i inną własność Armii Czerwonej i ZSRR, lub ją przywłaszczą, a także tych, którzy będą stawiać opór lub próbować nawiązać kontakt z wrogiem. Mimo to Niemcy w niektórych miejscach zachowywali się nie jak oczekiwani „wyzwoliciele”, lecz jak okrutni i brutalni okupanci. W ciągu niecałego tygodnia działań wojennych dopuścili się okrutnych aktów masowej przemocy wobec niewinnych cywilów. Okupując Litwę, Niemcy traktowali ją jako integralną część terytorium Związku Sowieckiego, dlatego, pomimo przyjaznych deklaracji politycznych, musieli zachowywać się jak na terytorium wroga. Osoby cywilne za wszelkie wrogie działania przeciwko wojsku, jego przedstawicielom i personelowi pomocniczemu miały być karane najsurowszymi środkami na miejscu, a napastnik miał nawet zostać unicestwiony. W miejscowościach, w których wojsko zostało zdradziecko zaatakowane, jeśli okoliczności nie pozwalały na szybkie ustalenie poszczególnych sprawców, dowódca batalionu lub starszy oficer miał prawo natychmiast podjąć zbiorowe środki przymusu. Wczesnym rankiem 22 czerwca 1941 r. wybuchła wojna niemiecko-sowiecka. Olita była mocno bombardowana, ponieważ stacjonowały tu 5 Dywizja Pancerna 3 Korpusu Zmechanizowanego Armii Czerwonej, co najmniej jeden pułk lotnictwa myśliwskiego, dywizjon artylerii przeciwlotniczej, przeznaczony do ochrony lotniska i innych obiektów. W Olicie stacjonowało około 20 tys. żołnierzy. Sztab garnizonu sowieckiego mieścił się w centrum miasta – w Domu Strzelców. Wielu oficerów mieszkało w zarekwirowanych mieszkaniach w mieście [fn: Jegelevičius Sigitas. „Alytus pirmosiomis Vokietijos ir Sovietų Sąjungos karo dienomis”. Alytaus miesto istorijos fragmentai (sudarytoja A. Jakunskienė). Olita, 2001, s. 135.]. Według danych z 20 czerwca 1941 r., 5 Dywizja Pancerna posiadała 295 czołgów (T-34 – 50 szt., T-28 – 30 szt., BT-7 – 170 szt., T-26 – 18 szt., tankietek T-27 – 27 szt.) [fn: Dokument „5-osios tankų divizijos vado pavaduotojo politinei daliai, brigados komisaro Grigorijaus Ušakovo 1941 06 20 raportas apie divizijos mobilizacinę parengtį” kopia przechowywana w archiwum Arvydasa Žardinskasa (Wyłkowyszki)]. Dwa dni przed wojną, sowieckie czołgi zostały w nocy przetransportowane z koszar Olity na lewym brzegu Niemna na prawy brzeg, gdzie okopały się. Część czołgów okopała się w pobliżu mostu w Koniuchach po obu stronach starej szosy, na całej długości między starą szosą a brzegami rzeki Oławy. Głębokość pozycji obronnych sięgała skrzyżowania drogi Niemonajcie – Koniuchy z szosą wileńską. Za skrzyżowaniem – na terenie dawnej stacji kolejowej Poteronis – stacjonowały jednostki transportowe. Inna część czołgów dywizji została zakopana na całym skraju lasu na zachodnim obrzeżu wsi Muiželėnai, a także na zachodnim, zalesionym zboczu starego nasypu kolejowego od cmentarza w Koniuchach do dawnego drugiego przejazdu kolejowego w środku wsi Muiželėnai. Na skraju lasu Muiželėnai stacjonowała jednostka moździerzy [fn: Jegelevičius Sigitas. „Alytus pirmosiomis Vokietijos ir Sovietų Sąjungos karo dienomis”. Fragmenty historii miasta Olita (opracowała A. Jakunskienė). Olita, 2001, s. 135.]. Rankiem 22 czerwca Olita doświadczyła co najmniej trzech dużych nalotów niemieckiego lotnictwa. Pierwsza fala uderzyła natychmiast w lotnisko wojskowe na prawym brzegu Niemna, rejon Saratowa i obiekty w rejonie ulic A. Juozapavičiaus i Merkinės, a także w rejon koncentracji sowieckiego sprzętu pancernego w zachodniej części wsi Koniuchy w pobliżu mostu oraz w centrum II Olity, gdzie dążono do zniszczenia sztabu garnizonu Armii Czerwonej w Domu Strzelców. Prawdopodobnie przez pomyłkę uderzono w murowane budynki we wschodniej części Rynku. Głównym celem drugiej fali nalotów był rejon koncentracji sowieckiego sprzętu w Koniuchach, ale intensywnie bombardowano również centrum II Olity i niszczono pojedyncze cele w rejonie lotniska. Podczas trzeciej fali nalotów ponownie intensywnie bombardowano zgrupowanie czołgów i pojazdów pancernych w Koniuchach oraz zachowane większe budynki w mieście po obu stronach Niemna. Po rozpoczęciu bombardowań większość mieszkańców miasta uciekła. Większość schroniła się na zboczach doliny Niemna, obawiając się nowych nalotów. Całe miasto, z wyjątkiem obrzeży, płonęło [fn: Tamże, s. 136.]. Po nalotach niemieckiego lotnictwa, po południu sowieckie czołgi (te okopane na skraju lasu Muiželėnai) ruszyły w stronę mostu w Koniuchach. Zatrzymały się obok wzgórza, w młodym sosnowym zagajniku przy drodze, po lewej stronie szosy (w stronę mostu). Przepuściwszy niemieckich motocyklistów, czekały na pojawienie się czołgów. Gdy pierwsze niemieckie czołgi, pokonując zakręty szosy z mostu w Koniuchach, wjechały na prosty odcinek drogi, sowieckie czołgi zaczęły strzelać z niewielkiej odległości i zniszczyły kilka niemieckich czołgów, blokując drogę pozostałym. Korzystając z tego, że szosa była zablokowana i nie było innej drogi z mostu na szosę, pozostałe sprawne sowieckie czołgi wycofały się w stronę lasu w Koleśnikach i Daugach [fn: Tamże, s. 138.]. 22 czerwca, atakujące oddziały Wehrmachtu z 39 Korpusu Pancernego, posuwające się szosą Kalwaria–Simno–Olita, około godz. 13.30 dotarły do obrzeży Olity w rejonie wzgórz Likiškiai i bardzo ostrożnie, przedzierając się przez wciąż płonące miasto, około godz. 14 zajęły nienaruszony most A. Juozapavičiaus i wkroczyły do Olity na prawym brzegu. W II Olicie atakujący nie napotkali oporu. Zginął jedynie kapral Karl Himsolt przy tartaku „Žemaitija”. Z nieskoordynowanym oporem spotkano się tylko w I Olicie. Nie wiadomo, kto strzelał – pozostali szeregowi czerwonoarmiści czy uzbrojeni lokalni działacze sowieccy. Wieczorem pierwszego dnia wojny w II Olicie zginęło co najmniej 7 żołnierzy niemieckich. Starszy kapral Josef Petry został pochowany na działce plebanii, na końcu dębowego lasu, prawdopodobnie w miejscu swojej śmierci, a inni, którzy zginęli w strefie ruin miasta, zostali pochowani na cmentarzu parafialnym (starsi kaprale Johann Meyer, Krippner, kaprale Fischer, Ziegler, strzelcy Koeberich, Koser i jeszcze jeden). Tego samego dnia około godz. 18 inne oddziały 39 Korpusu Pancernego, z trudem posuwając się naprzód, dotarły do mostu w Koniuchach, położonego obok Olity. Przy podejściach do mostu, po ostrzale atakujących przez pojedynczych czerwonoarmistów, zginęło 3 żołnierzy niemieckich (wśród nich podoficer Spah, st. por. Werner Reschardt). Most w Koniuchach również był nienaruszony. Mówiono, że most przed wysadzeniem uratował jakiś strzelec ze wsi Koniuchy lub Użupie. Wcześniej zauważył on idące pod mostem przewody i pierwszego ranka wojny, w pewnej odległości od mostu, przeciął te przewody [fn: Tamże, s. 141.]. Na bliskich przedmieściach Olity pierwszego dnia wojny zginęło zaledwie 6 żołnierzy niemieckich. Kolejnych 5 zginęło drugiego dnia wojny, w przypadkowych starciach z pojedynczymi czerwonoarmistami lub ich niewielkimi grupami. W samym mieście, w obu jego częściach, zginęło około 20 Niemców, ale tylko 8 pierwszego dnia wojny (niektórzy z tych 20 mogli umrzeć od ran w szpitalu wojskowym). W pierwszym tygodniu wojny na terenie powiatu Olita zginęło 271 żołnierzy Wehrmachtu i około 3 000 czerwonoarmistów [fn: Tamże, s. 142.]. Rankiem 23 czerwca, przez radio w Kownie, przedstawiciel Frontu Działaczy Litewskich (LAF), Leonas Prapuolenis, ogłosił rozpoczęcie Powstania Narodowego, odczytał Deklarację Odzyskania Niepodległości i ogłosił utworzenie Rządu Tymczasowego Litwy oraz przedstawił listę jego członków. Policjanci i funkcjonariusze zostali zaproszeni do powrotu na swoje stanowiska sprzed 15 czerwca 1940 r., do odbudowy dawnych instytucji litewskich i utrzymania porządku publicznego. Zapowiedziano mobilizację strzelców – zobowiązano ich do natychmiastowego przybycia do dawnej siedziby swojego plutonu i wsparcia w utrzymaniu porządku publicznego [fn: Tamże, s. 144.]. Tego samego 23 czerwca, z inicjatywy nauczyciela gimnazjum w Olicie, Mykolasa Babiliusa, zwołano zebranie miejscowych Litwinów, które wybrało Komisję ds. Utrzymania Porządku Publicznego. Komisja tymczasowo powołała na stanowisko naczelnika powiatowego kpt. Stepasa Maliauskasa [fn: LCVA, f. R-1436, ap. 1, b. 9, l. 2.]. Pierwsze rozporządzenie powstającej administracji litewskiej zostało ogłoszone 23 czerwca po południu. Było ono skierowane do społeczeństwa miasta Olita i podpisane przez Komitet ds. Ochrony Mienia i Utrzymania Porządku w Olicie. Rozpowszechnione maszynowo, równolegle w językach litewskim i niemieckim, zostało wywieszone w kilku miejscach miasta. Mieszkańcom miasta nakazano nie siać nieporządku, nie niszczyć ani nie uszkadzać budynków prywatnych i państwowych, nie rabować sklepów i domów prywatnych, nawet nie wchodzić do opuszczonych przez właścicieli domów, natychmiast przynosić zabrane mienie do budynku przy ul. S. Dariaus ir S. Girėno nr 11 (dawny dom dyrektora Banku Litwy Čepasa), nie nosić żadnych mundurów, znaków i broni, nie chodzić od 21.00 wieczorem do 5.00 rano, cofnąć zegary o godzinę (tj. w Olicie zniesiono dotychczasowy czas moskiewski), łapać złodziei i sprawców nieporządku lub przynajmniej zgłaszać ich pod wspomnianym adresem. W dniu wydania rozporządzenia mieli być chowani zabici, dlatego pozwolono, kto rozpozna swoich, natychmiast ich zabrać i pochować. Siedziba tego komitetu znajdowała się w pałacu zarządu powiatowego [fn: Jegelevičius Sigitas. „Alytus pirmosiomis Vokietijos ir Sovietų Sąjungos karo dienomis”. Fragmenty historii miasta Olita (opracowała A. Jakunskienė). Olita, 2011, s. 147.]. 23 czerwca w Olicie organizowaniem komendantury zajął się kpt. Domininkas Jėčys. O tym napisał 10 lipca w raporcie do dowódcy wojska: Gdy armia niemiecka zaczęła miażdżyć bolszewicką armię czerwoną i wkroczyła do Olity 22 czerwca br., 23 czerwca, w związku z nieobecnością dotychczasowego komendanta Olity, płk. por. Basiulisa, ja, jako były urzędnik tej komendantury – asystent dowódcy Okręgu, podjąłem się organizacji komendantury wojskowej w Olicie i nawiązałem kontakt z pozostałymi miejscowymi działaczami litewskimi, podjąłem się porządkowania spraw miejskich i innych spraw publicznych. <…> [fn: LCVA, f. 745, ap. 2, b. 84, l. 27.] Chociaż strzelcy partyzanci z Olity nosili na rękawach białe opaski, wskazane przez podziemie, a strażnicy tymczasowej policji byli zaopatrzeni w zaświadczenia w języku niemieckim, to jednak doszło do wielkiej tragedii – 23 czerwca Niemcy rozstrzelali oddział 42 strzelców partyzantów dowodzony przez por. Benjaminasa Meškelisa, a w nocy z 24 czerwca rozstrzelali 8 strażników tymczasowego posterunku policji w Olicie i 2 partyzantów, którzy pomagali policjantom. Zginęło również wielu cywilnych mieszkańców miasta. Strażnikami tymczasowej policji zabitymi przez niemieckich okupantów byli – Jonas Andruškevičius, Rapolas Česynas, Petras Jodauga, Stasys Linkevičius, Antanas Matusevičius, Stasys Mugenis, Juozas Ramanauskas, Juozas Tumasonis; powstańcami – Vytautas Buinickas, Algirdas Ražaitis i inni [fn: Lučinskas G. „Birželio 23-iosios sukilėliai Alytuje sušaudyti… per klaidą”. Alytaus naujienos. 2001 06 23, nr 122, s. 9.]. Dziś nawet najbliżsi krewni nie potrafiliby dokładnie określić, gdzie rozpoczęła się droga bojowa powstańca, por. rez. Benjaminasa Meškelisa. Po sowieckiej okupacji Litwy, B. Meškelis potajemnie zaangażował się w antysowiecki ruch oporu. Kiedy w czerwcu 1941 r. rozpoczęły się masowe deportacje Litwinów, Benjaminas, widząc cierpienia wywożonych, samotnie podjął się rozebrania torów kolejowych w Kownie i udaremnienia transportu nieszczęśników. Powstrzymał się dopiero na prośbę bliskich [fn: J. M. „Prie leitenantų a. a. A. Laužiko ir B. Meškelio kapo”. Naujosios Biržų žinios. 1941 08 09, nr 4, s. 3.]. Jego dramatyczna śmierć w pierwszych dniach wojny nadal otoczona jest tajemnicą. Istnieją dwie wersje. Według jednej, oficjalnie udokumentowanej, B. Meškelis został rozstrzelany 22 czerwca 1941 r. „w drodze z Olity na prowincję w celu rozpoznawczym we wsi Likiškėliai, gm. Olita przez bolszewików” [fn: LCVA, f. R-1436, ap. 1, b. 48, l. 365.] lub 23 czerwca „w gm. Olita, we wsi Likiškės zabity przez komunistów” [fn: Tamże, b. 33, l. 48, 50.]. Jednak według innej wersji, 21 czerwca 1941 r., w przededniu wojny, B. Meškelis, wykonując tajne instrukcje sztabu LAF w Kownie, przybył w okolice Olity, aby zorganizować strzelców i zatrzymał się u brata żony, Petrusa Zareckasa, we wsi Butrimiškiai, gm. Olita. 22 czerwca wczesnym rankiem wyjechał rowerem do Olity, gdzie uczestniczył w tajnym spotkaniu i organizował ludzi do powstania. Kompania strzelców z Olity została zlikwidowana przez okupantów sowieckich, ale dzięki wysiłkom B. Meškelisa część tej kompanii zgromadziła się w tajną grupę strzelców [fn: Lučinskas G. „B. Meškelis – šaulys, karininkas, mokytojas”. Lietuvos aidas. 2006 06 01, nr 123, s. 6.]. W przededniu wojny z Kowna przez Butrymańce do Olity przedostał się tajny wysłannik. Odnalazł przywódców antysowieckiego podziemia i przekazał im, że Litwini mają przygotować się do powstania, nie czekając na wkroczenie wojsk niemieckich na Litwę. Znakiem do rozpoczęcia powstania miała być pieśń „Saulelė raudona, vakaras netoli” śpiewana przez Kiprasa Petrauskasa, transmitowana przez radio. Kpt. D. Jėčys wraz z por. B. Meškelisem, por. V. Šimoliūnasem i starszyną rezerwy Pranasem Valuliusem zebrali dużą grupę mieszkańców Olity i czekali na sygnał. Strzelcy na zmianę czuwali przy odbiorniku radiowym. Wyciągnęli ukrytą broń. Oddział D. Jėčysa działał na prawym brzegu Niemna, oddział V. Šimoliūnasa – przy drodze do Kowna, a oddział B. Meškelisa – w strefie koszar artyleryjskich [fn: Launikonis R. „Kančių kryžkelėje”. Alytaus naujienos. 1999 07 14, nr 133, s. 4, 7.]. Dziennikarz Romualdas Launikonis (1936–2004) opisał pierwszy dzień wojny w Olicie w cyklu publikacji „Kančių kryžkelėje”, opublikowanym wiosną 1999 r. w gazecie „Alytaus naujienos”: Wiele sowieckich czołgów nie odpaliło – ktoś nalał wody do zbiorników, wiele czołgów było bez paliwa i uszkodzonych. Wszystkie inne, które mogły się poruszać, skierowały się w stronę mostu w Koniuchach. Za Niemnem miały zająć przyczółek i odeprzeć wroga. <…> [fn: Launikonis R. „Kančių kryžkelėje”. Alytaus naujienos. 1999 03 25, nr 55, s. 5.] <…> Mieszkańcy Olity winili za ten koszmar rosyjskich czołgistów, którzy nie chcieli angażować się w bitwę pancerną, która rozpoczęła się w pobliżu wsi Koniuchy, na drodze I Olita–Lelionys, ale stłoczyli się na ulicy Jiezno. Dla Niemców to zbiegowisko stało się doskonałym celem. Bombowce nurkowały na prostą ulicę i uderzały w czołgi, zamieniając je w stosy metalu. Rosyjscy żołnierze wymyślili podstęp. Gąsienicami czołgów miażdżyli płoty na podwórkach i tulili się do ścian domów, sądząc, że pozostaną niezauważeni. Inni po prostu burzyli domy i chowali się pod gruzami. Niemcy szybko rozszyfrowali ten podstęp. Nadlatujące myśliwce podpalającymi pociskami podpalały dom po domu. Cała ulica cuchnęła spalenizną drewna i metalu. Kiepsko powodziło się także tym czołgistom, którzy odważnie stawiali czoła niemieckim czołgom. [fn: Launikonis R. „Kančių kryžkelėje”. Alytaus naujienos. 1999 04 02, nr 60, s. 4.] Rosjanie nie spodziewali się, że pociski wroga będą podpalać ich opancerzone maszyny jak brzozowe drewno, że nie zdążą wyskoczyć przez włazy i będą palić się razem z metalem, zginą, gdy zacznie wybuchać znajdująca się wewnątrz amunicja. Nagle bitwa czołgów, która bardziej przypominała niszczenie metalu, ucichła. Pozostałe rosyjskie czołgi próbowały się zgrupować, przegrupować. Nagle znowu zaczęły wybuchać pociski. To już działała niemiecka artyleria, ulokowana na wzgórzach Likiškiai. Niemiecka artyleria dokończyła niszczenie rosyjskich czołgów. <…> [fn: Launikonis R. „Kančių kryžkelėje”. Alytaus naujienos. 1999 04 02, nr 63, s. 6.] Bombardowania już się zakończyły. Po drugiej stronie Niemna ucichła również bitwa pancerna. Front zbliżał się do miasta, ale tutaj wciąż panowali rosyjscy żołnierze. Na ulicy Ulonų roiło się od błąkających się czerwonoarmistów. Niektórzy chcieli uciec do zarośli w Vidzgiris, ale wszędzie biegali politrucy i próbowali zaprowadzić porządek. Wciąż mieli nadzieję utrzymać miasto w swoich rękach, do ich świadomości jeszcze nie dotarła myśl, że klęska jest nieunikniona. Nie orientując się w sytuacji, dowódcy sądzili, że wróg zbliża się do Olity od strony mostu w Koniuchach, ponieważ stamtąd niedawno jeszcze dochodziły echa walk. Z trudem uporawszy się z żołnierzami, dowódcy i politrucy poprowadzili ich w stronę mostu. Jednak nie zorganizowali kontrataku. Most w Koniuchach był już zajęty. Rosjan powitał ogień zionący z luf czołgów. Po odejściu czerwonoarmistów z ulicy Ulonų pojawiła się tu liczna grupa mieszkańców Olity. Prowadził ich były por. armii litewskiej, nauczyciel Benjaminas Meškelis. Mężczyźni byli uzbrojeni. Skąd powstańcy wzięli broń, wiedział tylko każdy osobiście. W oddziale byli Antanas Merkelis, Pranas Valiulis, Juozas Andriuškevičius, Juozas Laukaitis, Andrius Tamulevičius, Leonas Miglinas, Juozas Pakrosnis, wielu młodych ludzi. Rosjanom nie udało się przedrzeć przez most, bo tam już były niemieckie czołgi. Powstańcy zrozumieli, że jeśli nie przeszkodzą Sowietom w powrocie do miasta, rozpoczną się grabieże, Sowieci umocnią się tutaj i uwikłają w walki uliczne z oddziałami frontu zbliżającymi się od strony Simna. Ucierpi miasto, zginie wielu pozostałych tu mieszkańców Olity, bo Niemcy mogą użyć artylerii, wybuchnie jeszcze więcej pożarów. Postanowiwszy nie wpuszczać rosyjskich żołnierzy do miasta, aby nie rozpocząć walk ulicznych, powstańcy pospieszyli na obrzeża miasta. Czerwonoarmiści wkrótce się pojawili. Szli drogą rozciągnięci. Przed nimi wciąż biegali politrucy, wymachując bronią, próbując ich zawrócić. Wciąż chcieli bronić zdobyczy władzy sowieckiej. Powstańcy otworzyli ogień. Mężczyźni byli dobrze ukryci, nie szczędzili amunicji – zebrali ją na ulicach. Większość Rosjan, uciekając z miasta, wiele jej porzuciła. [fn: Launikonis R. „Kančių kryžkelėje”. Alytaus naujienos. 1999 04 17, nr 72, s. 7.] Strzelali też czerwonoarmiści, choć nie widzieli wrogów. Meškelisowi tylko na tym zależało. Wiedział, że czerwonoarmiści mają tylko po 15 nabojów. Czerwonoarmistów było znacznie więcej. Gdyby politrucy wiedzieli, jakie siły stanęły im na drodze, zdeptaliby powstańców. Jednak częste strzały dochodzące z krzaków nie pozwoliły im się zorientować. Meškelis zachęcał swoich, że trzeba się trzymać, dopóki na pomoc nie przybędą oddziały czołowe niemieckiego frontu. Meškelis był zadowolony z przebiegu walki. Wszystko szło zgodnie z planem. Słychać już było warkot motocykli pędzących ulicą Ulonų. Jednak nadbiegający Niemcy otoczyli walczących. Rosjanie rzucili broń i podnieśli ręce. Poddawali się. Kilku dowódców i politruków czerwonoarmistów popełniło samobójstwo, a mieszkańcy Olity cieszyli się, że się utrzymali, nie pozwolili bolszewickim żołnierzom przedostać się do miasta. Nie wypuścili broni z rąk, odebrali im ją żołnierze niemieccy. Wszystkich powstańców aresztowano. Benjaminas Meškelis próbował jeszcze rozmawiać z niemieckimi dowódcami, ale ci nie dawali się wciągnąć w żadne rozmowy. Litwinów grupowo zapędzono do pustych koszar. [fn: Launikonis R. „Kančių kryžkelėje”. Alytaus naujienos. 1999 04 20, nr 73, s. 7.] Powstańców Niemcy zamknęli w koszarach, pozostawiając kilku Niemców do ich pilnowania. Niemcy czuli się w mieście prawdziwymi gospodarzami. Rzucali granaty na strychy, skąd dochodziły strzały pozostałych Rosjan, zrywali czerwone flagi z sowieckich instytucji i przykrywali nimi zastrzelonych czerwonoarmistów, a ich motocykliści i czołgi pędziły w kierunku mostu. Niemcy dobrze wiedzieli, gdzie go szukać. Rosyjski sprzęt już przejechał przez most. Teraz był pełen wozów i pieszych. Niemieckie czołgi, motocykle i pełne wojskowe samochody przejeżdżały przez most przez kilka godzin. Pierwsze linie frontu nie zamierzały długo pozostawać w mieście. Tutaj miały dominować przybyłe oddziały „Sonderkommando” i żandarmeria, które wkrótce miały się tu pojawić. [fn: Launikonis R. „Kančių kryžkelėje”. Alytaus naujienos. 21.04.1999, nr 74, s. 4.] Powstańców aresztowanych 23 czerwca uzbrojeni Niemcy zaprowadzili na brzeg Niemna i wszystkich rozstrzelali. Uratował się tylko jeden mężczyzna – Antanas Merkelis. Będąc dobrym pływakiem, odepchnął najbliższego konwojenta, nagle wskoczył do Niemna, zanurkował i w jakiś sposób dotarł na drugi brzeg rzeki. Znane są nazwiska niektórych ofiar: dowódca plutonu por. Benjaminas Meškelis, starszyna Pranas Valiulis, strzelcy Juozas Andriuškevičius, Juozas Laukaitis, Andrius Tamulevičius, Leonas Miglinas, Juozas Pakrosnis… Lista ta nie kończy się, podobnie jak nie ma końca historia naszej ojczyzny. Zwłoki rozstrzelanych Niemcy pozostawili na miejscu. Po otrzymaniu pozwolenia, krewni zebrali ciała zabitych i pochowali je na cmentarzach w Olicie i Rumbonys (gm. Olita). Dowódcę plutonu, Benjaminasa Meškelisa, bliscy pochowali 24 czerwca na cmentarzu we wsi Ūdrija (gm. Olita). Litwinów rozstrzelali żołnierze GFP (niem. Geheime Feldpolizei – Tajna Policja Polowa) [fn: Lučinskas G. „Birželio 23-iosios sukilėliai Alytuje sušaudyti… per klaidą”. Alytaus naujienos. 2001 06 23, nr 122, s. 9.]. O masakrze jako pierwszy dowiedział się por. Vladas Šimoliūnas, który dowodził innym oddziałem powstańców. Jego przyjaciołom udało się wyjaśnić sprawę z Niemcami, dlatego nie zostali aresztowani, a jedynie rozbrojeni. V. Šimoliūnas biegał do koszar, próbując wyjaśnić sytuację. Odpowiadano mu jednak, że dowódcy, którzy wydali rozkaz aresztowania powstańców, pomaszerowali dalej, nie troszcząc się o to, by rozkaz został zmieniony [fn: Launikonis R. „Kančių kryžkelėje”. Alytaus naujienos. 1999 05 04, nr 83, s. 7.]. Nie można było publicznie powiedzieć, że powstańcy zginęli z rąk Niemców. Co prawda, dowódca Grupy Armii „Środek” armii niemieckiej, generał Fedor von Bock, przeprosił za pośrednictwem komendanta miasta Olita, majora Kurta Kretschmera. Wyjaśnił, że doszło do nieporozumienia. Atak był nagły. Wojska atakujące miasto nie miały kontaktu z powstańcami i nie rozumiały ich działań. Dowódca oddziału, który maszerował w kierunku mostu w Koniuchach, nie miał czasu na zgłoszenie incydentu, a generał dowiedział się o wszystkim z opóźnieniem. Obiecał skontaktować się z dowódcami drugiej linii i wszystko wyjaśnić. Stwierdził, że nie wydał rozkazu strzelania [fn: Launikonis R. „Kančių kryžkelėje”. Alytaus naujienos. 1999 05 12, nr 89, s. 4.]. Uważa się, że 22–23 czerwca 1941 r. powstańcy plutonu dowodzonego przez por. Benjaminasa Meškelisa w Olicie, u wejścia na most w Koniuchach, znaleźli się między dwoma walczącymi wrogami: nacierającym oddziałem armii niemieckiej i wycofującymi się z Olity (i przez Olitę) w kierunku Oran (Varėna) jednostkami Armii Czerwonej. Świadczą o tym dokumenty archiwalne i wspomnienia świadków wydarzeń. Kazys Škirpa (1895–1979), pułkownik armii litewskiej, w książce dokumentalnej „Sukilimas Lietuvos suverenumui atstatyti”, wydanej w 1973 r., pisał: Aby przedstawić, jak Niemcom udało się przeprowadzić tę operację, przedstawiam tu syntetyczne wyciągi z autentycznych dokumentów niemieckiego sztabu. <…> Co do niemieckich jednostek wojskowych, które zaatakowały Rosjan na prawo od Grupy Armii Północ i maszerowały na wschód przez Suwalszczyznę w składzie Grupy Armii Środek, to ich błyskawiczny atak 22 czerwca jest telegraficznie opisany w dzienniku wojennym 9 Armii następująco: – T312/281/7841888-92 – Już poranne meldunki z frontu tego dnia potwierdziły, że zaskoczenie wroga powiodło się w pełni, ponieważ atak wszędzie przebiegał bez większego oporu wroga. Jak oczekiwano, czołgi już o 5.15 dotarły do Łoździej, a o 8.05 otrzymano zaskakujący wszystkich meldunek, że 161 Dywizja dotarła do Niemna pod Szabanami (niedaleko wsi Bugieda, gm. Kopciowo – przyp. aut.) bez kontaktu z wrogiem i już rozpoczęła przeprawę. XXXIX Korpus Pancerny o 13.30 zameldował, że dotarł do zachodniej części Olity, a po pół godzinie poinformował, że tamtejszy most na Niemnie nie został zniszczony przez wroga. LVII Korpus Pancerny znajdował się wówczas jeszcze w połowie drogi do Niemna, ale później otrzymano meldunek, że od 17.15 ma już w swoich rękach most na Niemnie pod Mereczem, niezniszczony przez wroga. O 18.30 otrzymano meldunek również z XXXIX Korpusu Pancernego, że most pod Olitą również jest w rękach Niemców, niewysadzony przez wroga. W obliczu tych faktów w wymienionym dzienniku wyrażono zdziwienie tym, że Rosjanie, jak widać, zostali niezwykle zaskoczeni przez Niemców, ponieważ nie byli w stanie przygotować i przeprowadzić wysadzenia mostów na Niemnie, nawet 50 km od granicy, mając na to wystarczająco dużo czasu. Zapis wydarzeń z 22 czerwca dziennik kończy tym wiele mówiącym stwierdzeniem: – Końcowy meldunek o wydarzeniach dnia przewyższa wszystko, czego oczekiwano od działań pierwszego dnia wojny: przez niezniszczone przez wroga mosty na Niemnie pod Olitą i Mereczem 3 Armia Pancerna mogła bez przerwy maszerować dalej na wschód. Cztery dywizje piechoty również dotarły już do Niemna i częściowo nawet go przekroczyły. To – przewyższające wszystko, czego oczekiwano – planowe rozwinięcie sprawiło, że postawienie nowych zadań 3 Grupie Pancernej i korpusom armii stało się zbędne.” [fn: Škirpa Kazys. Sukilimas Lietuvos suverenumui atstatyti (dokumentinė apžvalga). Waszyngton, 1973, s. 286–287.] Dziennikarz Albinas Gražiūnas (ur. 1906 we wsi Mankūnai, gm. Mirosław) w książce „Lietuva dviejų okupacijų replėse. 1940–1944 podał następującą informację: Szczególnie krwawe mordy miały miejsce w Olicie. Przede wszystkim z rąk Niemców ucierpieli strzelcy miasta. Sowiecka okupacyjna kompania strzelców z Olity została zlikwidowana. Jednak dzięki wysiłkom byłego dowódcy plutonu, nauczyciela wychowania fizycznego w gimnazjum w Olicie, por. rez. B. Meškelisa, część tej kompanii ponownie zebrała się w tajny oddział strzelców. Po wybuchu wojny ten oddział, podobnie jak inne oddziały powstańcze, zaczął walczyć z czerwonymi. W poniedziałek, 23 czerwca rano, czerwoni wycofywali się z Olity w kierunku mostu w Koniuchach. Po drugiej stronie tego mostu czekali na nich Niemcy, którzy przybyli już od strony Grodna, wyposażeni w działa przeciwpancerne. Sowieci wrócili i próbowali przedostać się przez miasto na trasę do miejscowości Daugi. Wracające do miasta oddziały sowieckie spotkały się ze wszystkich stron z silnym ogniem powstańców litewskich, dlatego czerwoni nie mogli się zatrzymać i zaczęli grabić mienie mieszkańców oraz terroryzować i zabijać mieszkańców miasta, co robili również w innych miejscach. Kiedy czerwoni uciekali, a niemieckie oddziały uderzeniowe wkraczały do Olity, natychmiast ze wszystkimi swoimi bojownikami stawił się dowódca walczącego tam oddziału strzelców, por. B. Meškelis. Wszyscy strzelcy B. Meškelisa mieli na rękawach opaski, wskazane przez podziemie jeszcze przed rozpoczęciem wojny. Niemcy potraktowali strzelców jak wrogów, rozbroili ich i poprowadzili w stronę Wilna, na brzeg Niemna, w celu rozstrzelania. Rozstrzelano 42 mężczyzn: dowódcę tego oddziału por. B. Meškelisa, starszynę Valiulisa, strzelców J. Andriuškevičiusa, J. Laukaitisa, A. Tamulevičiusa, L. Miglinasa, J. Pakrosnisa i wielu innych. Uratował się tylko jeden mężczyzna, który nagle wskoczył do Niemna, zanurkował i w jakiś sposób dotarł na drugi brzeg Niemna. Ponieważ było już po zmroku, Niemcy zaświecili latarkami, trochę postrzelali i odeszli. Zwłoki rozstrzelanych Niemcy pozostawili na miejscu. Po otrzymaniu pozwolenia, krewni zebrali zabitych i pochowali ich na cmentarzach w Olicie i Rumbonys. Później dowódca wileńskiej żandarmerii wojskowej, Kanapė z Kłajpedy, przyznał, że powstańcy z Olity, którzy walczyli z Sowietami, zostali rozstrzelani przez pomyłkę. Wyjaśniał, że Niemcy nie wiedzieli, że byli to powstańcy przeciwko czerwonym, ponieważ Niemcy nie mieli żadnego kontaktu ze strzelcami. Nie można było publicznie powiedzieć, że ci powstańcy zginęli z rąk Niemców. W 1942 r. szczątki por. B. Meškelisa zostały przeniesione na cmentarz w drugiej Olicie, znajdujący się na lewym brzegu Niemna. Przy tej okazji gazeta „Į Laisvę” mogła napisać jedynie: „Śp. por. B. Meškelis zginął 23.06.1941 r. z ręki podstępnego bolszewika w okolicach Olity. 28 marca br. jego szczątki zostały przeniesione na cmentarz w Olicie obok szczątków kpt. A. Juozapavičiusa, strzelca Bloznelisa i innych znanych mężczyzn. Na uroczystości zebrało się liczne społeczeństwo Olity. Mowy pożegnalne wygłosili proboszcz ks. J. Šalčius, Vl. Šimoliūnas, burmistrz P. Matulionis, dyrektor gimnazjum St. Barzdukas. Śp. por. B. Meškelis, urodzony w 1909 r. w Rejonie Birżańskim, był oficerem armii litewskiej, jednak po wydarzeniach z 7.06.1934 r. wraz z wieloma innymi został zwolniony do rezerwy. Następnie pracował jako nauczyciel w gimnazjum w Olicie i w innych miejscach. W przededniu wojny ponownie przybył do Olity, gdzie chciał zbrojnie przeciwstawić się szalejącemu w ostatnich dniach bolszewizmowi i zginął.” (ĮL, 1942, nr 77/238).” [fn: Gražiūnas Albinas. Lietuva dviejų okupacijų replėse. 1940–1944. Wilno, 1996, s. 92–93.] Wiadomo, że litewscy żołnierze oraz strzelcy partyzanci w innych miejscach również ucierpieli zarówno od Sowietów, jak i od żołnierzy niemieckich. W książce wspomnieniowej Jonasa Pyragiusa (1901–1975), majora armii litewskiej, „Kovosiu, kol gyvas”, wydanej w 1993 r., czytamy: Straty samych partyzantów były znaczne. Niestety, zaraz po przejściu frontu nikt nie zadbał o ich zarejestrowanie, dlatego brak dokładnych statystyk. W rejonie rosieńskim, w okolicach miasta Birsztany i w innych miejscach czołowe oddziały niemieckie rozstrzeliwały schwytane uzbrojone osoby cywilne, nie zważając na argumenty, że walczyły one przeciwko Sowietom. Zdarzały się przypadki, gdy pojedynczy litewscy żołnierze uciekający przed czerwonymi, przebrani w cywilne ubrania, byli chwytani w drodze do domu i rozstrzeliwani (rejon Jezno). Przyczyna – krótko obcięte włosy! Krótko ostrzyżeni byli również rozstrzeliwani uczniowie, których podejrzewano o to, że są przebranymi czerwonoarmistami. Później, po zbadaniu sprawy, okazało się, że w rozkazie wydanym dywizjom Wehrmachtu stacjonującym w Prusach Wschodnich przed wybuchem wojny, wskazano, iż na Litwie przewiduje się lokalną działalność antybolszewicką partyzantów (Taetligkeit), dlatego uzbrojeni cywile z białymi opaskami na rękawach i literami TDA lub inaczej oznaczeni, jeśli udowodnią swoje działania antysowieckie, mają być traktowani jako pomocnicy (Helfers). Z jakiegoś powodu tego rozkazu nie otrzymały lub zignorowały dywizje Waffen SS. Dlatego na Litwie mówiono, że Niemcy z „44 pułku” (znak SS) są okrutni i zabijają nawet tych, którzy im pomagają. W niemieckiej prasie (np. „Berliner Illustrierte”) korespondenci wojenni szeroko opisywali litewskie powstanie przeciwko Sowietom. [fn: Pyragius Jonas. Kovosiu, kol gyvas. Kowno, 1993, s. 156–157.] Kazys Škirpa w książce „Sukilimas Lietuvos suverenumui atstatyti” przedstawił niemieckie podejście do państwowości litewskiej i powstańców: <…> Stało się bezspornie jasne, że nasze i niemieckie drogi się rozchodzą: nam zależało na przywróceniu suwerenności państwowej Litwy, nie bojąc się nawet największych ofiar, a Niemcom – na niedopuszczeniu do tego i jedynie wykorzystaniu naszej determinacji do egoistycznych celów niemieckich. Jak daleko poszło to niemieckie odstępstwo, można wnioskować z faktu, że wtedy myśleli już nie o zaopatrzeniu LAF w broń, ale już planowali rozbrojenie jego oddziałów, gdy tylko stanie się to praktycznie możliwe. Świadczy o tym następująca adnotacja na opisie narad sztabu sektora Prus Wschodnich 20 maja 1941 r.: – T78/482/6466568 – Po wkroczeniu wojsk niemieckich, oddziały narodowe mają być rozbrojone razem z Rosjanami, ale „po dobroci” (in Gute), ponieważ istnieje niebezpieczeństwo, że poszczególne grupy rosyjskie mogłyby zamaskować się jako grupy narodowe i podjąć działalność sabotażową na tyłach wojsk niemieckich oraz prowadzić wojnę partyzancką. Ten cuchnący machiawelizmem plan nie był jedynie nieprzyjaznym wymysłem niemieckich sztabowców wobec oddziałów LAF. Po kilku tygodniach nastąpiła po nim prawdziwa, wstępna decyzja strony niemieckiej o rozbrojeniu oddziałów LAF. Została ona sformułowana 13 czerwca, czyli 9 dni przed wojną rosyjsko-niemiecką, i miała następującą treść: – T78/482/6466597 – Obecnie na Litwie, Łotwie i w Estonii działają tajne grupy aktywistów (ruchy powstańcze), które częściowo już wykonały zadania otrzymane od Wydziału Bezpieczeństwa (zob. Abschnitts-Stab Ostpreussen, Ic (V.O.) Abw. II, nr 574/41 g. Kdos. Chefs, z 3.6.41, unter III). Po zbliżeniu się wojsk niemieckich zadania te zostaną uznane za wykonane. Po rozpoczęciu operacji, te grupy aktywistów prawdopodobnie założą na rękawach opaski w odpowiednich barwach narodowych i w tej czy innej formie oddadzą się do dyspozycji dowódców jednostek wojsk niemieckich lub będą prowadzić wojnę partyzancką przeciwko Rosjanom z własnej woli. Jednocześnie istnieje uzasadnione podejrzenie, że wojska rosyjskie mogły się o tym dowiedzieć i planują wyposażyć swoje większe lub mniejsze oddziały w takie opaski, aby zamaskować je jako jednostki miejscowej ludności. Może to zostać zrobione w celu: 1. uniknięcia walki, 2. lub w ten zamaskowany sposób, przedostania się na tyły frontu niemieckiego i prowadzenia tam wojny partyzanckiej lub aktów sabotażu. Jednostki wojsk niemieckich z trudem byłyby w stanie wyraźnie odróżnić prawdziwe grupy aktywistów od rosyjskich jednostek wojskowych, zwłaszcza dlatego, że istnieją rosyjskie pułki składające się wyłącznie z Litwinów, Łotyszy lub Estończyków i jako takie jednostki powinny być traktowane jako aktywiści narodowi. Z tego powodu proponuje się rozbrojenie wszystkich grup noszących opaski „po dobroci” (in Gute). Nie ma jednak żadnych wątpliwości co do wykorzystania lokalnych aktywistów przygranicznych jako tłumaczy lub znawców lokalnych warunków. [fn: Škirpa Kazys. Sukilimas Lietuvos suverenumui atstatyti (dokumentinė apžvalga). Waszyngton, 1973, s. 212–214.] W wydanej w 2000 r. książce Algimantasa Liekisa „Lietuvos laikinoji vyriausybė” wspomina się również o wydarzeniach w Olicie: <…> Wojna rozpoczęła się 22 czerwca, a działalność powstańcza najpierw ujawniła się bliżej granicy z Niemcami i spontanicznie rozprzestrzeniła się w całym kraju. Dla niemieckiego Wehrmachtu było to zaskoczeniem. Dlatego w wielu miejscach żołnierze niemieccy mylili powstańców z rosyjskimi partyzantami. To doprowadziło do ofiar, m.in. w okolicach Kačerginė, w Olicie itp. [fn: Liekis Algimantas. Lietuvos laikinoji vyriausybė (1941 06 22 – 08 05). Wilno, 2000, s. 156.] W pierwszych dniach wojny Niemcy zniszczyli kilka litewskich wsi, rozstrzeliwując ich mieszkańców, gdy tylko zauważyli coś podejrzanego. Wielu zabili również tych, którzy im pomagali. Na przykład, gdy niemieckie oddziały uderzeniowe wkraczały do Olity, zgłosił się do nich oddział litewskich powstańców partyzantów dowodzony przez por. B. Meškelisa. Chociaż wszyscy bojownicy mieli na rękawach opaski wskazane przez LAF, Niemcy potraktowali partyzantów jak wrogów i, zapędziwszy ich nad Niemen, rozstrzelali 42 osoby. [fn: Tamże, s. 246.] W książce „Lietuva 1940–1990: okupuotos Lietuvos istorija” wydanej w 2007 r., czytamy: Chociaż litewscy partyzanci aktywnie walczyli z wycofującymi się oddziałami Armii Czerwonej, niemieckie dowództwo wojskowe nie uznało ich za sojuszników. <…> Nie uniknięto też tragicznych wydarzeń. Już w pierwszych dniach wojny ujawniło się bezwzględne okrucieństwo armii nazistowskich Niemiec. Za kilku zabitych żołnierzy niemieckich rozstrzelano 40 spokojnych mieszkańców wsi Ablinga w okręgu Kretynga. Miejscami żołnierze niemieccy rozstrzeliwali nawet litewskich partyzantów walczących z Sowietami. Szczególnie ciężko ucierpieli partyzanci z Olity. Oddział armii niemieckiej, mszcząc się za dwóch zabitych niemieckich strażników, 23 czerwca 1941 r. rozbroił oddział powstańczy dowodzony przez por. rez. Benjaminasa Meškelisa i rozstrzelał 42 mężczyzn z oddziału na brzegu Niemna. Mniejsze akty zemsty miały miejsce również w innych miejscowościach Litwy. W pierwszych dniach wojny żołnierze niemieccy zabijali niewinnych mieszkańców Litwy w różnych miejscowościach: Władysławów, Kalwaria, Mariampol, wieś Werstominy w okręgu łoździejskim, Taurogi, Kretynga i in. [fn: Lietuva 1940–1990: okupuotos Lietuvos istorija (autorių kolektyvas). (2-asis leidimas). Wilno, 2007, s. 171–172.] Dane archiwalne dotyczące masakry powstańców W Litewskim Centralnym Archiwum Państwowym, w aktach starosty okręgu olickiego z 1941 r., znajduje się kilka dokumentów, w których odnotowano okoliczności śmierci strażników tymczasowej policji miasta Olita. W raporcie Vytautasa Zenkevičiusa, zastępcy komendanta tymczasowej policji miasta Olita, z 25 czerwca 1941 r. do starosty okręgu olickiego, napisano: 24 czerwca br. na rozkaz dowódcy żandarmerii polowej Komendy Generalnej Korpusu N armii niemieckiej, tymczasowa policja miasta Olita miała przejąć pod swoją ochronę dziewięć posterunków wartowniczych przy różnych magazynach mienia. Tym samym rozkazem warty miały chronić powierzone im posterunki w dzień i w nocy. Wszyscy strażnicy byli zaopatrzeni w zaświadczenia wydane przez Komitet Miasta Olita w języku niemieckim. W nocy z 24 na 25 czerwca doszło do strzelaniny patroli niemieckich z miejscowymi komunistami. W jej wyniku przez pomyłkę zginęło poniżej wymienionych pięciu strażników tymczasowej policji miasta Olita. 1. Jodauga Petras – z posterunku wartowniczego przy magazynie manufaktury Vojentorg na rogu ulic Kauno i Nemuno. 2. Ražaitis Algirdas – szedł na posterunek wartowniczy przy ul. Merkinės przy magazynie mąki (dawny Samunickis). 3. Linkevičius Stasys – razem z Ražaitisem jechał na ten sam posterunek. 4. Tumasonis Juozas – również szedł razem z Ražaitisem i Linkevičiusem na ten sam posterunek. 5. Matusevičius Antanas – szedł około godz. 2 w nocy na posterunek wartowniczy przy dawnej piekarni Tamosynasa na drugą zmianę. Wszystkie zwłoki, z wyjątkiem Matusevičiusa, znaleziono na ul. Lelijų. Wydaje się, że zostali zatrzymani i po doprowadzeniu na ulicę Lelijų, rozstrzelani. Zwłoki Matusevičiusa znaleziono na ul. Pulko. V. Zenkevičius (podpis). Były zastępca komendanta tymczasowej policji m. Olita. [fn: LCVA, f. R-1436, ap. 1, b. 27, l. 58–58v.] St. policjant Pranas Paulauskas z posterunku policji w Olicie, 5 lipca 1941 r. w protokole zeznania, odnotował: 24 czerwca 1941 r. policjant Česynas Rapolas z tymczasowego posterunku policji w Olicie został wyznaczony na strażnika w młynie Maršakasa, przy magazynie zboża na ul. Nemuno w mieście Olita i tego samego dnia, około godz. 20.30, został zmieniony przez innego strażnika, a wracając ze służby, podczas strzelaniny między żołnierzami niemieckimi a komunistami, zginął na skrzyżowaniu ulic Kauno i Nemuno. Ponieważ policjanta Česynasa nie ma na liście zabitych funkcjonariuszy tymczasowej policji, informuję o tym Szanownego Pana. St. policjant Paulauskas (podpis). [fn: Tamże, l. 59–59v.] W rozkazie nr 3, §5 starosty okręgu olickiego z 4 lipca 1941 r. napisano: W nocy z 24 na 25 czerwca br. w mieście Olita, podczas strzelaniny oddziałów armii Rzeszy z komunistami, zginęli następujący policjanci z posterunku policji w Olicie, pełniąc obowiązki służbowe: 1. Petras Jodauga. 2. Algirdas Ražaitis. 3. Stasys Linkevičius. 4. Juozas Tumasonis. 5. Antanas Matusevičius. Uwaga: Raport zastępcy komendanta posterunku policji w Olicie z 25.06.1941 r. [fn: Tamże, b. 5, l. 3v.–4.] W rozkazie nr 4, §1 starosty okręgu olickiego z 5 lipca 1941 r. napisano: W nocy z 24 na 25 czerwca br. w mieście Olita, podczas strzelaniny oddziałów armii Rzeszy z komunistami, zginął pełniąc obowiązki służbowe policjant Rapolas Česynas z posterunku policji w Olicie. Uwaga: Raport komendanta posterunku policji w Olicie z 05.07.1941 r., nr 48. [fn: Tamże, b. 5, l. 5–5v.] W okresie sierpień–październik 1941 r. naczelnik posterunku policji w Olicie, Jurgis Vasiliauskas, przeprowadził śledztwo, mające na celu ustalenie okoliczności śmierci strażnika tymczasowej policji Jonasa Andruškevičiusa. Chodziło o ustalenie, czy na podstawie prośby żony zmarłego można uznać, że zginął on podczas pełnienia obowiązków służbowych: Do Starosty Okręgu Olickiego Monika Andruškevičienė, zam. Olita, ul. Pulko nr 15. Podanie 24 czerwca 1941 r., w czasie tworzenia się litewskiej policji w Olicie, mój mąż Jonas Andruškevičius, jako świadomy Litwin, wstąpił w szeregi pierwszych policjantów. Jako policjant został wyznaczony do pełnienia służby wartowniczej przy magazynie w Olicie I od godz. 20 do 25 dnia godz. 2. Po przybyciu na zmianę warty i podczas pełnienia służby mój mąż zginął. Dlatego niniejszym proszę Pana Starostę o uwzględnienie powyższego i uznanie mojego męża Jonasa Andruškevičiusa za zmarłego podczas pełnienia obowiązków służbowych. Fakt, że mój mąż rzeczywiście zginął podczas pełnienia warty, mogą potwierdzić: 1. Juozas Narkevičius, zam. Olita, ul. Tilto nr 15. 2. Juozas Merkelis, zam. Olita, ul. Vilniaus nr 33. 3. Povilas Talandis, posterunek policji w Olicie. 4. Pranas Paulauskas, posterunek policji w Olicie. Załącznik: legitymacja policjanta. Wnioskodawczyni: Andruškevičienė (podpis). Olita, 02.08.1941 r. [fn: Tamże, b. 27, l. 419–420.] 6 sierpnia 1941 r. w protokole zeznania Pranas Paulauskas napisał: Ja, Pranas Paulauskas, wicesekretarz Policji Bezpieczeństwa Państwowego Rejonu Olickiego, zeznaję o Jonasie Andruškevičiusie: 24 czerwca 1941 r. widziałem Jonasa Andruškevičiusa na posterunku policji w Olicie, miał legitymację policjanta. Ponieważ zostałem wysłany do wsi Miklusėnai w sprawach służbowych i wróciłem 25 dnia, dlatego nie wiem dokładnie, co stało się z Andruškevičiusem, czy został wyznaczony do służby, wiem tylko, że następnego dnia widziałem (nie pamiętam u kogo) listę tych, którzy zginęli podczas pełnienia obowiązków służbowych. Na tej liście był również Andruškevičius. Andruškevičius mógł zostać wpisany na tę listę, znaleziony razem z innymi zabitymi. Nic więcej. P. Paulauskas (podpis). [fn: Tamże, l. 422.] 7 sierpnia 1941 r. wachmistrz Povilas Talandis z posterunku policji w Olicie w swoim zeznaniu napisał: W sprawie zmarłego Jonasa Andruškevičiusa zeznaję: Nazywam się Povilas Talandis, syn Juozasa, lat 42, narodowości litewskiej. Wyznania rzymskokatolickiego, niekarany sądownie ani administracyjnie, zamieszkuję miasto Olita, ul. Žmuidzinavičiaus nr 4. Zeznaję: widziałem, że 24 czerwca 1941 r. obywatel Jonas Andruškevičius zapisał się do tworzącej się policji w Olicie i o godz. 10 rano został wyznaczony do służby w celu pilnowania jakiegoś magazynu. Policjanci byli wyznaczani do służby na 6 godzin, a ja na przykład miałem służbę od godz. 10 do 16 i od godz. 20 do 2 rano. Ale czy zmarły Jonas Andruškevičius został wyznaczony do służby o godz. 20, tego nie widziałem. Wiem również, że 25 czerwca 1941 r. obywatel Jonas Andruškevičius został znaleziony martwy, ponieważ tej nocy w mieście Olita miała miejsce bitwa i zginęło wielu ludzi. Nic więcej. Zeznanie napisałem własnoręcznie. P. Talandis (podpis). [fn: Tamże, l. 421.] 24 sierpnia 1941 r. Jurgis Vasiliauskas, naczelnik posterunku policji w Olicie, przesłuchał Vytautasa Zenkevičiusa i odnotował w protokole przesłuchania: Jestem Zenkevičius Vytautas, syn Vytautasa, lat 34, niekarany sądownie, osoba obca dla stron, zamieszkały w m. Olita, ul. Basanavičiaus nr 5. 24 czerwca br., po wygnaniu przez Niemców bolszewików z miasta Olita, powstał w Olicie litewski komitet, który mianował mnie tymczasowo zastępcą komendanta policji okręgu Olita. Kierowałem policją pomocniczą, do której zapisywali się Litwini z różnych miejsc. Ponieważ w tym czasie z miasta Olita uciekło wielu mieszkańców, ludzie rabowali mienie ze sklepów i prywatnych mieszkań. W celu ochrony tego mienia wyznaczyłem straż. Straż wyznaczałem osobiście. Po wyznaczeniu straży w nocy z 24 na 25 czerwca doszło do strzelaniny Niemców z bolszewikami i zginęli podczas pełnienia obowiązków służbowych policjanci pomocniczy Jodauga, Ražaitis i inni. O czym powiadomiłem kogo trzeba. W tym samym czasie nadeszła wiadomość, że zginął również Andruškevičius, który również był uważany za pomocniczego policjanta ochronnego, ale zginął nie pełniąc obowiązków służbowych, ponieważ dobrze pamiętam, że nigdzie go nie wyznaczyłem. Nic więcej. Przeczytane. Ponadto dodaję, że rozkaz utworzenia straży otrzymałem od niemieckiego dowództwa wojskowego. V. Zenkevičius (podpis). J. Vasiliauskas (podpis). [fn: Tamże, l. 423–423v.] 9 października 1941 r. świadek Juozas Narkevičius, przesłuchany przez policjanta, zeznał następująco: Jestem Narkevičius Juozas, syn Juliusa, lat 37, Litwin, wyznania rzymskokatolickiego, niekarany sądownie, zamieszkały w m. Olita, ul. Šilelio nr 15. Zeznaję: 24 czerwca 1941 r., około godziny 20, w czasie strzelaniny w kwartale, w którym mieszkam, uciekałem szukać bezpieczniejszego miejsca i na ulicy Nemuno spotkałem obywatela Jonasa Andriuškevičiusa idącego z jeszcze jednym mężczyzną, a Andriuškevičius ostrzegł mnie, żebym jak najszybciej usunął się z ulicy, bo rzekomo zaraz będzie godzina policyjna i nie będzie można chodzić. Zapytałem go, dlaczego mi tak mówi, na co Andriuškevičius powiedział mi, że służy w policji i stoi na warcie. O nic więcej go nie pytałem i poszedłem swoją drogą. Nic więcej nie wiem w tej sprawie. Przeczytane. J. Narkevičius (podpis). Wachm. P. Talandis (podpis). [fn: Tamże, l. 421v.] 9 października 1941 r. świadek Kazys Jurkus, przesłuchany przez policjanta, zeznał następująco: Jestem Jurkus Kazys, syn Domininkasa, lat 43, Litwin, katolik, niekarany sądownie, zam. Olita, ul. Seirijų nr 29. Zeznaję: 24 czerwca 1941 r., około godziny 19, byłem w tworzącej się siedzibie policji w Olicie i tam spotkałem znajomych mi Jodaugę, imienia nie znam, i Jonasa Andriuškevičiusa. Andriuškevičius i Jodauga zapytali mnie, czy idę na służbę, ale gdy powiedziałem, że nie idę, Andriuškevičius i Jodauga powiedzieli, że idą tej nocy o godzinie 9 na wartę przy jakichś magazynach. Kto ich wyznaczył do służby, tego nie wiem. Nic więcej. Przeczytane. K. Jurkus (podpis). Wachm. P. Talandis (podpis). [fn: Tamże, l. 423v.–424.] 9 października 1941 r. świadek Jonas Merkelis, przesłuchany przez policjanta, zeznał następująco: Jestem Merkelis Jonas, syn Pranasa, lat 48, zam. Olita, ul. Vilniaus nr 31. Zeznaję: 24 czerwca 1941 r. ja, jako miejscowy mieszkaniec, zostałem wyznaczony do ochrony mienia pozostawionego bez nadzoru i pilnowałem ulicy Nemuno. Około godziny 20, 24 czerwca 1941 r., na tę samą ulicę przyszli obywatele Jodauga i Jonas Andriuškevičius, więc ostrzegłem ich, dlaczego tu idą, a oni odpowiedzieli mi, że przyszli pełnić wartę, więc przekazałem im swój posterunek, a sam, po całym dniu spędzonym na tej warcie, poszedłem do domu. Na wartę wyznaczyli mnie Zinkevičius i Vasiliauskas, ale kto wyznaczył Jonasa Andriuškevičiusa, tego nie wiem. Wiedziałem, że Andriuškevičius zapisał się do policji pomocniczej. W jakich okolicznościach zginął Jonas Andriuškevičius, tego nie wiem. Nic więcej. Przeczytane. J. Merkelis (podpis). Wachm. P. Talandis (podpis). [fn: Tamże, l. 424–424v.] W rozkazie nr 15, §2 starosty okręgu olickiego z 25 października 1941 r. napisano: W wyniku starcia wojsk armii Rzeszy z komunistami 25 czerwca br. w mieście Olita, pełniąc obowiązki służbowe, 25 czerwca br. zginął policjant Jonas Andriuškevičius z posterunku policji w Olicie. Podstawa: śledztwo, przedstawione wraz z raportem nr 771 komendanta posterunku policji w Olicie z 11.10.1941 r. [fn: Tamże, b. 5, l. 21.] W raporcie naczelnika posterunku policji w Olicie (APNVR) z 16 lipca 1941 r. do komendanta policji okręgu, podano (nie wyjaśniając, kto strzelał, dlaczego zginęli), że w mieście Olita zginęło (zostało zabitych) 146 osób, a w gminie Olita – 10 [fn: Tamże, b. 29, l. 71–72.]. Jesienią 1941 r. w Olicie podjęto działania w celu uporządkowania grobów litewskich policjantów, partyzantów i żołnierzy, którzy zginęli na początku wojny. W raporcie policjanta gminy miasta Olita Jonasa Kupinasa z 16 października 1941 r. do starosty okręgu olickiego za pośrednictwem burmistrza miasta Olita, napisano: W odpowiedzi na Pańskie pismo nr 2239 z 4 października br. informuję, że na terenie miasta Olita znajdują się groby poległych żołnierzy w następujący sposób: 1. Grobów żołnierzy niemieckich jest 15, a w nich pochowano 15 osób. Wszystkie groby są ogrodzone, uporządkowane i przy każdym grobie znajduje się wzorowy krzyż. 2. Grobów litewskich policjantów poległych podczas pełnienia obowiązków służbowych jest 9, z czego 8 grobów znajduje się na cmentarzu rzymskokatolickim Olita II, a jeden w zbiorowej mogile z cywilami, na rogu ulic Lelijų i Bloznelio, na działce Višinskienė. Ten ostatni grób jest nieuporządkowany. 3. Grobów rosyjskich jest 11, a w nich pochowano 47 osób. Te groby nie są ogrodzone. Dołączam osobne listy poległych żołnierzy, w których zapisano miejsce śmierci i dokładny opis miejsca grobu, zgodnie z napisami na krzyżach. J. Kupinas (podpis). Policjant gminy miasta Olita. [fn: Tamże, b. 48, l. 286.] W raporcie policjanta gminy miasta Olita Jonasa Kupinasa z 23 października 1941 r. do starosty okręgu olickiego za pośrednictwem burmistrza miasta Olita, napisano: Niniejszym informuję Pana, że zgodnie z moim raportem z 16 października br. w sprawie uporządkowania grobów żołnierzy nastąpiły następujące zmiany: 1. Policjant Mugenis Stasys z rogu ulic Lelijų i Bloznelio (ogród Višinskienė) został 22 października br. ekshumowany, a zwłoki zostały pochowane na cmentarzu rzymskokatolickim parafii Olita II. 2. Przy policjancie Mugenisie znaleziono również zwłoki poległego w tym samym czasie partyzanta Vytautasa Buinickasa, który w tym czasie pomagał policjantom i zginął. On również został ekshumowany i pochowany na cmentarzu rzymskokatolickim parafii Olita II. Poległego partyzanta Vytautasa Buinickasa wpisałem na listę poległych Litwinów nr 10 i o tym Pana informuję. J. Kupinas (podpis). Policjant gminy miasta Olita. [fn: Tamże, l. 366.] W raporcie policjanta gminy miasta Olita Jonasa Kupinasa z 6 listopada 1941 r. do starosty okręgu olickiego za pośrednictwem burmistrza miasta Olita, napisano: Informuję, że w odpowiedzi na Pańskie pismo nr 3281 z 25 października br. dotyczące uporządkowania grobów żołnierzy. W mieście Olita i na obrzeżach miasta uporządkowano wszystkie groby. Dla poległych litewskich policjantów i partyzantów postawiono wzorowe krzyże i ozdobiono groby. Do uporządkowania grobów powołano komitet składający się z p. Gvegždysa, p. Kūrasa i p. Katilienė. Komitet starannie i sumiennie wykonał powierzone mu obowiązki. Nauczyciel gimnazjum pan Vainauskas wraz z uczniami przez dwa dni wykonywał prace dekoracyjne na cmentarzach. 1 listopada br. o godzinie 17 w szkole rzemiosł odbyło się upamiętnienie poległych. Do prezydium zaproszono: starostę okręgu olickiego p. Maliauskasa, burmistrza p. Ivašauskasa, przywódcę Partii Nacjonalistów Litewskich okręgu olickiego Šimoliūnasa, niemieckiego komendanta wojennego kapitana (nazwisko nieznane), dowódcę oddziału Partii Nacjonalistów Litewskich w okręgu olickim Gvegždysa, sędziego śledczego Martišiusa i proboszcza ks. Šalčiusa. Uroczystość otworzył p. Šimoliūnas, wspominając o znaczeniu poległych Litwinów w obecnej wojnie, po nim głos zabrał niemiecki komendant. W swoim krótkim wystąpieniu komendant podkreślił, że naród, który nie szanuje swoich zmarłych, musi zginąć, i że cieszy go to, że naród litewski, podobnie jak niemiecki, upamiętnia i czci zmarłych. Po nim sędzia śledczy Martišius wygłosił wykład „Terror bolszewicki na Litwie”. W swoim wykładzie prelegent przedstawił okrucieństwa, które naród litewski musiał znosić pod rządami czerwonych okupantów. Po nim krótkie słowo wygłosił ks. Šalčius, podkreślając potrzebę i sens upamiętnienia zmarłych. Przemawiał również starosta okręgu p. Maliauskas, który w kilku słowach podkreślił potrzebę upamiętnienia i podziękował wszystkim uczestnikom, którzy przybyli oddać hołd poległym. Następnie odbyła się część artystyczna, w której pierwszy utwór wykonała panna Kizlenkaitė, recytując „Amžiną atilsį” Putinasa, drugi p. Alekna wyrecytował „Oi, neverk, motušėle” Maironisa. Następnie p. Večerkaitė zagrała „Angelų giesmė” z „Ave Maria” Schuberta. Następnie chór społeczeństwa litewskiego w Olicie zaśpiewał: „Kritusiems šauliams”, „Marija, Marija” i „Lietuviais esame mes gimę”. 2 listopada br. o godzinie 17 odbyły się nabożeństwa żałobne w kościele za poległych żołnierzy niemieckich i litewskich bojowników. Nabożeństwo odprawił i wygłosił kazanie ks. Buikus. W swoim treściwym kazaniu ks. Buikus wzywał, aby czcząc swoich, nie zapominać o tych, którzy wyzwalając nas spod bolszewickiego ucisku, poświęcili swoje życie. Im powinniśmy być szczególnie wdzięczni. J. Kupinas (podpis). Policjant gminy miasta Olita. [fn: Tamże, l. 254.] Jesienią 1941 r. poważnie zajęto się opieką nad grobami poległych żołnierzy. W urzędzie starosty okręgu olickiego powołano odpowiednią komisję. W pobliżu szpitala okręgowego w Olicie zaprojektowano wspólny cmentarz dla żołnierzy niemieckich i litewskich, nazwany cmentarzem żołnierzy w Olicie. Późną jesienią 1941 r. Niemcy zaczęli zbierać swoich poległych z pól i poboczy (przeniesiono 230 ciał żołnierzy). 21 maja 1942 r. na ten cmentarz zaczęto przenosić szczątki poległych żołnierzy litewskich. Od 21 maja do 10 czerwca 1942 r., dzięki staraniom „Komisji do porządkowania cmentarza i przenoszenia ciał żołnierzy” miasta Olita, z miejsc pochówku (śmierci) w całym okręgu na cmentarz żołnierzy w Olicie przeniesiono 38, a w lipcu – kolejne 7 (łącznie 45) ciał żołnierzy litewskich, którzy zginęli w dniach 22–25 czerwca 1941 r. [fn: Tamże, l. 384, 385–385v., 392.]. Jeden ze świadków masakry, Jonas Borevičius (1914–1961), porucznik armii litewskiej, w czerwcu–lipcu 1941 r. dowódca plutonu kompanii TDA w Olicie, w swoich zeznaniach spisanych w 1944 r. stwierdził, że Niemcy rozstrzelali około 150 mieszkańców Olity i twierdził, że sam widział 19 ciał. Napisał: W pierwszych dniach okupacji, oprócz niemieckiej Ortskommandantur, w tych samych domach, gdzie znajdowała się niemiecka Ortskommandantur, powstała komendantura litewska. W bardzo krótkim czasie w niemieckiej Ortskommandantur zmieniło się 3–4 komendantów. Z niemieckimi jednostkami wojskowymi odjeżdżała również Ortskommandantur, a przybyłe na ich miejsce nowe jednostki tworzyły nową komendanturę. Pamiętam nazwisko jednego z komendantów Ortskommandantur, był to oberleutnant Penskov, który był komendantem w czerwcu 1941 roku. Gdy komendantem był Penskov, jako tłumacz pracował u niego nauczyciel szkoły rzemieślniczej w Olicie, Bimša, który cieszył się dużym zaufaniem Niemców. W nocy z 22 na 23 czerwca przy młynie Maršakasa zabito dwa niemieckie patrole. Zabójcy nie zostali zidentyfikowani. Za zabicie tych dwóch niemieckich patroli rozstrzelano około 150 mieszkańców miasta Olita. Strzelaniem do ludności cywilnej dowodził feldfebel sztabowy G.F.P. (starszy sztabowy – przyp. aut.). Grupa Niemców, pod dowództwem wspomnianego feldfebla sztabowego, przeprowadzała rewizje w rejonie ulic Kauno i Seirijų i aresztowała wszystkich znalezionych w domach mężczyzn w wieku od 15 do 50 lat i w nocy z 23 na 24 czerwca ich rozstrzelała. Strzelano w grupach po 20-25 osób. Strzelano na zboczach ulicy Kauno, na ulicy Vilniaus i za mostem po stronie wileńskiej. Niemcy nie zwracali uwagi na narodowość. Strzelali do obywateli różnych narodowości. Tej nocy, kiedy zabito niemieckie patrole, Niemcy zabili kilku policjantów, którzy pełnili dyżury na ulicach i nie mieli niemieckich dokumentów. Ich nazwiska: 1. Valiulis, urzędnik komendantury smetonowskiej, mieszkaniec Olity, 2. Česynas Rapolas, pochodzący z powiatu Olita, uczeń gimnazjum, były policjant, 3. Linkevičius, były policjant gminy miasta Olita i jeszcze trzech, których nazwisk nie zna. Następnie został rozstrzelany również nauczyciel wychowania fizycznego gimnazjum Meškelis. Borevičius, w czasie gdy zabito niemieckie patrole, został aresztowany przez Niemców, gdy wracał do domu, zaprowadzony na podwórze, gdzie leżało już 19 zwłok i postawiony pod ścianą do rozstrzelania. Uratował się, zaczynając krzyczeć, że nie jest Żydem, komunistą, komsomolcem, ale jest oficerem. Podczas bombardowania miasta Olita zginęło około 200 cywilów. Miasto zostało zniszczone w wyniku bombardowania z powietrza. Mosty pozostały niezniszczone. W Prenach most został zbombardowany. [fn: LYA, f. 1, ap. 1, b. 98, l. 30–31; tamże, b. 99, l. 3–4.] Jonas Verseckas (1923–2002), były członek podziemnej antysowieckiej organizacji „Geležinis Vilkas” (1940–1941), aresztowany 16 lipca 1945 r., w zeznaniach złożonych przesłuchującemu 11 sierpnia 1945 r. podał: <…> Trzeci list-pakiet od Zenkevičiusa zaniosłem Gudonisowi, który mieszkał przy ulicy Vilniaus nr 10, dwa dni po tym, jak żołnierze niemieccy wkroczyli do Olity. Kiedy przyniosłem list Gudonisowi, zastałem u niego w pokoju ośmiu ludzi, z których pięciu mężczyzn było uzbrojonych w karabiny wojskowe. Wszyscy byli mi nieznani, z wyjątkiem Gudonisa. Zapytałem go: „Kim są ci ludzie?” Odpowiedział: „To partyzanci”. Jeden z uzbrojonych zapytał Gudonisa: „Co mamy teraz zrobić?” Gudonis, biorąc ode mnie list, odpowiedział, że zaraz przeczyta list Zenkevičiusa i dowie się, co robić. Już szykowałem się do wyjścia z pokoju, gdy w tym momencie weszło dziesięciu niemieckich żołnierzy, nakazało wszystkim podnieść ręce, wszystkich przeszukali i zaprowadzili na Rynek, gdzie uzbrojonych Niemcy rozstrzelali, a nas ostrzegli, że jeśli pojawimy się z bronią – to samo stanie się z nami. Po tym zdarzeniu zapytałem Gudonisa: „Za co ich rozstrzelali?” Odpowiedział, że rozstrzelali ich za nielegalne posiadanie broni. <…> [fn: LYA, f. K-1, ap. 58, b. nr P-14035, l. 15–16.] Wspomnienia świadków o zabójstwach powstańców Świadek Antanas Aleksiūnas (1919–2006), zamieszkały w Olicie, w zeznaniu z 29 września 1999 r. napisał: <…> Stasys Mugenis do okupacji w 1940 r. był policjantem granicznym pod Oranami. Po wkroczeniu Rosjan przeniósł się z rodziną do Olity, gdzie mniej osób go znało. Mieszkał w Olicie I. Początkowo mieszkał u krewnych żony przy ulicy Merkinės nr 54, a później wynajął domek przy ulicy Juozapavičiaus. Tam zmarła (pod koniec 1940 r.) jego żona Morta Mugienė. Pracował w fabryce kalafonii i terpentyny, ponieważ musiał utrzymać cztery małoletnie córki. Pierwszego dnia wojny, podczas bombardowań, większość mieszkańców Olity I z rodzinami ukrywała się w dużym bagnie (okopie). Tam był również Stasys Mugenis. Następnego dnia poszedł do Olity II, ponieważ tam wzywano byłych policjantów i strzelców do walki z komunistami i utrzymania porządku w mieście. W mieście było wiele pożarów. Stasys Mugenis dostał karabin i 23 czerwca poszedł na wartę. Dowiedzieliśmy się, że Niemcy rozstrzelali wszystkich: zarówno tych, którzy mieli karabiny, jak i wielu innych ludzi zabrali z ulic i domów. Rozstrzelali na ulicy Lelijų, za kilku zastrzelonych Niemców. Władze zezwoliły na ponowne pochowanie ciał dopiero jesienią. Moja mama Marijona Aleksiūnienė rozpoznała podczas ponownego pochówku Stasysa Mugenisa, swojego zięcia. Władze pomogły w ponownym pochowaniu na cmentarzu w Olicie II. Nie pozwolono pochować go obok żony na cmentarzu w Olicie I. Dziewczynki zostały całkowitymi sierotami: dwie najmłodsze oddano do sierocińca, a dwie starsze wysłano do służby. [fn: Lučinskas G. 1941 m. birželio įvykiai Alytuje. Istoriniai kraštotyriniai tyrimai (rankraštis). 1998–2011 m.] Świadek Elena Beniukevičienė (ur. 1922), zamieszkała w Olicie, w zeznaniu z 7 października 1999 r. napisała: <…> Znałam Stasysa Mugenisa i jego żonę Mortę Mugenienė. Nasze rodziny przyjaźniły się, gdy mieszkaliśmy przy ulicy Merkinės. Mugenisowie przenieśli się do Olity w 1940 r., gdy Stasys Mugenis został zwolniony z policji granicznej po wkroczeniu Rosjan. 11 grudnia 1940 r. zmarła Morta Mugenienė. Stasys Mugenis został wdowcem z czterema córkami. Pracował jako robotnik w fabryce kalafonii i terpentyny. Pierwszego dnia wojny ukrywał się z krewnymi przed ostrzałem w okopach Balukevičiusa, a 23 czerwca wyszedł, aby chronić młyn Maršakasa, ponieważ wezwano byłych policjantów i innych litewskich urzędników do walki z komunistami. Tam Stasys Mugenis dostał karabin i chronił zamkniętych komunistów, ale ktoś (mówi się, że komuniści z tego młyna Maršakasa) zastrzelił dwóch Niemców. Wtedy Niemcy aresztowali wielu ludzi i policjantów pełniących wartę (w tym Stasysa Mugenisa), nie wyjaśniali kto strzelił, ale wszystkich rozstrzelali na ulicy Lelijų rano 24 czerwca 1941 r. [fn: Tamże.] Świadek Julija Grabskienė-Mugenytė (ur. 1936), zamieszkała w Olicie, 10 października 1999 r. napisała: <…> Po okupacji Litwy przez Związek Radziecki Stasys Mugenis został zwolniony z policji granicznej. Wtedy z rodziną przeniósł się do Olity. Pracował jako robotnik w fabryce kalafonii i terpentyny. Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej, 23 czerwca 1941 r. Stasys Mugenis zaangażował się w działalność powstańczą, jako były strzelec i policjant – udał się do Domu Strzelców, gdzie otrzymał broń i został wyznaczony do pełnienia służby na ulicy, utrzymując porządek i chroniąc mienie przed rabującymi komunistami, ponieważ w tym czasie w mieście było wiele pożarów. 24 czerwca 1941 r. na ulicy Kauno z młyna Maršakasa komuniści zastrzelili kilku żołnierzy niemieckich. W odwecie Niemcy rozpoczęli masowe zabójstwa mieszkańców. Najpierw rozstrzelali uzbrojonych mężczyzn: 42 strzelców partyzantów, 9 policjantów, a później wielu cywilów. Pomimo tego, że Stasys Mugenis (podobnie jak inni policjanci) miał zaświadczenie wydane przez komitet miejski w języku niemieckim, został rozstrzelany przez Niemców w nocy z 24 na 25 czerwca 1941 r. podczas patrolu na ulicy. Jako nieznany został pochowany na rogu ulic Lelijų i Bloznelio. Dopiero 22 października 1941 r., za zgodą władz niemieckich, szczątki Stasysa Mugenisa zostały przeniesione na cmentarz w Olicie II. [fn: Tamże.] Świadek Stefanija Šivokienė-Osikevičiūtė (ur. 1921), zamieszkała w Olicie, w zeznaniu z 14 maja 2004 r. napisała: <…> Rodzinę Ramanauskasów znałam jeszcze przed wojną. Mieszkali przy ulicy Lelijų. Juozas Ramanauskas pracował w sądzie w Olicie jako urzędnik, a jego żona Morta Ramanauskienė również pracowała w sądzie, jako sprzątaczka. Mieli czworo dzieci. Juozas Ramanauskas był strzelcem. Po okupacji Litwy przez Związek Radziecki, Juozas Ramanauskas został zwolniony ze służby. Chodził do ludzi do pracy. Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej, 22 czerwca 1941 r., podczas bombardowań niemieckich, dom Ramanauskasów przy ulicy Lelijų spłonął, wtedy tymczasowo przenieśli się do Naruševičiusów przy ulicy Kauno nr 16, a ja z rodzicami mieszkaliśmy przy ulicy Kauno nr 14. Byli strzelcy wstąpili w szeregi powstańców. Juozas Ramanauskas otrzymał broń od dowódców powstańców, a na ramieniu miał zawiązaną białą opaskę. On, wraz z innymi, patrolował ulice Olity, utrzymywał porządek, aby nie było rabunków, ponieważ było wiele pożarów. 24 czerwca Juozas Ramanauskas pełnił wartę na ulicy Kauno, przy młynie Maršakasa. Ktoś (ludzie mówili, że Żyd) przy tym młynie Maršakasa zastrzelił żołnierza niemieckiego. Wtedy Niemcy zaczęli strzelać do uzbrojonych strażników – powstańców. Juozasa Ramanauskasa zastrzelono na ulicy Kauno, tam, gdzie patrolował. Niemcy przez całą noc strzelali do innych mieszkańców miasta jako zakładników za zabitego Niemca. Ciało Juozasa Ramanauskasa pochowano dopiero następnego dnia na cmentarzu parafialnym Olita II. [fn: Tamże.] Świadek Vytautas Andriuškevičius (ur. 1929), zamieszkały w Olicie, 5 listopada 2006 r. opowiedział: Po wybuchu wojny w Olicie pojawili się Hilfswillige – byli strzelcy i policjanci. Utrzymywali porządek, ponieważ było wiele pożarów, zniszczonych budynków, sklepów. Hilfswillige byli zorganizowani, mieli broń, działali otwarcie, nie ukrywali się, jednak Niemcy im nie ufali, uważając ich za prowokatorów. Hilfswillige było około 40, pokazywali krzyżyki, że są katolikami, ale mimo to Niemcy ich rozstrzelali. Za szpitalem, na ulicy Skardžio, Niemcy zaczęli grzebać żołnierzy zmarłych od ran. Tam pochowano również rozstrzelanych Hilfswillige. Szybko Niemcom ktoś wyjaśnił, że ci Hilfswillige zostali rozstrzelani przez pomyłkę. Wtedy niemieckie dowództwo wojskowe przeprosiło nasze władze lokalne. Żołnierzy niemieckich, którzy zginęli w innych miejscach, przeniesiono na ten cmentarz przy pomocy radzieckich jeńców wojennych z obozu w Olicie. Niemcy mieli na krzyżach przybite blaszki z nazwiskami. Krzyże litewskich żołnierzy i powstańców były zwykłymi drewnianymi, bez żadnych napisów. Na cmentarzu wojskowym było około 300 krzyży, z czego około 70 przeznaczonych dla Litwinów. Później ten cmentarz wojskowy został ogrodzony drewnianym płotem i postawiono duży drewniany krzyż. [fn: Tamże.] Świadek Ona Regina Vichareva-Ramanauskaitė (ur. 1934), zamieszkała w Olicie, 3 lipca 2008 r. opowiedziała: Zaraz po ślubie rodzice mieszkali w Olicie. Ojciec Juozas Ramanauskas służył w policji, później pracował w sądzie jako urzędnik. Mieszkaliśmy przy ulicy Lelijų nr 3. Po okupacji Litwy przez Związek Radziecki ojciec został zwolniony ze służby w sądzie. Chodził do ludzi do pracy, aby utrzymać rodzinę. Kiedy rozpoczęła się wojna i bombardowanie, wycofaliśmy się na wieś – do kolonii Olity. Następnego dnia, po powrocie do Olity, znaleźliśmy nasz dom spalony. Zatrzymaliśmy się przy ulicy Kauno u Naruševičiusów. Ojciec Juozas Ramanauskas był strzelcem i wstąpił w szeregi powstańców. Patrolował ulice, strzegł magazynów. Wrócił do domu, żeby coś zjeść. Niemcy znaleźli go w domu i zabrali. Ojciec znał niemiecki, próbował się wyjaśniać, ale mimo to został rozstrzelany. Niektórzy mężczyźni przebrali się w kobiece ubrania (w spódnice i chustki) i przeżyli. Ludzie mówili, że z młyna Maršakasa strzelał syn Maršakasa, ale go nie złapano. Niemiecki oficer został zastrzelony, gdy jechał motocyklem przy skwerze na skrzyżowaniu ulic Kauno i Vilniaus. Niemcy wysadzili młyn Maršakasa i spalili drewniany dom przy żydowskiej szkole. Niemcy wprowadzili zasadę, że za jednego zastrzelonego Niemca zostanie rozstrzelanych 100 mieszkańców miasta. W nocy 24 czerwca ojciec został rozstrzelany na ulicy Kauno, a następnego dnia pozwolono zabrać jego ciało i pochować. Moja mama uratowała Jonasa Bendoraitisa, który przeżył strzelaninę. W mojej pamięci pozostała liczba 300 rozstrzelanych mieszkańców Olity. [fn: Tamże.] Świadek Antanas Kudzys (ur. 1925), zamieszkały w Wilnie, 5 maja 2011 r. opowiedział: Moi rodzice mieszkali w Serejach, ale ja uczyłem się w gimnazjum w Olicie i wynajmowałem pokój na ulicy Seirijų u Dapkūnai. Mój kuzyn Pranas Janavičius mieszkał na ulicy Seinų. W Olicie powstańcy zorganizowali się wiosną 1941 r. Utrzymywali kontakt z Kownem. Instrukcje z kowieńskiego sztabu przywoził student medycyny Gediminas Baliukevičius (ur. 1922). Po wojnie wyjechał na Zachód, był przewodniczącym litewskiej fundacji w USA. W organizacji powstańców brali udział również strzelec Oželis i Vytautas Zenkevičius (ur. 1918), który po wojnie mieszkał w USA, skracając nazwisko na Zenkus. Po wybuchu wojny w okręgu olickim, który znajdował się w strefie przygranicznej, taktyka i strategia powstańców przejawiała się w specyficzny sposób – należało chronić przed wysadzeniem mosty, budynki, magazyny, chronić ludzi, wyzwalać więźniów politycznych, ponieważ żołnierze Armii Czerwonej bezwzględnie się wycofywali. W Olicie powstańcy gimnazjaliści bazowali w seminarium nauczycielskim. Byli to – Jonas Miglinas, Balynas, Navickas, bracia Pranckevičiai i inni. Gimnazjalista Algirdas Ražaitis pilnował mostu A. Juozapavičiaus po stronie Wileńskiej. W Olicie wśród powstańców istniał podział: gimnazjaliści, uczniowie gromadzili się spontanicznie i po zakończeniu powstania rozeszli się, a strzelcy, policjanci, inni urzędnicy, którzy odbudowali swoje struktury, musieli słuchać rozkazów dowództwa (ze względu na złożoną przysięgę lub statut, wymogi instrukcji służbowych), niektórzy brali udział w późniejszych akcjach represyjnych przeciwko komunistom i Żydom. W Olicie od ogrodzenia cmentarza przy kościele pw. św. Aniołów Stróżów został zastrzelony żołnierz niemiecki. Strzelał czerwonoarmista ukrywający się na cmentarzu. Niemieccy motocykliści jechali starym nasypem kolejowym do Niemna, a następnie skręcili w ulicę Lelijų i jechali w kierunku mostu A. Juozapavičiaus. Za zastrzelonego Niemca na ulicy Lelijų rozstrzelano 42 mężczyzn, aby zastraszyć innych mieszkańców Olity. Strzelano również do mieszkańców Olity na ulicy Niemen, ponieważ z młyna Maršakasa ktoś zastrzelił niemieckiego lekarza wojskowego (wtedy mówiono, że zastrzelono „arzta” – lekarza). Niemcy ogłosili, że za żołnierza rozstrzelają 100 komunistów, a za oficera – 200 komunistów, twierdząc, że w mieście pozostali tylko komuniści. W pierwszych dniach wojny na placu przy kościele garnizonowym Niemcy utworzyli tymczasowy obóz (ogrodzenie, ogrodzone drutem kolczastym), który działał krócej niż miesiąc. Trzymali w nim podejrzanych o rabunki mieszkańców Olity, osoby bez dokumentów, czerwonoarmistów. W połowie lipca ten obóz zlikwidowano: jednych wypuszczono, innych rozstrzelano (komunistów, politruków), jeńców wojennych wywieziono do Niemiec. [fn: Tamże.] Świadek Juozas Vitkauskas (ur. 1924), zamieszkały w Olicie, 20 listopada 2011 r. opowiedział: Po wybuchu wojny w Olicie powstał oddział około 40 Hilfswillige. Nazywali siebie partyzantami. Mieli broń – jedni myśliwski karabin, jedni pistolet, a byli strzelcy uzbroili się w karabiny wojskowe. Powstańcy gonili rosyjskich żołnierzy, strzelając do nich. Chociaż Niemcy dotarli do Olity już 22 czerwca w południe, to jednak te pierwsze oddziały pośpieszyły w kierunku Wilna i Mińska, a przybyły inne oddziały niemieckie, które „czyściły” terytorium, dążąc do ochrony tyłów atakujących. Z Olity rosyjscy żołnierze wycofali się już pierwszego dnia wojny, jednak od granicy, od Simna przez Olitę, przez dwa kolejne dni wycofywali się inni rosyjscy żołnierze: jedni w kierunku Puszczy Punia, inni w kierunku Piwoszuny, Onuškis – do lasów, ale wszyscy na wschód. W rejonie mostu Koniuchach rosyjskich żołnierzy ostrzelali Hilfswillige, jednak przybyli żołnierze niemieccy aresztowali ich, ponieważ byli uzbrojeni. Niemcy bali się, że nie będą do nich strzelać z zasadzek. Koszary na ulicy Ulonų były puste, ponieważ Rosjanie już uciekli. Tam zamknięto aresztowanych powstańców. To, że ich towarzysze są rozbrajani i aresztowani, zobaczyli inni Hilfswillige (było ich około 10), którzy przybyli później, chcąc dołączyć do walczących z Rosjanami. Widząc, co się dzieje, wycofali się i później opowiedzieli o tragicznym losie aresztowanych. Trzymając ich przez noc w koszarach, następnego dnia, około 40 rozbrojonych Hilfswillige Niemcy zapędzili do lasu nad Niemnem i rozstrzelali. Po okupacji w 1940 r. w Olicie Rosjanie budowali koszary, urządzali lotnisko, było wiele prac, dlatego przybyło wielu robotników z wiosek w poszukiwaniu zarobku – ich też wielu zginęło, ale pozostali pochowani w zbiorowych grobach, ponieważ niektórzy byli bez dokumentów lub krewni nie przybyli, aby ich zidentyfikować i pochować. Rozstrzelanych Żydów sami Żydzi pochowali na swoim cmentarzu przy ulicy Smėlio. Ludzie byli bardzo rozczarowani Niemcami, ponieważ czekali na nich jako wyzwolicieli, a oni jak kaci rozstrzelali bezbronnych. Według moich informacji, w pierwszych dniach wojny w Olicie zginęło około 300 osób, z czego kilkadziesiąt podczas bombardowania pierwszego dnia wojny. [fn: Tamże.] Być może przedstawione dokumenty archiwalne, wspomnienia i uwagi historyków pomogą dowiedzieć się więcej o wydarzeniach wojennych w Olicie w dniach 22–28 czerwca 1941 r., masakrach ludności cywilnej, walce i ofiarach powstańców, ponieważ powstańcy, ich oddziały (większość oddziałów powstała już po wybuchu wojny) działały w całym okręgu olickim – w miejscowościach: Oława, Birsztany, Butrymańce, Daugi, Druskienniki, Krakopol, Marcinkańce, Merecz, Mirosław, Niedzingi, Niemonajcie, Punia, Rudnia, Sereje, Simno, Stokliszki, Orany, Udria. W tych okolicach litewscy powstańcy musieli walczyć nie tyle z wycofującą się Armią Czerwoną, ile z rozproszonymi żołnierzami radzieckimi i przybyłymi oraz lokalnymi komunistami, a także organizować obronę i odbudowywać litewską administrację. Spontanicznie rozpoczęte powstanie było skierowane przeciwko wycofującej się Armii Czerwonej, a jednocześnie przeciwko interesom niemieckim, ponieważ zadeklarowano przywrócenie niepodległości i utworzenie Tymczasowego Rządu Litwy. Powstańcy łapali i izolowali uzbrojonych żołnierzy Armii Czerwonej, radzieckich aktywistów; zbierali porzuconą broń, utrzymywali porządek publiczny i zapewniali spokój w społeczeństwie, ponieważ policja nie wszędzie jeszcze się odbudowała; tworzyli różne komitety w gminach, formowali organy samorządu lokalnego, aby przejąć władzę, ponieważ byli urzędnicy radzieckich władz uciekli lub się ukryli. W ostatniej dekadzie systematycznie próbuje się usuwać znaki pamięci publicznej powstania czerwcowego i jego najwybitniejszych uczestników. Powstanie i jego uczestnicy są na Litwie systematycznie oczerniani, oskarżani o przyczynienie się do masowych mordów na litewskich Żydach i kolaborację z nazistowskimi Niemcami, a Tymczasowy Rząd jest porównywany z marionetkowym „rządem ludowym” Justasa Paleckisa. Fakt, że powstanie czerwcowe jest wiązane z Holokaustem, nie jest ani nowy, ani dziwny. Powtarza się echo narracji propagandy radzieckiej, że powojenni partyzanci byli „bandytami”, a powstańcy czerwcowi – „żydobójcami”. Jak 20 lat temu pisał obecny minister obrony narodowej Litwy, historyk dr Arvydas Anušauskas, „Związek Radziecki szczególnie irytował fakt, że narodowe powstanie czerwcowe i proklamowanie Tymczasowego Rządu bardzo wyraźnie obaliły propagandowy mit Moskwy, jakoby w 1940 r. Litwa radośnie i dobrowolnie wstąpiła do ZSRR. Właśnie za to na Litwie i jej powstańcach mszczono się przez kilkadziesiąt lat. NKWD, później KGB na wszelkie sposoby, zarówno w kraju, jak i za granicą, starały się dyskredytować powstańców, a przez nich – samo powstanie i dążenie narodu do odzyskania niepodległości”. W dzisiejszej Litwie na takie przedstawienie powstania czerwcowego jako kolaboracji pronazistowskiej przygotowano żyzną glebę. Chociaż Litewskie Centrum Badań Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy (głównie obecny dyrektor dr Arūnas Bubnys) przygotowało wiele publikacji naukowych i zbiorów dokumentów na temat okupacji nazistowskiej w latach 1941–1944, to jednak ten okres, a konkretnie powstanie czerwcowe, są słabo przedstawiane społeczeństwu. Pasywna i obojętna reakcja instytucji państwowych na rocznicę powstania czerwcowego pozwala sądzić, że w najbliższym czasie sytuacja ta nie ulegnie zmianie [fn: Žukauskas-Narutis Pilypas. Tautos sukilimas. Wilno, 2021, s. 10, 11.]. Zdaniem dra Arūnasa Bubnysa, głównym celem powstańców było zniesienie okupacji radzieckiej i odzyskanie niepodległego państwa litewskiego, natomiast Holokaust był celem i polityką III Rzeszy, nazistowską polityką prowadzoną we wszystkich okupowanych przez nazistów krajach. Historyk stwierdził, że powstańcy walczyli zarówno z wycofującymi się oddziałami Armii Czerwonej, jak i z radzieckimi aktywistami, którzy wycofywali się z Litwy do Rosji. Powstańcy ostrzeliwali wycofujących się. Wśród tych wycofujących się często znajdowały się również osoby narodowości żydowskiej – zarówno byli urzędnicy radzieccy, jak i niczym niezwiązani cywile, którzy po prostu bali się nadchodzących nazistów i starali się wycofać do Rosji, aby uratować życie. „Część wycofujących się rzeczywiście mogła zginąć od ostrzału powstańców. Ale celem powstańców nie było, powiedzmy, specjalne prześladowanie Żydów jako narodu – ostrzeliwali ich jako współpracowników lub zwolenników byłego reżimu radzieckiego, lub domniemanych zwolenników. Motywy walki były polityczne, a nie rasowe czy etniczne” – powiedział A. Bubnys. Ponadto kolumny wycofujących się były bombardowane również przez lotnictwo niemieckie. Podczas tych bombardowań zginęło również wielu urzędników i cywilów. Autor niniejszych wersów w 2011 r. i 2016 r. zwracał się do samorządu miasta Olita i radnych, aby pamięć o powstańcach czerwcowych z 1941 r. i ofiarach cywilnych wojny w Olicie została przynajmniej symbolicznie uhonorowana. Niestety, pielęgnowanie pamięci historycznej dla „działaczy” samorządu to misja niemożliwa… „Tradycyjnie” zwrócono się również wiosną 2021 r.: Do Mera Miasta Olita, Do Rady Miasta Olita Wniosek 16-04-2021 Olita 80 lat temu, 22 czerwca 1941 r., na Litwie wybuchło zbrojne powstanie, którego celem było wyzwolenie się spod okupacji radzieckiej i odtworzenie niepodległego państwa litewskiego. 23 czerwca 1941 r. z inicjatywy Mykolasa Babiliusa, nauczyciela gimnazjum w Olicie, zwołano lokalne zebranie Litwinów, aby wybrać komitet ds. utrzymania porządku publicznego. W pierwszych dniach wojny w Olicie uformowały się trzy oddziały strzelców-partyzantów: oddział kpt. rez. Domininkasa Jėčysa, który działał na prawym brzegu Niemna, oddział por. rez. Vladasa Šimoliūnasa – przy drodze do Kowna, a oddział por. rez. Benjaminasa Meškelisa – w rejonie koszar artylerii. Chociaż w Olicie strzelcy partyzanci nosili na rękawach białe opaski wskazane przez podziemie LAF, a strażnicy tymczasowej policji w Olicie byli zaopatrzeni w zaświadczenia w języku niemieckim, mimo to doszło do wielkiej tragedii – 23 czerwca 1941 r. Niemcy rozbroili i rozstrzelali 42-osobowy oddział strzelców partyzantów dowodzony przez B. Meškelisa, a w nocy z 24 na 25 czerwca rozstrzelali 8 strażników tymczasowego posterunku policji w Olicie i 2 partyzantów pomagających policjantom, a także zginęło ponad 300 cywilnych mieszkańców miasta. W pismach z 04.07.2011 r. i 23.06.2016 r., skierowanych do Mera i Rady Miasta Olita, pytano, dlaczego w Olicie nie ma ulicy, której nazwa byłaby związana z powstaniem, które miało miejsce na Litwie w dniach 22–28 czerwca 1941 r. (Sukilėlių, Birželio 23-osios) oraz z nazwiskami organizatorów powstania w Olicie (kpt. Domininkasa Jėčysa, por. Benjaminasa Meškelisa). Również w Olicie w żaden sposób nie upamiętniono pamięci mieszkańców Olity, którzy zginęli w pierwszych dniach wojny (podczas bombardowania zginęli również żołnierze Wehrmachtu, a podczas akcji „zemsty-rozliczenia” rozstrzelano około 300 osób). Można byłoby sądzić, że pamięć powstańców Olity z powstania czerwcowego 1941 r. została uczczona w Memoriale Cierpień Narodu „Nurimęs varpas” w Ogrodzie Miejskim Olity, jednak Memoriał poświęcony jest upamiętnieniu więźniów politycznych, zesłańców, partyzantów okręgu Dainava, powstańców armii litewskiej z 22–28 czerwca 1941 r. Należy zauważyć, że żołnierze powstańcy armii litewskiej nie byli w żaden sposób związani z miastem Olita, ponieważ w Olicie w latach 1939–1940 powstała duża baza wojskowa Armii Czerwonej; tutaj stacjonowało wiele czołgów 5 dywizji pancernej 3 korpusu zmechanizowanego Armii Czerwonej oraz zbudowano lotnisko. W Olicie powstanie czerwcowe w 1941 r. zorganizowali byli strzelcy, policjanci, urzędnicy, gimnazjaliści oraz kilku oficerów rezerwy. Można byłoby również sądzić, że pamięć powstańców Olity z powstania czerwcowego 1941 r. została uczczona na cmentarzu powstańców litewskich przy ulicy Skardžio (30 maja 2008 r. cmentarz powstańców litewskich został wpisany do rejestru dóbr kultury chronionych przez państwo Republiki Litewskiej), jednak w maju–lipcu 1942 r. na wspólny cmentarz żołnierzy niemiecko-litewskich w Olicie (obecnie ul. Skardžio) przeniesiono szczątki 45 litewskich żołnierzy powstańców, którzy zginęli w całym okręgu olickim, głównie w rejonie orańskim. Na tym zniszczonym w czasach radzieckich cmentarzu żołnierzy niemiecko-litewskich nie ma pochowanych żadnych powstańców z Olity (wynika to z dokumentów archiwalnych). Na podstawie powyższych faktów można stwierdzić, że do tej pory w Olicie pamięć powstańców z Powstania Czerwcowego 1941 r. w żaden sposób nie została upamiętniona. Dlatego, obchodząc 80. rocznicę powstania z 22–28 czerwca 1941 r. i dążąc do zachowania dziedzictwa historycznego, Proszę: 1. Nazwać nowe ulice w Olicie lub, jeśli to możliwe, zmienić nazwy starych – na Sukilimo, Sukilėlių, Birželio 23-osios; 2. Nazwać nowe ulice w Olicie lub, jeśli to możliwe, zmienić nazwy starych nazwiskami organizatorów i uczestników powstania w Olicie – kpt. Domininkasa Jėčysa (poległego 11.08.1947 r.), por. Benjaminasa Meškelisa (poległego 23.06.1941 r.), strzelca Algirdasa Ražaitisa (poległego 24.06.1941 r.), strzelca Pranasa Valiulisa (poległego 23.06.1941 r.) lub podobnymi nazwami; 3. Upamiętnić tablicami pamiątkowymi ważne miejsca powstania w Olicie w 1941 r. – sztaby uczestników zbrojnej walki powstańczej (Dom Strzelców, dawny budynek Gimnazjum). 4. Upamiętnić pamięć mieszkańców Olity, którzy zginęli w pierwszych dniach wojny (podczas bombardowania zginęli również żołnierze Wehrmachtu, a podczas akcji „zemsty-rozliczenia” rozstrzelano około 300 osób), umieszczając tablicę pamiątkową. Powstanie czerwcowe 1941 r., które trwało około tygodnia, obaliło twierdzenia propagandy radzieckiej, że Litwa dobrowolnie w 1940 r. wstąpiła do Związku Radzieckiego. Takie powszechne powstanie narodu było jedynym na terenach podbitych przez ZSRR. Na Litwie powstańcy odbudowali instytucje samorządowe. Tylko okupacja nazistowska nie pozwoliła na utrwalenie odtworzonego państwa niepodległego. Gintaras Lučinskas (podpis). „Tradycyjnie” od „działaczy” samorządu odpowiedź nie została otrzymana. 23 czerwca 2021 r., w 80. rocznicę powstania z 22–28 czerwca 1941 r., mieszkańcy Olity i członkowie zarządu Litewskiego Stowarzyszenia Więźniów Politycznych „Kolyma” (z Olity, Wilna, Kowna i Birsztan), nieobojętni na historię Dzukii, oddali hołd powstańcom, którzy zginęli w dniach 23–25 czerwca w Olicie, oraz ponad 300 cywilnym mieszkańcom miasta Olita, którzy zginęli w pierwszych dniach wojny podczas akcji „zemsty” przeprowadzonej przez żołnierzy niemieckich. W południe w kościele pw. św. Aniołów Stróżów w Olicie odprawiono Mszę Świętą za poległych za wolność Litwy. Do modlitwy za poległych bohaterów narodu zaprosił dziekan ks. Arūnas Užupis. „Celem powstania czerwcowego, które miało miejsce 80 lat temu, było wyzwolenie się z jarzma radzieckiego i przetrwanie Litwy jako narodu. Cena wolności jest wysoka, wymagająca wielu ofiar – życia powstańców. Naszym obowiązkiem jest pamiętać o tych ofiarach, oddać im hołd” – mówił podczas kazania dziekan ks. Arūnas Užupis. Po Mszy Świętej odśpiewano Hymn Narodowy. Następnie na dziedzińcu kościelnym, obok dzwonnicy, odbyło się krótkie upamiętnienie. Przemawiała mieszkanka Olity, nauczycielka Aldona Marcinkevičienė: Dzisiaj obchodzimy 80. rocznicę Powstania Czerwcowego 1941 roku. Myślami wracamy do miejsc rozstrzelań na ulicy Lelijų i w okolicach mostu Koniuchach, które przechowują straszliwą pamięć. Wspominamy ponownie pochowanych uczestników powstania na ulicy Skardžio oraz pochowanych na dziedzińcu tego kościoła: Pranas Valiulis, czterdzieści dwa lata… Benjaminas Meškelis, trzydzieści dwa lata… Stasys Mugenis, czterdzieści lat… Juozas Ramanauskas, czterdzieści lat… Algirdas Ražaitis, dziewiętnaście lat… Vytautas Buinickas, dwadzieścia lat… To my, licząc swoje lata, co roku dodajemy kolejny rok. Licznik lat większości z nich zatrzymał się 24 czerwca 1941 roku, a Benjaminasowi Meškelisowi jeszcze dzień wcześniej, płacąc najdroższą cenę za to, aby na zawsze pozostali młodzi. Co łączyło tych odważnych mężczyzn. Bezwarunkowa miłość do Ojczyzny i to, że większość z nich była strzelcami… Córka powstańca (policjanta granicznego, strzelca) Stasysa Mugenisa, emerytowana nauczycielka Julija Mugenytė-Grabskienė, wspominała drogę życiową ojca, jego odwagę i determinację, jego śmierć za wolność ojczyzny, twierdząc, że ofiara nie była daremna. Podkreśliła, że oddajemy hołd powstańcom, którzy zginęli w Olicie podczas powstania czerwcowego i ci powstańcy nie mają nic wspólnego z późniejszym Holokaustem. Aldona Marcinkevičienė zaprosiła do złożenia kwiatów i zapalenia świec pamięci na grobach uczestników powstania na dziedzińcu tego kościoła oraz w miejscu ponownego pochówku powstańców na ulicy Skardžio (w czerwcu 1941 r. w powiecie Olita zginęło 45 litewskich żołnierzy powstańców, ale ponownie pochowano ich jesienią tego samego roku i wiosną 1942 r.). Uczczono groby strzelców – nauczyciela, por. rez. Benjaminasa Meškelisa (1909–1941), starszyny rezerwy Pranasa Valiulisa (1899–1941), Stasysa Mugenisa (1901–1941), Juozasa Ramanauskasa (1901–1941), gimnazjalisty Algirdasa Ražaitisa (1922–1941) oraz powstańca Vytautasa Buinickasa (1921–1941). Następnie orszak z flagami ruszył w kierunku Domu Strzelców w Olicie im. mjr. Antanasa Juozapavičiusa z 1 Okręgu Związku Strzelców Litewskich przy ulicy S. Dariaus ir S. Girėno, gdzie odbyła się uroczysta część obchodów. Prowadzący, nauczyciel Eugenijus Guntulionis, wygłosił słowo wstępne, z głośnika zabrzmiało archiwalne nagranie radiowe z deklaracją odtworzenia państwa litewskiego, która została odczytana 23 czerwca 1941 r. Minutą ciszy uczczono poległych powstańców, trójkolorowy wieniec kwiatów złożono pod pomnikiem poświęconym uczestnikowi powstania czerwcowego, ówczesnemu komendantowi miasta Olita, kpt. rez. Domininkasowi Jėčysowi (1896–1947), który później zginął z honorem, pełniąc obowiązki dowódcy partyzantów okręgu Dainava. Po występie artystycznym młodych artystów ze studia teatralnego „Taškas” (wykonali fragment dramatu V. V. Landsbergisa „Bunkeris”) odsłonięto i poświęcono Tablicę Pamiątkową (inicjator upamiętnienia historycznego G. Lučinskas, zleceniodawca – administracja miasta Olita), poświęconą pamięci kwatery dowodzenia kompanii powstańców Frontu Działaczy Litewskich w Olicie. Tablicę pamiątkową odsłonił były partyzant Justinas Padegimas, a poświęcił dziekan ks. Arūnas Užupis. Tablicę tę zdobi symbol związku powstańców z powstania w dniach 22–28 czerwca 1941 r. Kod QR kieruje do strony internetowej poświęconej powstaniu czerwcowemu www.tautos1941sukilimas.lt, na której publikowane są i będą stale aktualizowane informacje o konkretnych wydarzeniach powstania. Strzelec, kapitan w stanie spoczynku Adolfas Barysas i syn więźnia politycznego Gintaras Žilionis odczytali przygotowane przez strzelca, regionalistę G. Lučinskasa sprawozdanie „1941-ųjų birželio 22–28 d. sukilimo atgarsiai Alytuje”. Występy muzyczne umilił bard Donatas Vasiliauskas, który akompaniując sobie na gitarze akustycznej, wykonał kilka pieśni patriotycznych. Niestety, na wydarzeniu nie było żadnego przedstawiciela samorządu. Istotną uroczystość zorganizowały organizacje społeczne: Litewskie Stowarzyszenie Więźniów Politycznych „Kolyma”, Oddział Litewskiego Sąjūdisu w Olicie, Oddział Zjednoczenia Narodowego w Olicie, Oddział Litewskiego Stowarzyszenia Więźniów Politycznych i Zesłańców w Olicie, Forum Olity.